PiS-owska POLITYKA ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU – 276% PKB!

Tak właściwie jesteśmy w przededniu IV rozbioru POLSKI. To efekt rządów polityków spod ciemnej gwiazdy, chociaż ten gang okazuje się być gangiem Olsena, a to dobra wiadomość, bo jedyna w ciepłym tonie.

Rząd ukrywał te informacje jak długo się dało, ale to już przeszłość, podobnie jak ciepły ton wypowiedzi i milion obietnic ze strony premiera – bankowca, który wpuścił nawet kumpli z JP Morgana, to jakby bez majtek wskoczyć do wrzącej lawy i szukać w niej… piwa. Już z ten fakt, powinien zostać wywalony z rządu i to z hukiem. Działania antypolskie, mówią coś innego, robią coś innego, a ludzie im ufają za marne 500+, które spłacać będą jeszcze wnuki ich dzieci. Skąd tak radykalny osąd? W przeciwieństwie do polityków i ich kreatywnych księgowości,liczby są zimne, jak Eskimos na Fobosie – jesteśmy zadłużeni nie po szyję, a po szczyt Kasprowego.

GUS podaje, że dług wynosi już nie bilion złotych, a uwzględniając 276% PKB, to daje nam dług w kwocie prawie 5 bilionów złotych !A to dane z kwietnia 2018,które ten sam GUS za sprawą polityków podał… na koniec 2015 roku, Idziemy o zakład, że dzisiaj z pewnością przekracza już 300% PKB! Kto mówi inaczej (Morawiecki), ten łże!

Z danych GUS-u wynika, że na 36 mln Polaków, ledwie 16 mln pracuje. Jeśli weźmiemy pod uwagę armię urzędników w liczbie min. 700 tys oraz pracowników zatrudnionych w państwowych, gminnych i miejskich instytucjach, służbach mundurowych, instytutach, fundacjach, biurach politycznych i przedsiębiorstwach (tylko mała część kreuje wartość dodaną)… to  okaże się, że ledwie 12 mln Polaków pracujących w sektorze prywatnym, utrzymuje pozostałe 24 mln osób. Będzie jeszcze gorzej, bo szybko starzejemy się jako społeczeństwo i z natury jesteśmy łatwowierni (głupi) oraz kompletnie nie znamy historii, a ta właśnie się powtarza.

Czy PiS tworzy przedpole, by wpuścić do Polski wpierw tanią siłę roboczą,która ostatecznie wyprze z  rynku Polaków w wieku produkcyjnym, by po ich oczywiście opłaconym stosownym podatkiem wyjeździe, chwilę później namaścić jerozolimską szlachtę, która wobec widma konfliktu z Palestyną i z innymi, szuka dla siebie azylu. Już go mają, a nawet dokonali chrztu na… Polin.

Tak kończą się utajnione rozmowy człeka wystruganego z banana – tworu mędrca Prezesa, z amerykańskimi Żydami podczas jego pierwszej wizyty do Nowego Jorku. I gdyby nie wygadał się  Peter Singer ( ta postać jest tak znana, jak wieża Eiffla) w rozmowie z jednym z mediów,pies z kulawą nogą nie wiedziałby o tym. O czym rozmawiał prez. Duda? Co obiecał Chazarom? Na co wyraził zgodę? Czy słynny Act 447 Just zatwierdzony przez rzekomo przyjaciela Polski – Donalda Trumpa, to efekt tych rozmów? Jeżeli tak, to jesteśmy „do tyłu” 300 mld dolarów w ramach skoku przedstawicieli przemysłu Holocaustu, na polskie dobra w ramach tzw.mienia bezspadkowego, które jest niczym innym, jak próbą bandyckiego skoku na kasę, naszą kasę!

A to wszystko jest zaledwie czubkiem góry lodowej.

I jak nie kopnąć tych cymbałów w tyłek?


(mrf.)