„Mówiące Kamienie”, czyli…, czy warto już teraz ogrzać kilka cel? – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

„Mówiące Kamienie”, czyli…, czy warto już teraz ogrzać kilka cel?

Wiecie Państwo jak ciężko kupić w Tucholi dobrą i długą miarę? To towar deficytowy, a bez tego prostego wydawałoby się przyrządu, nie da się niczego zmierzyć. Co ma piernik do wiatraka? Wbrew pozorom sporo, zwłaszcza, gdy na problem popatrzymy z wojskowego punktu widzenia. W dawniejszej Polsce, każdy obywatel płci wiadomej (teraz trudno się połapać) odbywał zasadniczą służbę wojskową. Kiedy zbliżał się właściwy czas, przyszły rezerwista kupował sobie miarę krawiecką i każdego dnia odcinał jej centymetrowy skrawek w oczekiwaniu na koniec służby. Przypomniałem sobie ów zwyczaj i postanowiłem zrobić to samo, aby cieszyć oczy każdego dnia tym, że przybliża mnie do końca kadencji władz samorządowych powiatu, które swoje zadki przyspawały do służbowych foteli i ani myślą ich odrywać. Czas „wesprzeć” ich w niedoli…

Po lekturze tekstu, który ja poznałem wcześniej, a Wy państwo poznacie za chwilę, nie mam najmniejszych wątpliwości, ten zespół, w takim składzie nigdy, przenigdy nie powinien piastować najmniejszych funkcji publicznych aż do chwili, kiedy…zmądrzeje. Myślę, że to drastyczny i wirtualny osąd, bo takich postaw zmienić się nie uda ze względu na butę, wiek i pospolity brak ogłady, który powoli udziela się ogółowi. Obawiam się, że tylko TOKiS, jako jedyny, niezależny głos w tym regionie, odważy się na polemikę, reszta tzw. mediów z pewnością metodą „na strusia”,schowa głowy w piasek i udawać będzie, że problemu nigdy nie było, no może z wyjątkiem samego zainteresowanego, który wymusił głos obrażonego zarządu. O kim mowa?

Zapraszam do lektury czegoś wyjątkowego.

 

OŚWIADCZENIE ZARZĄDU POWIATU TUCHOLSKIEGO W SPRAWIE TZW. „MÓWIĄCYCH KAMIENI”

W nawiązaniu do artykułu w Tygodniku Tucholskim „Starostwo naruszyło ustawę i własny regulamin” z dnia 24.10.2013 r. nr 43/2013 roku oraz w związku z pojawieniem się w mediach różnorodnych opinii i zarzutów, które w ocenie Zarządu Powiatu mogą powodować dezinformacje co do charakteru i przebiegu sprawy tzw. „Mówiących Kamieni” pragniemy podkreślić, iż zostały w nim zawarte nieprawdziwe dane, które mogą wprowadzać czytelników i słuchaczy w błąd.

Sprawą opisaną w Tygodniku Tucholskim zajęła się nie tylko komisja rewizyjna, jak w artykule podkreślono, ale również instytucje kontrolne takie jak Urząd Zamówień Publicznych i Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych, które zgodnie uznały, iż wskazane przez komisję rewizyjną uchybienia, absolutnie nie miały wpływu na wynik postępowania zamówienia publicznego pn. „Realizacja systemu kamieni identyfikujących miejsca atrakcyjne turystycznie”.

 

Wskazane przez Urząd Zamówień Publicznych uchybienia nie miały wpływu na wynik postępowania, a tym samym stwierdzono brak podstaw do przeprowadzenia kontroli doraźnej przedmiotowego postępowania.

 

Sprawę traktuje się politycznie, a nie merytorycznie. Takie stwierdzenie nasuwa się po przeanalizowaniu pism instytucji kontrolnych. Pracownicy pracujący nad projektem wykonali swoją pracę sumiennie i zgodnie z przepisami prawa. Cały projekt został uznany za innowacyjny i już otrzymaliśmy za niego wyróżnienie.

Niektórzy członkowie komisji pewnie nigdy nie zgodzą się z wykładnią i interpretacją prawa państwowych instytucji kontrolnych, jednak dla nas istotne są właśnie te dokumenty, bo to one odzwierciedlają rzeczywistość. Wszystko inne to gra polityczna, która nie ma nic wspólnego z prawidłową pracą i wręcz ponadprzeciętnym zaangażowaniem ludzi pracujących nad tym projektem.

 

Wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób zaangażowały się w realizację i doprowadziły do sukcesu projektu, chcielibyśmy dzięki uprzejmości i za pomocą mediów serdecznie podziękować. Komisji rewizyjnej dziękujemy za ich wkład i ponadprzeciętne zaangażowanie w kontrolę tego projektu. Wszystkie te czynniki pomogły w osiągnięciu tak wysokiej oceny w instytucjach kontrolujących oraz rozpowszechnienie naszych regionalnych „Mówiących Kamieni” na całą Polskę.

