Tuchola / Małpi Gaj

Trwa odwieczna wojna pogodowa pomiędzy słoneczkiem i szarugą, do tej chwili, ta druga zdecydowanie wygrywa, wbrew ustaleniom klimatycznym, które padły podczas pamiętnej konferencji w Katowicach, gdzie prelegenci wytarzali Polaków w smole i w pierzu w dodatku za nasze pieniądze.

Poszukiwanie śladów wiosny w zimie w dodatku w Tucholi, jest sporym wyzwaniem, jednak pomimo braku śladów zieleni, kolorów na terenie miasta nie brakuje, zwłaszcza w rejonie Małpiego Gaju, który ktoś niezwykle złośliwy w dodatku w świetle nadchodzących zmian infrastrukturalnych w tym rejonie, nazwał „kraterem” i wbrew ogólnej przyjętej przez garstkę niezadowolonych z efektu wyborów samorządowych opinii, nie byłem to ja. O podobnym „kraterze” marzą władze wielu wielkich miast, głowiąc się, jak wygospodarować choć odrobinę terenów zielonych w oceanie asfaltu i betonu w którym wegetują. Patrząc na rzeczywistość możemy być zadowoleni, my w przeciwieństwie do nich żyjemy, gdyby jeszcze wyeliminować smród z kominów, bylibyśmy w stanie nirwany aż do… śmierci. Kadry, które obejrzymy już za kilka chwil, będą historycznymi, o które kiedyś zabiegać będą lokalni historycy, ponieważ tam, gdzie zwykło się organizować koncerty wieńczące Dni Borów Tucholskich, powstanie kompleks handlowy on.Tuchola Park, o którym wielokrotnie pisaliśmy.

Dzisiaj nie ma go jeszcze i świetnie, za to udało się osiągnąć efekt makiety, wyjątkowo kolorowej, w dodatku zimą! Niestety, efekt psują drapichrusty z firmy remontującej Świecką, którzy jak zwykle, obijają się do obłędu.


(mrf.)

Dodaj komentarz