W tym jakże ważnym dniu…

TOKiS – PRESS nigdy nie oszczędzał władzy, również tej nam najbliższej – samorządowej. Ma ona swoje sukcesy, niekiedy gorsze chwile, ale bez wątpienia jest przez nas wybrana i akceptoana, a to jest najistotniejsze. Można się spierać o to, czy o tamto, można wytykać niedociągnięcia, ale byłoby wielką niestosownością pomijanie sukcesów włodarzy jednostek, którymi kierują.

Na te ważne chwile składają się często drobiazgi, choć niektóre, zwyczajnie ujmują za „polskie serce”. Dzisiaj mija właśnie pierwszy dzień nowego miesiąca – marca. Dzień wyjątkowy, bliski każdemu, kto choć trochę interesuje się historią nam najbliższą. I choć wśród historyków, polityków różnych opcji trwają spory o to, czy to święto powinno istnieć w kalendarzu, czy też powinno zostać pominięte. Większość z nas nie ma wątpliwości i tego dnia oddajemy hołd ludziom, których istnienie chciano na trwałe wymazać nie tylko z pamięci, ale i z kart podręczników.

NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH  już wpisał się w naszą codzienność i choć spory o fakty ciągle się toczą, nas nie do końca to obchodzi. My wiemy, to wystarczy, mamy szacunek dla dzielnych  ludzi, którzy walczyli i ginęli za naszą wolność, choć wojna odkrywa różne oblicza. Pamięta o tym również Tuchola.

W tym dniu, każdego, kolejnego roku, w oknach naszych domów, pojawia się coraz więcej biało – czerwonych flag. Uroczyste msze w kościołach są ukoronowaniem tych chwil pamięci, jednak lokalne władze, czy to starostwa, czy gminy, znacznie wcześniej, na elektronicznych kartach swoich portali, wspominają o tych wyjątkowych bojownikach. To ważne! Przytaczają fakty, nazwiska, nawet konkretne wydarzenia,  przekazane ludziom młodszym w formie im znanej, elektronicznej, ludziom, którzy nie do końca wiedzą, kim byli „ci znienawidzeni” przez komunistów, od dziesiątków lat żołnierze. Świadomość, ta wreszcie się zmienia.

Tuchola nie ma specjalnego miejsca pamięci, które odnosiłoby się do tamtych wydarzeń, być może kiedyś takie zostanie utworzone. Jednak i w takiej sytuacji, można sobie poradzić,  oddając hołd poległym, zapalić symboliczny znicz, położyć wiązankę kwiatów, ukłonić się, przez chwilę zadumać się nad naszymi, skomplikowanymi dziejami. To tak oczywiste, jak… oddychanie. Zapamiętajmy, nie miejsce, a symbol i pamięć o tych, którzy zginęli są ważne, a jeżeli reprezentanci społeczności potrafią tak uczcić walecznych, to my, pomimo utyskiwania w innych sprawach, w tej materii śmiało możemy być wyłącznie dumni z naszych wybrańców. I tak być powinno.

Dzisiaj, Burmistrz Tucholi składa wiązankę kwiatów przy obelisku upamiętniającym żołnierzy 
Armii Krajowej, walczących w Borach Tucholskich.

Mariusz R.Fryckowski