(Mat. filmowy) Jest źle, a będzie jeszcze gorzej! SKANDALICZNIE PROWADZONY REMONT DW 240 – ODCINEK W TUCHOLI

Dlaczego nie wejdziecie w kontakt z mediami i nie kierujecie wielkich ciężarówek innymi drogami,tylko przez Tucholę? To jedno z wielu pytań, które radni tucholscy zadawali dwóm gościom – specjalistom od dróg, którzy przyjęli zaproszenie do wzięcia udziału w ostatniej sesji Rady Miasta w Tucholi.

Zanim skomentujemy to,co się działo w sali sesyjnej tucholskiego magistratu, poznajmy oficjalną notatkę prasową, poświęconą spotkaniu.

W poniedziałek (23.04) podczas obrad Rady Miejskiej w Tucholi gościli przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich: Janusz Dąbka, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Tucholi oraz Leszek Nitka, kierownik projektu przebudowy drogi wojewódzkiej nr 240 Chojnice – Świecie.

Wizyta przedstawicieli właściciela DW 240 miała na celu poinformowanie mieszkańców Tucholi o przebiegu inwestycji i problemach związanych z jej realizacją.

Wiadomo już, że pierwotny termin zakończenia inwestycji, czyli 3 sierpnia br., jest nierealny. Jak wyjaśniał podczas sesji Leszek Nitka, przy realizacji inwestycji pojawiły się nieprzewidziane w projekcie sprawy. Mówił m.in. o pracach, które musi wykonać Przedsiębiorstwo Komunalne (konieczność wymiany wodociągu i kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami na ul. Cegielnianej, prace związane z wodociągiem i przyłączami na ul. Warszawskiej).

Jest też wiele problemów dotyczących gruntów.

„Natrafiliśmy niestety na grunty słabonośne, jest dużo większa ilość tych gruntów, które niestety musimy wymienić. To głównie jest na odcinku Rudzki Młyn i obejście Płazowa” – wyjaśniał Leszek Nitka.

Zaznaczył również, że w samej Tucholi, w ziemi jest bardzo dużo urządzeń niezinwentaryzowanych lub zinwentaryzowanych, ale w innych miejscach. „Wszystko to wymagało zmian w projekcie. To są problemy podziemne, których nie widać” – podkreślił.

Obecnie prowadzone są rozmowy ws. aktualizacji harmonogramu robót. Będzie on znany prawdopodobnie za dwa, trzy tygodnie.

Z uwagi na to, że inwestycja przekłada się na duże problemy komunikacyjne w mieście, zatwierdzony zostanie nowy projekt organizacji ruchu. Zakłada on, że ruch pojazdów powyżej 3,5 tony będzie skierowany na Sępólno i następnie do Człuchowa. Dzięki temu zostanie odciążone centrum Tucholi, czyli ulice Cegielniana i Warszawska. Natomiast pojazdy do 3,5 tony będą skierowane przez miasto, czyli ulicą Świecką.

„W tym momencie, jeśli zostanie uruchomiony ten projekt, ruch będzie znacznie podzielony na te dwa najbardziej newralgiczne punkty” – wyjaśniał Leszek Nitka, kierownik projektu przebudowy drogi wojewódzkiej nr 240 Chojnice – Świecie.

Podczas sesji przedstawiciele ZDW poinformowali również, że na ul. Warszawskiej od 24 kwietnia br. nastąpi wyłączenie oświetlenia. Ma zostać przywrócone na wakacje. Wówczas będą nowe lampy ledowe. Z kolei na ul. Cegielnianej zamontowane zostanie oświetlenie tymczasowe, które będzie działać aż do momentu załączenia nowego.

„Jeśli chodzi o ul. Świecką, oświetlenie jest wyłączone. Najpóźniej do końca wakacji wykonawca zadeklarował, że oświetlenie będzie załączone” – dodał Leszek Nitka.

Według deklaracji kierownika projektu przebudowy DW 240, niebawem zmniejszą się uciążliwości dla kierowców.

– Po weekendzie majowym będą prowadzone prace bitumiczne na odcinku od ronda do ul. Witosa. Następnie roboty zostaną przerzucone na drugą stronę. Wtedy też prawy pas będzie udostępniony, będzie na pewno lepsza przejezdność niż teraz – zapewnia Leszek Nitka. Wskazuje też, że kiedy ruch ciężarówek będzie wyprowadzony poza centrum Tucholi, na pewno zmniejszy się jego natężenie. Przypuszczalnie objazd dla samochodów zostanie uruchomiony pod koniec maja.

Do wypowiedzi przedstawicieli ZDW odniósł się burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.

Duet, panowie Nitka / Dąbka – drogowcy

„Bardzo dziękuję panom, że zechcieliście przyjąć zaproszenie i mam taką propozycję, żeby przynajmniej jeden z panów skorzystał z kolejnych naszych zaproszeń, jako że mamy co miesiąc sesję. Nie ukrywamy, że zależy nam, żeby u źródła mieć informację, czyli od państwa. Jako Zarząd Dróg Wojewódzkich, jesteście głównym inwestorem dla tej inwestycji” – podkreślił burmistrz.

