W Tucholskim Ośrodku Kultury rozpoczęła się wystawa prac perfekcjonisty

Jeżeli ta wystawa nie przyciągnie uwagi mieszkańców, to każde wysiłki szacownej instytucji, spełzną na niczym. Dzisiaj mieliśmy zaszczyt podziwiania prac Pana Kazimierza Soćko, którego bliżej, już za chwilę, poznamy.

Jest niezwykle skromny i bardzo oszczędny w słowach. Zdecydowanie, zamiast mówić, woli malować i rzeczywiście, Jego obrazy świetnie w tej roli zastępuję autora. Kolekcja powstała zaledwie w ciągu kilku miesięcy. Mamy do czynienia z 48 ośmioma obrazami, które nie tylko przyciągają uwagę, ale szokują perfekcjonizmem. Te proporcje, te kolory, przyprawiają o zawrót głowy. Nie mamy do czynienia z amatorem, to artysta w każdym calu, a jego prace wręcz wrzeszczą do widza.

Trudno powiedzieć z kim autor podpisał cyrograf, ale to, co zobaczymy na własne oczy, zwyczajnie szokuje. Kreska, plama, perspektywa, perfekcja, to cztery pojęcia w których zawiera się to, co widzimy na ścianach TOK-u. Skąd przybył, co jeszcze stworzy? Osoba, dzięki której Pan Kazimierz Soćko trafił do Naszego Miasteczka zasługuje…, jeżeli nie na medal, to na wiele ciepłych słów.

Takich wystaw nam potrzeba! Brawa i to na stojąco! Trudno nie wspomnieć o dodatkowej uczcie, którą zapewnił przybyły na spotkanie, Kazimierz Rink – tucholanin – mistrz słowa i wyjątkowych talentów w tym recytacji. Wytworzył wyjątkowy nastrój, używając technicznego żargonu,  była tak kompatybilny z tą wystawą, że spoił się z nią w całość. Kaziu, „Stary” Przyjacielu… gratulacje, dałeś mi wiele radości!


Mariusz R.Fryckowski

 

Dodaj komentarz

RSS
Follow by Email
Facebook