 

Wszystkie dokumenty związane ze sprawą „Mówiących Kamieni” zostaną udostępnione zainteresowanym na stronie Starostwa Powiatowego w Tucholi.

 

Zarząd Powiatu Tucholskiego

 

***

 

Dawniej na Dzikim Zachodzie, wszelkie kwestie sporne rozwiązywano przy pomocy produktów Samuela Colta, najlepiej w samo południe, lub o 15:10, tuż przed przyjazdem pociągu do Yumy. Niestety, mieszkamy na Dzikim Wschodzie, a ostatnie prawdziwe pociągi zastąpiły autobusy szynowe z wiecznie palącymi się „klockami hamulcowymi”. Sami hamulcowi, także niewiele mają wspólnego z dawnymi kowbojami, bo obecnie zastąpili ich… radni, których samo wykształcenie i system wartości bardziej przypominają te z czasów człowieka z Cro-Magnon, choć nawet i tamci troglodyci mieli bardziej logiczne podejście do życia.

Celem był mamut i skuteczne „walnięcie go w łeb”, aby nakarmić żonę, dzieci, ewentualne kochanki i bynajmniej nie potrzebne im do tego były kamienie identyfikacyjne, za taczkę unijnych, czyli naszych pieniędzy.

Tekst, który z takim trudem „wysmarował” zarząd ( wszelka pisownia zamierzona) można nazwać tym z gatunku : ludzie, to nie my, to… oni, najlepiej enigmatyczni. Okazuje się, że mityczni „Oni”, mają tylko jeden cel – upolitycznienie całej awantury wokół kamlotów od których można dostać albo zawału, albo… zgagi.

Kamienie, jako swoiste drogowskazy dla turystów, nie są czymś złym, wręcz przeciwnie, sprawdziły się w kilku krajach. Jednak do opinii publicznej, nigdy stamtąd nie przedostały się informacje o tym, że sam proces przystąpienia do tej inwestycji mógł być tak kuriozalnym.

Temat dawno stałby się historią gdyby nie kilka szczegółów, którym poświeciliśmy wiele tekstów. Praktycznie od momentu rozpatrzenia ofert przetargowych, gdzie od początku do końca wybór konkretnej firmy był grubą niestosownością, również poprzez przygotowanie „na kolanie” całego procesu wdrażania pomysłu w życie, z uwzględnieniem wielu potknięć w procesie koordynacji informatycznej i czysto technicznej. Pisaliśmy o tym i pokazywaliśmy na naszych nagraniach audio.

Dodatkowo ten wyjątkowy skandal, i to jeszcze z radnym i jego żoną w tle, jak to nazwać? Ulica mówiła o ustawce, dziennikarze ze zdziwienia przecierali oczy. Robili to zresztą wiele razy, ponieważ ta inwestycja nie mieści się w żadnym możliwym schemacie, który można odnieść do demokratycznego państwa. Późniejsze „kontrole” potwierdziły tylko jedno, to cyrk i kpiny już nie tylko z systemu, ale i obywatela, którego traktuje się jak upośledzonego umysłowo i dodatkowo wmawia się mu to, że ten stan akceptuje, a nawet lubi?

Dzisiaj wszyscy wspólnie przekonaliśmy się o tym, że dawną ubecką metodę na „psychuszkę” zastosowano wobec Tygodnika Tucholskiego – medium, które powiedzmy sobie szczerze, może budzić wiele kontrowersji, jednak w tym konkretnym przypadku, który rozpatrywał wszechwiedzący zarząd, który z pomocą innych doprowadził, obecne finanse powiatu już nie na skraj przepaści, a czarnej dziury, to zwyczajne świństwo, gdzie moralni winowajcy stali się sędziami we własnej sprawie i dali sobie pełne rozgrzeszenie.

Z samego wstydu, za głupoty, które na kolejnych sesjach wygadywali radni powiatowi , powinni zaniemówić do końca swojej żałosnej kadencji, lub popełnić zbiorowe samobójstwo wzorem ptaków dodo.  Nic z tego, aby tak postąpić trzeba mieć to coś, czego nie mieli, nie mają i mieć nigdy nie będą. To proste i jasne – ich miejscem jest śmietnik historii Tucholi, który trzeba przysypać dodatkowo odpadami, które zebrał na swojej posesji Hydrotor, po to, aby te kilka zmarnowanych lat wymazać z kart dziejów Tucholi.

Prędzej, czy później całą tę sprawę zbada główny sponsor tej hecy – Unia, wtedy stanie się cud – kamienie przemówią tak skutecznie, że być może opłacać się będzie ogrzanie kilka cel, na początek może w Chojnicach i Toruniu?

 ___________________________________

 404592_284602088317806_734371599_nFot. i tekst – Mariusz R.Fryckowski