Tuchola. Szpital za grosik? Ten numer już nie przejdzie!

Ładny mamy szpital, prawda? Zupełnie nieźle wyposażony, kadra lekarska najlepsza z możliwych, personel średni miły i przyjazny, jest czysto, schludnie i ogólnie cała placówka robi wyłącznie dobre wrażenie. Jest tylko jeden kłopot…

Ów ma znaną nazwę – pieniądze i dzisiaj sobie o nich opowiemy. Nasz nieszczęsny powiat kończy kolejny etap wegetacji wraz z kadencją zarządu i wielkiej rady. Namęczyły się ludziska niesamowicie, tyle spraw, tyle problemów, niekończące się fale krytyki,zwłaszcza ze strony jednego z niepokornych mediów i ciągle pod górkę. Jacy ci wyborcy są niewdzięczni, a przecież tyle inwestycji wykonano, tyle dobrego PR-ru wyprodukowano przy pomocy swoich mediów i ciągle im źle. No ileż można razy mobilizować wszystkie gminy do tego, aby dawały, dawały i dawały. No przecież wreszcie się zbuntują i powiedzą STOP!

Zapewniam, są tego bliskie.

O szkodliwości istnienia powiatów mówiliśmy często, gdyby zniknęły,nastałby raj, ale nie teraz, kiedy rządzący doprowadzili administrację do takich rozmiarów,że nawet w epoce Gierka robiłaby wrażenie.Wszystko jest po staremu i zapewne tak pozostanie, do jakiegoś niespodziewanego tąpnięcia.

Powiaty nie zarabiają,wegetują z łaski władz centralnych, obecnie, towarzyszy z Prawa i Sprawiedliwości, którzy marzą o tym, aby odstrzelić wszystkich niepoprawnych politycznie i tych bezpartyjnych, nad którymi nikt nie ma kontroli. Prawie jedynym dochodem powiatu jest jałmużna tych, którzy rejestrują swoje dwa i cztery kółka. Te opłaty podzielić możemy na dwa rodzaje: słuszne i złodziejskie.

Słuszne,to te oczywiste, kupujemy auto, rejestrujemy je, kupujemy tablice i cieszymy się tym, że wychodzimy z urzędu.Inną sprawą, że im częściej auto zmienia właściciela, tym kwot zysku dla powiatu przybywa. Na przykład w W.Brytani taki proceder nie istnieje, jest jeden dokument wozu i przekazuje się go w inne ręce bez dodatkowych opłat. No ale co ci Brytole widzą o biurokracji i zarabianiu pieniędzy, skoro jeżdżą „pod prąd”.

Złodziejskie to te, które wnosić musimy tylko z tego powodu, że skończyło nam się miejsce w rubrykach, gdzie diagności zwykli stawiać pieczątkę i podpis.

Ten proceder ma się wkrótce skończyć, ale to potrwa. Jednak powiat, zwłaszcza nasz, może sobie pozwolić na inny sposób zarobienia pieniędzy, problem w tym,że chyba do końca nie chce wykorzystać tej możliwości. Gdzie można poszukać pieniędzy? Aaa, to zajrzyjmy do pewnego dokumentu, jest niepodważalny,bo opatrzony znaczkiem NIK, a tę instytucję właśnie przejmuje były Minister Obrony Narodowej, złowrogi Antoni Macierewicz. Pozostawmy w cieniu powód…,że na czas wyborów, Pan Prezes zdecydował się zamknąć krnąbrnego jegomościa  w szufladzie, żeby  znowu nie chlapnął czegoś głupiego.

Dokument pokontrolny wyprodukowany w 2014 roku dotyczący tucholskiego szpitala, przypomnijmy, wtedy Starostą Tucholskim była pani Dorota Gromowska, obecnie radna powiatu.

Jeden z jego fragmentów jest bardzo interesujący. Wgryzamy się sztucznymi szczękami w jego treść.

Kto zauważył, ten już szeroko otworzył oczy i zaczyna się zastanawiać nad tym, jak to możliwe?

A co?

Dla tych, którzy patrzą i dalej niczego nie dostrzegają. Dokładnie! Chodzi o akapit w którym stoi: Czynsz dzierżawy ustalono na kwotę 10 000 złotych plus vat.

