Wiec czy cyrk? Tucholskie Fakty (TOKiS – PRESS TV)

Miał być wiec wsparcia, może protestacyjny dla i przez nauczycieli, a wyszło jak zawsze…, po tucholsku.

Równie dobrze zamiast słowa „wiec”, można było użyć określenia „spóźnione, gorzkie żale” , bo głównie te dominowały podczas niektórych wystąpień biorących udział w tym spotkaniu towarzyskim. Nauczyciele spaprali absolutnie wszystkie szanse, jakie się nadarzyły od ósmego kwietnia. Do przestrzeni publicznej przebiły się wyłącznie kwestie płacowe – marne 1000 złotych podwyżki. Dlaczego tylko tysiąc? Lepiej było zażądać 2000 złotych, a nawet 2500 złotych, bo to brzmi lepiej.

W swoim proteście nauczyciele popełniają błąd za błędem. Obecnie stali się oni narzędziem rozgrywek politycznych w które jak dzieci dali się wciągnąć, a które mają bezpośredni związek ze zbliżającymi się wyborami. Co gorsza w przypadku np. Tucholi, nauczyciele opuścili szkolne mury, aby „pokazać się” i zaprotestować w centrum miasta.

Nie było konfrontacji z niezadowolonymi rodzicami, którzy jak zawsze, pochowali głowy w piasek, aby nie zaszkodzić sobie i swoim dzieciom teraz i w przyszłości.  Wspomnieni są odważni wyłącznie w prywatnych rozmowach, ściszając głos, kiedy ktoś przechodzi w pobliżu lub wrzeszczą jak opętani w światowej sieci myśląc, że są anonimowi. Bzdura, nie są! Pojawili się za to rodzice wspierający protestujących i to cieszy.

O ile wiec rozpoczął się sensownie, tak później dominowała powszechnie znana czcza gadanina, z zabawami plenerowymi w tle i marną narracją, która miała być wisienką na torcie protestu. Pojawili się także stali bywalcy protestów KOD-owskich, zwykle to komunistyczni pogrobowcy mentalni i realni, niestety, nie mieli na sobie słynnych „konstytutek” i tlących się zamienników cmentarnych świeczek.

To nie był wiec, to był cyrk (daleki od tego, który za kilka dni dotrze do Tucholi) w asyście znudzonych policjantów,  przy pełnej  obojętności większości mieszkańców, którzy wiążą koniec z końcem, za jeszcze bardziej marne pieniądze od tych, które zarabiają nauczyciele (pozdrawiam urzędników już dawno skazanych na wegetację) . Podziwiać można jednak odwagę przedstawicieli oświaty, bo zabrali głos wiedząc o tym, że zabraknie im wsparcia wśród najważniejszych samorządowców. Czyżby przestali się ich bać, a tym bardziej im nadskakiwać? Oj, to może się zemścić i to okrutnie, Tucholski Salon takich wybryków nie wybacza!

Mówiąc poważniej, nauczyciele są w tej chwili narzędziem rozgrywek partyjnych, korzystają z tego zarówno prawica, lewica, jak i liberałowie. Najbardziej jednak rozbudzone nadzieje mają Niemcy, którzy rękoma swoich konfidentów marzą o tym, aby odzyskać wpływy, które utracili na rzecz Amerykanów i mają szansę, by tego dokonać! Nauczycielska awantura i bezmyślna gra PiS-owskiego rządu obliczona była na odwrócenie uwagi Polaków od sprawy stokroć istotniejszej, mianowicie, zawisło nad nami widmo utraty niepodległości na setki lat, a to za sprawą ustawy 447 Just, która doprowadzi Nasz Kraj do ruiny i niewolnictwa! Wyrok brzmi: 300 mld dolarów, na rzecz przedstawicieli przemysłu holocaustu za nic! I ci rządowi idioci ulegli szantażowi gangsterów, a w dodatku oszukują obywateli, mówiąc półprawdy, zaprzeczając faktom lub milcząc! Mamy nowego okupanta, a nauczyciele zamiast o tym uczyć, robią kółeczka w środku miasta i świetnie się bawią, jak podczas majówki. Dziecinada i nic więcej!

Prawdziwy nauczyciel, to psychiczna i fizyczna ruina, kopany od zawsze przez każdego, jego powołanie nie ma żadnego znaczenia dla państwa, jako instytucji, bo to będzie go łupiło, obciążało przepisami, karami, procedurami i wariackimi reformami, których dokonują pospolici kretyni. Czas protestów był wiele miesięcy temu i wtedy ramię w ramię, z samorządowcami, trzeba było stanąć w szyku bojowym i powiedzieć pisowskim nieukom z rządu  – STOP! Teraz? Pozostaną ochłapy i problem pieniędzy za strajk. Burmistrz Chojnic i inni w tej sprawie już zareagowali, a u nas? Wzorem pyskatych rodziców z postawami roszczeniowymi, ci również pochowali głowy w piasek lub w… kaptury.

Nauczyciel, zwłaszcza z gigantycznym doświadczeniem i wiedzą, jest dzisiaj nikomu niepotrzebny, trzeba go zastąpić adeptami po „szemranych szkółkach liderów”, którzy nie będą pyskowali, wiecowali, protestowali, nauczą dzieci abecadła (oby polskiego) i liczenia do stu i to wystarczy, wszak durniami rządzi się łatwiej, a skoro będziemy już wkrótce niewolnikami, to tej edukacji będzie aż nadto! Tysiąc złotych podwyżki? Wkrótce wszyscy będziemy pracowali za miskę soczewicy i spleśniałą macę, sypiając pod mostem lub w rynsztoku!

Skuteczny strajk?? Trzeba się tego nauczyć od starszych i mądrzejszych, jeszcze kilku uczciwych pozostało w tym miasteczku!


Mariusz R.Fryckowski

RSS
Follow by Email
Facebook