TAKI ABSURD I TO TUŻ PRZED WYBORAMI, czyli…, kiedy policjanci są zmuszeni tracić czas

Ta historia ma swój początek i koniec bardzo rozmyty, nigdzie o tym nie przeczytamy, tym bardziej tego nie obejrzymy. Pozornie wszystko jest w najlepszym porządku, podkreślmy… pozornie.

Dla tych, który nie wiedzą,w Tucholi mamy szpital, a w nim świetną załogę, która czasami dokonuje cudów. Mamy też na terenie szpitala pion administracyjny, który też dokonuje cudów, ale w papierach. Kiedy nie wiadomo o co chodzi w grę wchodzą pieniądze i może dlatego tak ważne jest, aby właśnie w tym pionie każdy wykonywał swoją pracę i tylko na niej się skupiał zapominając o politycznym, zewnętrznym, niegodziwym świecie. Swoją drogą powinien zostać z tej okazji wprowadzony rygorystycznie przestrzegany nakaz.

Zanim jednak nastąpi ten milowy krok,skupmy się na… leżącym w rowie pijaczku, który „duszkiem wydudlał”(lokalna gwara) litr taniego „mózgotrzepa” i poczuł się zbyt zrelaksowany. Jak się okazuje, nie tylko on ma pecha, bo któryś z zaniepokojonych przechodniów zadzwonił pod numer 112, by powiadomić np. POLICJĘ. Uwaga,to zdarzenie hipotetyczne, ale z pewnością zdarza się i to często.

Od tej chwili zbieg okoliczności i podjęcie działań są nieuchronne,dodatkowo od tej chwili wszyscy za to zdarzenie płacimy. Delikwent na końcu trafi do „wytrzeźwiałki” i rano następnego dnia obudzi się w innej rzeczywistości w dodatku z tęgim kacem. Niewielu o tym wie,ale pijaczek od chwili zaopiekowania się jego haniebną osobą, może mówić o tym, że trafił do prawdziwego nieba z luksusową opieką lekarską. Dodatkowo będzie strzeżony jak złoto w forcie KNOX, aby nie udławił się własnymi wymiocinami.

I tak oto dochodzimy do sedna w punkcie pt. opieka medyczna. Jeżeli ktoś myśli, że niezbędne badania lekarskie zostaną przeprowadzone w naszym szpitalu, ten wierzy w gusła i zabobony, bo nie ma takiej możliwości!

Panisko zostaje odtransportowane aż do Więcborka,gdzie trafi pod opiekuńcze skrzydła białego personelu. Aż dziwne,że lokalne samorządy jeszcze nie zakupiły tucholskiej KPP kampera, aby delikwent miał wszystko,czego mu potrzeba i to za zaledwie 200 złotych, które być może na końcu swojej drogi ku wytrzeźwieniu uiści taka kwotę, abo i nie.

Pytanie,dlaczego do Więcborka, a nie kilkaset metrów od komendy, do tucholskiego szpitala? Ano dlatego,że podpisano specjalna umowę, która nie jest przypadkową. Bliższego wytłumaczenia nie ma i nie będzie, przynajmniej do czasu,kiedy ktoś z administracji szpitalnej nie sprostuje tego faktu ( na co nawet nie liczymy). Efektów tej patologii jest wiele, oczywiście za wszystko odpowiada ministerstwo i inne takie banialuki, poparte konkretnymi kwotami,których zapewne nie ma. Jakieś umowy, jakieś limity, a za wszystko płacimy my, pośrednio  policjanci ze swojego budżetu,którzy prócz tego,że tracą na te procedury swój bezcenny czas, to jeszcze muszą bawić się w szoferów, pokojówki i sprzątaczki.

Zadaniem polskiego policjanta nie jest dyskusja, a wykonywanie rozkazów, ochrona społeczeństwa i to w całej rozciągłości, ale trudno im się dziwić,że mają tego dosyć i żądają za podobne bzdury godziwego wynagrodzenia.

Bo to są bzdury!


Mariusz R.Fryckowski