Obecny Burmistrz staje do wyborów…

I stało się, obecny, działający do tej chwili burmistrz, ponownie staje na przedwyborczym dywaniku,oddając swoją osobę pod społeczną ocenę. Tym razem zapewne zdaje sobie sprawę z tego,że nie będzie łatwo.

Ma trzech nie przeciwników, a wrogów i wstępny stosunek 3 : 1 robi wrażenie, tak już dawno nie było. Jednak nie przesadzajmy ze skalą zagrożenia, bo doskonale znamy lokalne realia i to, że jeden z kontrkandydatów śmiertelnie dla swojej kampanii zaspał i praktycznie się nie liczy, chyba, że wykona gest Rejtana i to w samym centrum miasteczka.

Kampania wyborcza obecnego Burmistrza Tucholi, stała się dostrzegalna również w Internecie i to jest dobra wiadomość, bo właśnie w tym miejscu można napisać wszystko, a nawet pokusić się o publiczne wylanie pomyj na głowę samorządowca. Do tej chwili jeszcze tego nie ma i miejmy nadzieję, że jako naród względnie cywilizowany, zamiast sterty bzdur, usłyszymy konkrety,co zrobiono dobrze, a co w myśl tekstu jednej z piosenek Wojciecha Młynarskiego – „spieprzono”.

To jedyna i niepowtarzalna okazja,która nie rujnuje, a buduje, również wizerunek kandydata, który musi przemówić! Taka jest cena wyboru!

Szanowni Mieszkańcy Gminy Tuchola,
Drodzy Przyjaciele i Znajomi,

pragnę poinformować, że podjąłem decyzję o ponownym kandydowaniu na stanowisko Burmistrza Tucholi. Poddając się Państwa weryfikacji zamierzam rozliczyć się ze złożonych obietnic i przedstawić dokonania minionej kadencji we wszystkich obszarach funkcjonowania gminy. Informuję również, że do wyborów przystępuję jako kandydat Porozumienia Samorządowego dla Tucholi, z którym związany jestem od początku swojej działalności samorządowej. Ugrupowanie to wystawia także kandydatów na radnych we wszystkich okręgach gminy. Nadmieniam, że wkrótce przedstawię rownież zamierzenia do realizacji na nadchodzącą kadencję. Proszę zatem i namawiam Państwa do zapoznania się z przekazanymi przeze mnie informacjami i ich udostępniania.
Z wyrazami szacunku i sympatii.

Tadeusz Kowalski

Zgoda Bezpieczeństwo Rozwój

Wzorem pozostałych, prawie wszystkich kandydatów, pojawił się stosowny baner burmistrza, gdzie prócz sylwetki kandydata, pojawia się hasło składające się z trzech elementów:

  • ZGODA
  • BEZPIECZEŃSTWO
  • ROZWÓJ

Trudno powiedzieć, czy jest ono efektem przemyśleń burmistrza, czy też ktoś mu je zasugerował, jeżeli tak, to należy go wytarzać w smole i w pierzu i puścić Świecką, i to aż do Rudzkiego Mostu w dodatku nago.

ZGODA?

A co? Na wojnie jesteśmy? Bo jeżeli tak,to coś nam umknęło, no, chyba, że ma to jakiś związek z obecną sytuacją polityczną w kraju, a tej, jak powszechnie wiadomo, bliżej do wojny domowej, niż do zgody. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że inny kandydat do godności burmistrza jest uwarunkowany politycznie, to sytuacja daje się wyjaśnić, choć nie do końca. Widoczne symptomy? Ów przygotował sobie baner, na którym nie ma loga partii z ramienia której występuje, a to już podchodzi pod nielojalność i… może bardzo się podobać wrogom PiS-u. Wysłano jasny sygnał:

wszyscy wiedzą, żem z PiS-u, ale tak do końca to ja się z nim nie identyfikuję,bo to zamiast budować kapitał wyborczy  mocno mi zaszkodzi?

BEZPIECZEŃSTWO

Czy w obecnej sytuacji, gdzie do opłotków włażą nam miliony obcokrajowców, możemy mówić o bezpieczeństwie, zwłaszcza, że sukcesywnie się nas rozbraja? Wmawianie nam, że POLICJA załatwi wszystko jest niedorzecznością,bo ta jest bezsilna i nie dotrze na czas, aby nas ochronić. Dogłębniej, jak się okazuje, nie do tego ma służyć.

