TWARDY ELEKTORAT PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI W CIĘŻKIM SZOKU (komentarz autorski)

W myśl prawa Murphy’ego, jeżeli coś może się nie udać, nie uda się na pewno, to finał sprawy dotyczący słynnej ustawy IPN-u, która miała być miłym dodatkiem do flirtu polskiego rządu, z Żydami.

Pomimo tego, że nad fatalną ustawą debatował zespół w międzynarodowym składzie, kiedy ją ogłoszono, na świecie podniósł się taki klangor,że pojawiło się realne niebezpieczeństwo całkowitej izolacji Polski na arenie międzynarodowej. Potwierdzeniem sytuacji stało się zamrożenie stosunków z USA, którego Kongres pod wpływem diaspory, szybciutko wprowadził w życie słynny Act 447 Just, który umożliwia „odzyskiwanie” przez Żydów „poszkodowanych w Holocauście” mienia na zasadzie „bezspadkowości”. Realnie, oznacza to dokładnie odejście od prawa rzymskiego,które obowiązuje również w Polsce.To nic innego, jak rabunek Polski i Polaków w dodatku w biały dzień, a wszystko za przyzwoleniem amerykańskich kongresmenów.

Przy całkowitej bierności polskich polityków, act się dokonał i będzie realizowany, bo w przeciwieństwie do polskiego rządu, amerykański jest „poważnym”. Kiedy POLONIA AMERYKAŃSKA podejmowała próby desperackiego zablokowania ustawy w Nowym Jorku, w Warszawie najważniejsze osoby w państwie w najlepsze paliły sobie chanukowe świece w menorach. Głosy publicystów, pytania dziennikarzy w sprawie, pozostawały bez odpowiedzi, aż do momentu,kiedy o sprawie jako pierwsi wypowiedzieli się: pobożny minister Gowin i kolejny nieudacznik na stanowisku ministra spraw zagranicznych niejaki Czaputowicz. Obaj panowie bagatelizowali sytuację,co na dobre uśpiło czujność siedmiomilionowej armii twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Większość rodaków w tym czasie w najlepsze grillowała kiełbasę z „Biedronki”, świadomych powagi sytuacji, była ledwie garstka.

Również pytania naszej redakcji do konkretnej posłanki w sprawie act 447 Just do dzisiaj pozostały bez odpowiedzi, choć żądaliśmy informacji na piśmie. Zdziwienia nie ma,pewni ludzi nadają się bardziej do sprzątania toalet dworcowych, niż do reprezentowania swoich wyborców.

Act 447 Just był kwiatkiem do butonierki i już wtedy powinny się wszystkim zapalić czerwone lampki ostrzegawcze, w myśl kolejnej sentencji Murphy’ego, że jeżeli myślisz, że wszystko idzie dobrze, to z pewnością nie wiesz wszystkiego. I rzeczywiście, socjalistyczny rząd PiS-u przekupując naród programami z serii „+” za ich własne pieniądze, zapewnił sobie poparcie społeczne, a prośba Jarosława Kaczyńskiego, podczas jednej z miesięcznic ” zaufajcie mi”, zrobiły swoje, twardy elektorat i zwolennicy „dobrej zmiany” zasnęli snem sprawiedliwych.

Przebudzenie było nagłe, kiedy ustawa IPN-u wstrząsnęła żydowskim światem. Powszechna krytyka wszystkich działań pisowskiego rządu, zmarginalizowała państwo na arenie międzynarodowej. Polska stała się „chłopcem do bicia”, i tłuką nas wszyscy od Brukseli,po Kamczatkę. To jednak nie wszystko,ponieważ reszta młodych Polaków doszła do wniosku, że czas opuścić rodzinne gniazdo i wyrywać tam, gdzie pieprz rośnie, albo wanilia. Trzaska,prask i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wyjechało kolejne 20 000 osób.

Nowy premier z „grymasem” na twarzy, wpadł na pomysł, aby przyspieszyć wymianę społeczeństwa na taką, która zapewni mu dobre słupki w statystykach i przychylne komentarze w telewizji Kurskiego. Pomimo wyborczych zapewnień, że do naszego kraju nie wjadą nachodźmy muzułmańscy, w najlepsze ściąga nam Ukraińców, Hindusów, a teraz właśnie do RP wjeżdża armia Uzbeków.

Pomimo tego, że Bruksela krytykuje nas za nieprzyjmowanie murzynów, my w najlepsze ściągamy sobie na kark ludzi, którzy prędzej, czy później, będą na polskich ulicach podcinali ludziom gardła.

Przy całkowitym rozbrojeniu społeczeństwa, przypomnijmy, na 100 Polaków przypada jeden marny pistolecik bez amunicji, pozostają nam proce,łuki i siekiery, których już wkrótce w marketach kupić nie będzie można. Jesteśmy zdani na łaskę policjantów i represyjnego rządu,który poprzez fundacje i organizacje zaczyna cenzurować niezależnych.

I trudno dziwić się temu, że powstają nowe zakłady penitencjarne, zapomina się jednak o tym, że w tych miejscach i to już wkrótce, pojawią się muzułmanie, którzy zdominują cele, innowiercy dla nich są bez szans, czyli i tam poleje się krew.

Te ponure scenariusze są odległe? Anglikom też się tak wydawało.