Przypomnijmy, że gmina Tuchola partycypuje w kosztach przebudowy DW 240. W budżecie zabezpieczono na ten cel 1 mln 56 tys. zł.

„Oczywiście wszystkie uwagi i problemy są zgłaszane bezpośrednio do nas. Podejmujemy wspólnie z państwem, z innymi służbami jakieś doraźne działania, które z jednej strony wpływają na bezpieczeństwo ruchu, z drugiej strony w jakiś minimalny chociaż sposób udrożniają ten ruch. Przypomnę tu takie rozwiązanie, jak przejazd przez PKS i ul. Słoneczną” – dodał burmistrz.

Nie krył też obaw związanych ze zwiększonym natężeniem ruchu w sezonie wakacyjnym.

„Zwracam uwagę, że mamy do czynienia z okresem wiosennym w tej chwili i mamy przed sobą dopiero szczyt ruchu

na drodze 240. Możemy ten ciężarowy ruch wyprowadzić poza nasz teren, nie mniej jednak w sezonie turystycznym to natężenie ruchu na 240-tce jest ogromne. Nie ukrywamy, że już jesteśmy przerażeni, co to może być, jak zaczną się wakacje. Dlatego też uważam, żeby przynajmniej jeden z panów przyjmował nasze zaproszenie na kolejne sesje, tak żeby prosto z placu budowy i u źródła mieć te informacje i je mieszkańcom przekazać” – zaapelował burmistrz Tadeusz Kowalski.

Janusz Dąbka, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Tucholi, zadeklarował, że jeśli będzie taka potrzeba, przedstawiciel ZDW pojawi się na sesji.

********

Zacznijmy od filmu, zmuszając Czytelników do samodzielnej oceny sytuacji, może pokryje się ona z naszymi obserwacjami.

Firma Skanska, realizująca zadanie, podobno bardzo dba o swój wizerunek, słusznie, to dobra firma, która mierzy się z najpoważniejszymi inwestycjami. Działa dobrze, metodycznie i nie łamie pewnych standardów. Jak się okazuje, priorytetem jest bezpieczeństwo i higiena pracy. Nie liczmy więc, na to, że firma ściągnie do Tucholi trzy brygady, które będą pracowały 24h/ dobę. Firma byłaby w pracach bardziej zaawansowana, gdyby nie „drobiazg” – kompletny chaos panujący w dokumentacji instalacji,które znajdują się pod tucholską, rozmiękniętą ziemią z gatunku „tuchły”. Do tego wątku za chwilę powrócimy.

Codzienne tasiemcowe zatory przed i za tucholskim rondem, to norma, warto posłuchać CB-Radia i tego, co kierowcy sądzą o tym wielkim placu budowy i pracownikach – uszy więdną i to dosłownie. Wszyscy odpowiedzialni za ten stan powinni zostać wytarzani w smole i pierzu, a następnie „puszczeni” Świecką aż do wysokości „kina”, którego też nie mamy.

Na spotkaniu znaleźli się dwaj panowie, których już poznaliśmy, a zdecydowanie powinni pojawić się jeszcze inni goście w tym pan Marszałek wraz ze swoją świtą. Nasz najważniejszy sługa z Torunia oczywiście ma to wszystko w nosie, może z łaski pojawi się w Tucholi w maju i pozna tę lokalną katastrofę od kuchni,ale miejmy pewność, że Jego PR-owcy przekują tę klęskę w sukces.

Budowa ma potężne opóźnienie, minimum trzy tygodnie, podobno na przeszkodzie stanęła pogoda, według przepisów, nie można prowadzić prac poniżej 5 stopni Celsjusza. Ok. , to można zrozumieć, ale co z resztą? Jak Świecka i Cegielniana są długie i szerokie w glebie ryje PK Tuchola. Pracownicy tej firmy mają trudne zadanie, bo do nich należy zrobienie porządku z instalacjami podziemnymi. Dlaczego teraz? Bo realizujący zadanie nie pozwoli na uszkodzenia nawierzchni, aby coś poprawić później. Przypomnijmy, gwarancja na nową drogę, to aż siedem lat.

Efekt? Dzisiaj bez wody jest jedna część miasta w tym „małe osiedle” – Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa, której wodę być może przywrócą pracownicy PK, około godziny 18-stej. Zrobiliśmy już nawet zakłady, że nie dotrzymają terminu i pewnie znowu wygramy.

Co znajduje się pod ziemią?

To wie jasnowidz z Człuchowa, bo miejscowe władze to już niekoniecznie, stąd awarie wodociągów i innych instalacji. Koparki ryją według planów,ale ciągle napotykają przeszkody, które nie są na nich naniesione. To oczywiście nie jest winą obecnych władz miasta, a ich poprzedników i to z bardzo odległych ‚czerwonych” lat. Dodatkowo, istnieje potrzeba przeprowadzenia nowych instalacji, które ponownie opóźnią remont fatalnej drogi. Dobra wiadomość jest taka, że po majowym weekendzie być może rozpocznie się układanie masy bitumicznej na jednym pasie Cegielnianej. Optymiści twierdzą, że poprawi to przepustowość – bzdura!

