W sprawie budowy obwodnicy PiS robi nas „w konia”?!

W czasie kampanii wyborczej, zawsze wypływają jakieś świństwa, to już takie nasze lokalno – narodowe hobby w drodze po władzę w samorządach. Jest niestety ponad 30 tysięcy miejsc do obsadzenia, więc noże idą w ruch.

Pan Prezes raczej nie ma z nami łatwego życia, ale wie o tym, że pewnych ram nie przekraczamy, jednak w tej sprawie, jak tak dalej pójdzie, to chyba założyć trzeba będzie iście „kosmiczną koalicję” wbrew zasadom PiS -PO, jedno zło, plus cała reszta.

Upartyjnienie samorządów to dramat, jakby powrót do socjalizmu, gdzie burmistrz stanie się Pierwszym Sekretarzem, który słuchał będzie „sugestii” Wielkiego Brata, z tego samego ugrupowania, ale o jeden szczebel wyżej. Co zrobić, aby postulat wyborczy stał się nośnym w Tucholi? Coś trzeba obiecać, amfiteatr nad Głęboczkiem wypada marnie, a nawet nieco głupio, ale już wybudowanie obwodnicy, o, to brzmi dumnie, poważnie i wciska nadzieję w serca wyborców – wyznawców.

Niestety, kubeł zimnej wody na głowy, wylała osoba niezwykle zaangażowana w chwilowy kodopeowski proces „odgłupiania” społeczeństwa, przy pomocy terapii szokowej.

Pan Prezes naszego szpitala ( tego, co to policjantów z pijakami na badania, pogonił aż do Więcborka),  którego przedstawiać nie trzeba, chyba wie o czym mówi, przypomnijmy, działa w sejmiku województwa, pełniąc w nim ważną funkcję. Fakt, jego kadencja kończy się, ale ponownie będzie starał się o głosy, by powrócić w glorii i chwale, co może się udać. Trochę szkoda Go do tej niewdzięcznej „fuchy”, ale skoro się uparł…, widać ma w tym jakiś cel, strategiem biznesowym jest dobrym, przynajmniej do grudnia ( w grudniu będzie renegocjacja czynszu szpitala, który obecnie wynosi 10 000 złotych, a powinien wzrosnąć realnie 15 – krotnie), ale z doborem kolegów, to już ma problemy.

Otóż, Czcigodny Pan Prezes w swoim profilu FB raczył umieścić ciekawy wpis, który każdego myślącego autochtona powinien zaniepokoić i spowodować  zapalenie wszystkich czerwonych lampek na dowolnym pulpicie i pewnie opon mózgowo – rdzeniowych też.

Prócz krytyki antyszczepionkowców, pojawia się też informacja dotycząca tucholskiej obwodnicy, którą obiecują niektórzy kandydaci do godności burmistrza naszego miasteczka. Jednak z tej gromadki musimy wyłączyć dwie osoby. Pierwszą jest kandydat, który zdaje się nie prowadzi wyborczej agitki, a drugim, obecny burmistrz, który zna realia, prawo i w dodatku… myśli.

Pan Prezes pisze jasno o tym, że kandydaci samorządowi z namaszczenia PiS-u, opowiadają „bajeczki” o wybudowaniu obwodnicy. Skąd ta pewność? Ponieważ Pan Prezes jest zdaje się…, Zastępcą Przewodniczącego Sejmiku Województwa, to chyba wie, o czym mówi, a powiada tak:

Dokładnie przeczytałem program PiS do sejmiku. Nazwa Tuchola, nie pojawia się w nim ani razu. Znajdziemy Bydgoszcz, Toruń, Brodnicę, Mogilno, Chełmno, Solec i inne. Pomysły oczywiste, zwykle będące kontynuacją prowadzonych przez sejmik prac i nie najlepsze. O Tucholi nie ma ani słowa.

Pomijając osobiste przytyki błądzące w treściach gdzieś w okolicach finansowego Pinokia, cokolwiek to znaczy, nie pozostawia złudzeń, które już dawno przewidzieliśmy tuż po po wizycie marszałka w Tucholi, którą to poświęcono drogom. Pamiętnego dnia, Pan Prezes „wywalił” lokalne media, za drzwi sali sesyjnej w powiecie, pokazując w ten sposób, kto rządzi powiatem,wszechświatem, a może i galaktyką,  a kto dziękuje marszałkowi za pomoc, zanim gość  otworzył usta.

Ze zbioru ustaleń jasno wynika,możemy zapomnieć o obwodnicy, mamy cieszyć się z remontu DW 240, która ma nas zaspokoić aż do chwili, kiedy się zapewne kompletnie rozleci.

Znając realia,wyremontowana będzie miała kilka lat gwarancji, potem będzie się łatało dziury przez kolejne 30. Policzmy 7 + 30, czyli powiedzmy za 40 lat, temat obwodnicy powróci, ale wtedy nie będzie PiS-u, PO i co najgorsze… nas. I pewnie ten schemat się powtórzy i tak do us…, śmierci kolejnych pokoleń.

„Kowal zawinił, Cygana powiesili”? Faktycznie, większości już to dynda luźnym kalafiorem, stracili tylko ci, którzy liczyli na odszkodowania za utraconą ziemię i nieruchomości oraz szybkie profity z wykupu, ale to się da „załatwić”, jak to w socjalizmie.


(mrf.)

Źródło: FB