Przemysł Holocaustu stał się nową religią, jej negowanie karane jest więzieniem,takie prawo wprowadziła diaspora. Polski rząd świadom tego,co się dzieje, bez porozumienia z polskimi Żydami, którzy mają zupełnie odmienne zdanie na temat działań swoich współbraci z Izraela, popadł w niełaski, dlatego właśnie temu dzisiaj przyklasnął. Zgodnie z tym, co przepowiedział jeden z rabinów, na całym świecie rozpoczął się proces kompromitacji Polski i Polaków.

Oczywiście wykorzystano do tego wszelkie środki, dokładnie tak, jak onegdaj w Szwajcarii. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, w grę wchodzą pieniądze. W dodatku ogromne! W myśl act 447 Just, diaspora znalazła sobie nową ofiarę (po Niemcach,którzy już zapłacili i więcej już nie chcą) – Polskę, w ramach mienia bezspadkowego mamy wypłacić Żydom zawrotną kwotę 300 mld dolarów, najlepiej od razu. Skąd ta kwota? Z futrzanej czapy!

Oczywiście państwo polskie takich pieniędzy nie ma i mieć nigdy nie będzie ( budżet roczny państwa to 65mld dolarów). Sprytni Żydzi doskonale wiedzą, co robią,chcą przejąć polskie nieruchomości i pod każdym pretekstem.

Jednak te trzeba wpierw wycenić ten majątek,dlatego ledwie kilka dni temu zakończyło się w Warszawie ważne spotkanie w którym udział wzięli Żydzi z całego świata. Media skąpo o tym informowały, lub nie informowały wcale. Wydaje się, że sprawę wstępnie już przyklepano, a proces szlamowania polskiego obywatela jest kwestią nie lat, a miesięcy.

Polacy, jako naród przewrotny, nie interesują się tymi sprawami, ale kiedy pojawią się w małych miastach i miasteczkach prawnicy żydowscy z konkretnymi żądaniami, błogi stan nirwany podczas jedzenia kiełbasy i picia piwa skończy się i będzie już… za późno na wszelkie przeciwdziałania, zacznie się powszechne mordobicie.

Już dzisiaj wiemy, że rząd zgodzi na się na wszystko,czego zażądają Amerykanie, Żydzi, czy Bruksela,pieniądz rządzi światem, a PiS ma wydatki, dzięki swojej socjalistycznej polityce rozdawnictwa i trwonienia naszych pieniędzy.

PiS w swojej głupocie doprowadził nawet do takich anachronizmów, jak wyhodowanie sobie pod bokiem ośrodków nienawiści do Polaków i ich historii w dodatku ośrodki te wybudowano również z naszych pieniędzy. Teraz działają w najlepsze, a ich kierownictwo poprzez żydowskich polityków, wyciąga łapy o więcej i dalej pluje,bo taką zadano mu rolę.

Nie bez wpływu na Polaków pozostają ośrodki propagandowe ( np. TV), które nie bez przyczyny pospiesznie sprzedane zostały Żydom pod przykrywką). Kto ma media, ten ma władzę i pieniądze, no i się kręci każdego dnia o 19-stej.

Zapowiadana repolonizacja mediów pozostanie prawdopodobnie miłym wspomnieniem, bo czeka nas kneblowanie ust, to pewne. Może właśnie dlatego w ostatnich latach z „kraju wybranego” pcha się do nas tak wielu braci w niewierze, ponieważ rząd rozdaje im paszporty na lewo i prawo.Wasze ulice, nasze kamienice? To już się zaczęło!

A co na to służby specjalne? Tych nie ma w naszej codzienności,ale raptem pękł worek w wiedzą,która zaszokowała światek dziennikarzy, bo oto najsłynniejsza służba Mosad, ma ochotę na otwarcie swojej ekspozytury w Polsce, ale nie w przypadkowym miejscu. Chce godnie zapłacić i już negocjuje warunki. Nieoficjalnie celem jest inwigilacja potencjalnych terrorystów na terenie RP – śmiechu warte.

I nie bez kozery ma powstać wyjątkowe lotnisko z nienaturalnie długimi pasami startowymi, które oczywiście wybuduje za nasze pieniądze rząd PiS-u. Widać wyraźnie, że Amerykanie nie są skorzy do partycypowania w kosztach inwestycji,która bardzo im się przyda, zwłaszcza teraz,  kiedy rozpoczęła się wojna gospodarcza a z Europą.

Polska staje się nie tylko krajem frontowym w konflikcie z Rosją, no gdzieś trzeba lądować wielkimi transportowcami,Okęcie, czy Modlin nie nadają się do tego kompletnie! I właśnie okolice lotniska – molocha zdają się być idealnym miejscem dla nowych, niepolskich służb specjalnych.

Mieliśmy Kiejkuty, za które Amerykanie płacili „czerwonym” kartonowymi pudłami pełnymi pieniędzy, to i obecni wybrańcy,  ugną się przed forsą, bo jak nie, to znowu będzie międzynarodowa naparzanka do jednej bramki.

I tak się toczy dzień za dniem pod dyktando ludzi, którzy są biernymi narzędziami w rękach obcych i jeszcze mają czelność wmawiania nam,że to dla naszego dobra i sukcesu.

Koryto ciągle jest jeszcze wypełnione…, zaczęło się wielkie żarcie!


Mariusz R.Fryckowski