Niezła sumka,prawda? Można za to kupić Trabanta z 1965 roku i to w dobrym stanie, bo z duroplastu. Jednak…, jeżeli przełożyć to na prężnie działającą firmę, której zabiegi komercyjne są powiedzmy… „w słusznych cenach”, to mówimy o groszach. Co ciekawe, ów czynsz zamrożono umową na aż 10 lat!

Przypominam sobie jedną z konferencji prasowych,kiedy w okresie świąt Bożego Narodzenia, nie było komu leczyć ludzi na nocnych dyżurach, specjaliści się zbuntowali powiedzieli szefowi szpitala –  Good Bye!

Rzeczywiście, nie było wesoło, ba, mało tego, nawet zrobiło mi się trochę żal pana Prezesa, bo został z ręką w…niecnym naczyniu, o niechlubnym rodowodzie. Nie pomogły ekstra wynagrodzenia,które stanowiły podobno równowartość miesięcznej pensji za… dyżur!

Ktoś z postronnych powie, w głowach im się poprzewracało, bez ukończonej medycyny poszedłbym leczyć za ćwierć tej kwoty. Spokojnie, spokojnie, nie żartujmy sobie, nikt z nas nie jest Harrisem, czy Wilczurem, a tylko pacjentem / petentem, bezmózgą tłuszczą, która w/g rządu ma skamleć o zdrowie i życie i jeszcze za to płacić kolejny raz. Jednak, gdy w wgłębimy się w ten żart, dojdziemy do wniosku, że szpital dysponuje takimi środkami, że stać go na opłacenie wyższego czynszu, np. na poziomie 100 000 złotych!

Zaraz, szpital coś mówi? Że to 10-cio krotna zwyżka? Że co? Że z  czego? No, chwileczkę,po tylu latach inwestowania, już chyba najwyższy czas odcinać kupony, prawda? No a inwestycje? – Powiedzą.  Rzeczywiście, szpital nie próżnował,wprowadzono wiele zmian, pojawi się jeszcze jedna w postaci budynku specjalnego przeznaczenia, ulica Mickiewicza w Tucholi zyska na znaczeniu, a do kasy szpitala popłynie kolejny potok pieniędzy, tym razem z kieszeni pensjonariuszy. Oznacza to, że kolejna zwyżka jest moralną koniecznością i być lub nie starostwa,które ledwo zipie , a w dalszym ciągu nie chce rozliczyć sprawców finansowej zagłady sprzed lat i udaje, że nic się nie stało.

Zastanówmy się, jeżeli wiemy, że obecna umowa czynszu kończy się w jakiś „przypadkowy” sposób w grudniu 2018 roku,to …, i wcielmy się przez chwilę w rolę sprawnego menadżera prężnej firmy pt. szpital, jaki mielibyśmy cel? Zrobić wszystko, aby obecny czynsz pozostał dokładnie takim, jakim jest.

Jak to zrobić? Potrzeba pozytywnej opinii władz powiatu, choć nie tylko, potrzeba przychylności szefa starostwa,który będzie na tyle elastyczny, że przyjmie „jedynie słuszną propozycję”, no, może z jakąś kosmetyczną zmianą, aby ludziska nie gadali po kątach. Jaki wysnuwamy wniosek? Podobno nie lubimy zmian w starostwie,( nie dziwota) ale ku wściekłości tych, którzy wolą stary porządek  już słyszymy z niepokornych mediów gniewne pomruki w stylu: WSZYSCY WON! Jakie są szanse na tak drastyczne zmiany? Całkiem spore, odkąd do koryta dostali się nowi politycy i ich zausznicy. Nawet ci pozornie faworyzowani samorządowcy, którzy choć z opozycyjnej partii, kolaborują z tymi ze świecznika, w odpowiednim momencie zostaną przez dwulicowych przyjaciół odstrzeleni, jak pierwszy człon ruskiej rakiety Wostok w czasach świetności sowieckiej, kosmicznej myśli technicznej.

Konkluzja? Ta powinna spłynąć jak poranna mgła w postaci rosy, na delikatne ramiona nowych pań i panów radnych,których pierwszą decyzją ma być – PODWYŻSZENIE CZYNSZU SPÓŁCE SZPITAL TUCHOLSKI, do ram przystających rzeczywistości!

Dosyć tego ELDORADO!


Mariusz R.Fryckowski