Ten remont szybko się nie zakończy, czyli… Strabag – firma, nie z tej planety

Przetargi, wybór pomiędzy dżumą i cholerą, wymóg, który narzucono samorządom idiotycznymi przepisami. Kto będzie tańszy, ten wygrywa – kompletny idiotyzm. Jeżeli coś jest wykonane tanio, oznacza to, że wszystko odbędzie się kosztem jakości.

I dokładnie tak się dzieje z firmą Strabag, która na nasze nieszczęście od długiego czasu doprowadza do wściekłości cam02119 mieszkańców miasta i przyprawia o palpitacje serca burmistrza. Jest dzisiaj pierwszy dzień grudnia, a remont Pocztowej i Dworcowej w Tucholi powinien się podobno zakończyć… wczoraj. Nic bardziej mylnego.

Remont trwa i trzeba chyba napisać list do Mikołaja z prośbą, aby wpłynął na wałkoni w pomarańczowych kamizelkach. Z obserwacji, można wywnioskować, że firma ciągle działa w systemie, rodem z zamierzchłej komuny, gdzie to 20 robotników fizycznie tkwi na placu budowy, z czego w rzeczywistości, dwóch markuje pracę.

cam02120

O, ile z trudem przełkniemy gorzką pigułkę przedłużającego się remontu obu ulic, tak do rozpaczy doprowadzi nas brakoróbstwo wykonawcy. Jeszcze deszcz nie zmył budowlanego pyłu z bruku, a ten już się zapada i rozlatuje. Co ciekawe, taką wizytówkę mamy w miejscu reprezentacyjnym, przed wejściem do budynku starostwa. W innych miejscach wcale nie jest lepiej. Krzywo, brzydko, byle jak.

Ta spaprana inwestycja będzie w najbliższej przyszłości horrorem dla pieszych i kierowców. Remonty po remoncie prędko się nie skończą, a gdzie tu mówić o naprawie podjazdów do posesji prywatnych, zniszczonych trawnikach itd.

Dziadostwo, dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo.

___________________

(mrf.)