Nowy zakład już działa, tylko te nieuzasadnione i wszechobecne ploty

Żadną tajemnicą jest, że Tuchola zyskała nowego inwestora, który działa w branży spożywczej. Mówiliśmy o tym, nawet relacjonowaliśmy konferencję prasową z udziałem nowych inwestorów z Niemiec.

Powoli stajemy się prawdziwym zagłębiem w dziedzinie „słodkości” i to jest pozytywna wiadomość. Nowi inwestorzy poradzili sobie z wszystkimi przeciwnościami losu i formalnościami, są zadowoleni ze współpracy z władzami miasta, w iście ekspresowym tempie wybudowali fabrykę i już produkują!

Pracę znalazło 70 osób, a już za chwilę zatrudnienie znajdą kolejne, jak wynika z rozmowy, którą przeprowadziliśmy z przedstawicielem firmy dzisiaj. Niestety, ta wszechobecna, tucholska plotka. Ludzie, którzy nie wiedzieć czemu, rozgłaszają je w miejscach publicznych myśląc, że są anonimowe. Nie w dzisiejszych czasach i nie w Tucholi!

Ta głosi, że zakład zatrudnia wyłącznie Ukraińców, których dowozi własnymi autobusami. przypomnijmy sobie, to właśnie nasza redakcja zadała władzom zakładu pytanie, czy będzie zatrudniali gości zza wschodniej granicy. Inwestorzy uczciwie podeszli do sprawy i nie wykluczyli tego, ale wtedy, gdy nie będzie chętnych do pracy z naszego rejonu.

Okazuje się, że jednak nie brakuje, całą załogę stanowią Polacy, którym stworzono naprawdę godziwe warunki do pracy. Zaplecze socjalne, system wynagradzania, mogą tego pozazdrościć inne firmy.

Dlatego zamiast opowiadać niestworzone rzeczy o firmie, która działa jak należy, może warto lepiej złożyć w niej swoje CV, odbyć rozmowę, szkolenie i rozpocząć pracę?

Plotkarzom pod rozwagę…


(mrf.)