Bezpieczeństwo, to pojęcie bardzo szerokie w którym zawrzeć można wszystko od urodzenia mieszkańca, do jego śmierci, poprzez pryzmat codzienności i tutaj nie jest dobrze, jest przeciętnie. Może czas narazić się obywatelom i  stworzyć Straż Miejską, która ukróci utyskiwania, co do odchodów zwierząt, złego parkowania i innych bezeceństw? Oczyma wyobraźni obejrzyjmy rozwścieczone twarze niektórych czytelników:)

Burmistrz jest menadżerem, swoistym kierownikiem, ale polecenia wykonują jego podwładni. Kiedy zawiodą, obudzą się demony. Nie można wpadać ze skrajności w skrajność, ponieważ każdemu dogodzić się nie uda, zwłaszcza, że szczególne ustępstwa wobec obywatela, zawsze kończą się tym samym – próbą wykorzystania włodarza do własnych celów.

Jednak, kiedy mieszkaniec zgłasza problem, polegający np. na braku oświetlenia w obrębie tucholskiego ronda, a wiemy, że trwają tam prace i w nocy jest niebezpiecznie, to co powinien zrobić włodarz? Odesłać natręta do marszałka, bo to jego inwestycja, czy też wziąć słuchawkę i obsztorcować odpowiedzialnych za ten stan rzeczy wykonawców inwestycji?

Każdemu należy się szacunek, bez niego jesteśmy jaskiniowcami. Inną sprawą jest, że podobnych problemów i to dziennie, może być kilkanaście, wszystkim „dogodzić” się nie uda.

ROZWÓJ

Czy gmina się rozwija? Bezsprzecznie tak, jednak ten rozwój uzależniony jest od pieniędzy i… odwagi samorządowców. Magistrat ma powody do zadowolenia, ponieważ nie ma długów, ma za to świetnego skarbnika, który każdą złotówkę obejrzy 100 razy, zanim ją przeznaczy na jakiś cel w myśl „zrównoważonego rozwoju”?

Nie! Aby zapewnić szybką ścieżkę rozwoju miasta, trzeba wpierw zdefiniować co go stanowi! Inwestycje są ważne,ale najważniejsi są ludzie, a ci muszą mieć pracę i dobrze zarabiać. Co to oznacza w perspektywie? Starą doktrynę kapitalizmu: bogaci się jednostka, bogaci się ogół, ot i wszystko. Jeżeli do tego zaprzęgniemy ochronę zdrowia bez kolejek, wszyscy dostąpią wyższego stanu nieświadomości – NIRVANY.

Jakie hasło wyborcze powinien mieć obecny burmistrz?

Bo najważniejszy jest człowiek!!!

I tylko tyle, lub aż tyle, dla burmistrza to chwytliwe hasło, a dla nas? Pewność, że ten, jeżeli coś kiedyś „schrzani”, będziemy mieli na niego największy bat świata, choć niestety bez pręgierza.

Jaki jest obecny burmistrz?

Słucha tego, co mówi ulica i dziwne, że jeszcze nie zwariował, ale reakcje na jej głos trzeba będzie podkręcić poprzez tempo zmian, a tych musi być sporo. Cóż to oznacza? Zatrzymanie odpływu kadr o dobrym wykształceniu,innymi słowy, jeżeli ten kandydat zwycięży, musimy poddać go tak wielkiej presji, aby priorytetem nie stała się jakaś obwodnica widmo,która może powstanie, a może nie, a ściągnięcie, jak trzeba będzie to „na siłę”, inwestora, który zapewni pracę nie tylko robotnikom za najniższą stawkę.

Ma wymagać, ale i płacić i to będzie sukces na miarę kronik miejskich!

I jeszcze jedno…, obecny włodarz powinien dokonać zmiany wizerunku i zgolić wreszcie te przeklęte wąsy. Ponownie zapytajmy dlaczego?

To najprostszy sposób świata na przyciągnięcie uwagi i to nie tylko mediów i pewnie dlatego tucholscy samorządowcy potrzebują specjalistów o PR-aru, wszak my, pospólstwo lubimy efekciarstwo, a jeżeli to idzie w parze z widocznym postępem, będziemy zachwyceni.

A tak, znowu d…pa. Oby nie „z wąsami”. (parafraza – cyt. Ferdynand Kiepski – bohater serialu „Świat w/g Kiepskich”).


Mariusz R.Fryckowski