Rondo znajduje się w kompletnej ruinie, oznacza to, że pieniądze,które w nie utopiono wcześniej, są już nie do odzyskania. Dodatkowo…, zostanie ono kompleksowo wyremontowane, ale nie liczmy na to, że jego średnica się zmieni. Zamiast granitowej kostki, której resztki jeszcze widzimy, pojawi się warstwa bitumiczna o specjalnej wytrzymałości. To kolejna bzdura, bo my wiemy, że wielkie ciężarówki „rozjadą” ją, najdalej w pół roku.

I tak dochodzimy do kwestii odpowiedzialności

Komuś piekielnie zależy na tym, aby „utopić” Urząd Miasta i Gminy w Tucholi w bałaganie pt. „Remont drogi wojewódzkiej 240 ze Świecia do Tucholi. Mówiliśmy o tym wielokrotnie,ale w dalszym ciągu, mieszkańcy obwiniają naszych samorządowców o opieszałość w tej sprawie. Zarzewiem rodzącego się konfliktu jest to nieszczęsne rondo w środku Tucholi. Mamy do czynienia z powielanym kłamstwem.

Owszem, Burmistrz dorzucił ponad milion złotych, ale o tym już mówiliśmy wyżej, jednak nie ma to nic wspólnego z odpowiedzialnością za pracę. Magistrat może prosić,grozić, monitować, a tak na prawdę jest uzależniony od osób trzecich, a nawet czwartych, które już rozpoczęły kampanię wyborczą, tę najbrudniejszą od dwudziestu lat.

Radni pytają…

W filmie poznaliśmy już odpowiedzi na pytania radnych, są one wymijające, odkrywające przerażającą rzeczywistość, a ujęte w jednym zgrabnym zdaniu: „…aby było lepiej,musi być gorzej”. Za coś takiego goście radnych, powinni zostać zwolnieni z pracy w trybie natychmiastowym, a najlepiej dyscyplinarnie. Dlaczego? Bo ich psim obowiązkiem jest doprowadzenie do stanu, gdzie bezpieczni będą i piesi i kierowcy. Tych w wielkich ciężarówkach, zwyczajnie nie powinno tutaj być. Marszałek powinien spowodować to,że tranzyt odbywać się ma innymi trasami. Takie ograniczenia powinny być wprowadzone w Świeciu, Chojnicach i Gdańsku, względnie w Koszalinie. To jest możliwe! Brak ciężarówek przyspieszyłby remont DW 240 i tutaj trudno się nie zgodzić ze zdaniem pana radnego Wesołowskiego.

A co z wakacjami?

Nie wydarzy się nic specjalnego, kolejki do ronda zaczynać się będą w okolicach Rudzkiego Mostu lub Płazowa, mieszkańcy osiedli położonych przy Świeckiej, Cegielnianej, Warszawskiej zostaną odcięci. Będzie mnóstwo wypadków i stłuczek, będą potrącenia przechodniów i rowerzystów, w nocy nie będzie oświetlenia i do wykopów będą wpadały pojazdy. Taka jest rzeczywistość,ale planiści wpadli na iście szatański pomysł, bo chcą dodatkowo zrujnować i tak już zniszczoną ulicę Czarna Droga, ponieważ właśnie tamtędy będzie się odbywał tranzyt w stronę Sępólna Krajeńskiego. Co ten pomysł przyniesie prócz zniszczenia ulicy? Na wysokości wiaduktu kolejowego przy Sępoleńskiej będą ginęli ludzie, chyba że…, zostanie tam wprowadzona sygnalizacja świetlna. Co to oznacza? Zatory od centrum miasta i od dworca – praktycznie ruch w Tucholi zostanie zablokowany.

Widzimy wyraźnie, że jesteśmy w ścisłej czołówce na równi z rządem, ponieważ proces scymbalenia przebiega równolegle. Jakoś nikt nie wspomina o tym,że nasze auta zostaną zniszczone lub uszkodzone, nikt nam nie zapłaci odszkodowań za cudze błędy, za to docierają do nas apele o cierpliwość, zrozumienie i inne tego typu banały.

Jak powinno być? Stosy pozwów przeciwko wszystkiemu i wszystkim, stan tucholskich ulic jest tragiczny od lat, a większość mieszkańców obietnice i apele mają tam, gdzie zwykle człowiekowi wyrastają nogi.

I w tym wszystkim zastanawia już tylko jedno, dlaczego w tak przeciągły sposób, milczy tucholskie starostwo? Czyżby tamtejsze władze poruszały się śmigłowcowcami? A może przyjęły taktykę nie mieszania się ? To wygodne, wręcz asekuracyjne, wszak pokorne cielę dwie matki ssie i to za każdą cenę.

Szok nadejdzie już wkrótce…, wbrew pozorom, ludzie głupi nie są i chwała im za to, bo zastępy myślących, są naszymi stałymi Czytelnikami.

Dziękujemy Wam za to!


Mariusz R.Fryckowski