Wielki Książę Zatoki Puckiej

Bywa zabawny, zasadniczy, czasami zachowuje się jak nienormalny, a czasami jak geniusz – Wojciech Cejrowski.

____________________________

Jest niepoprawny politycznie, otrzymał wiele przydomków, większość z nich jest negatywnych. Chodzi boso, a pot z jego stóp wniknął w glebę państw na wszystkich kontynentach. Bywa zabawny, zasadniczy, czasami zachowuje się jak nienormalny, a czasami jak geniusz – Wojciech Cejrowski.

Lubię go, choć czasami gra gorszego, niż jest w rzeczywistości. Ma wiele racji negując patologie, które obecne są w naszym życiu od wieków, dostrzega też dobre strony Polaków. Czy jest patriotą? Nie gorszym i nie lepszym, niż każdy z nas, ma i owszem szanse wypowiadania się publicznie, a że przy okazji powstaje z tego niezły „szoł”, trudno, jego zysk, dla nas prawie darmowa zabawa (abonament).

Kiedy powstała jedna z pierwszych jego książek naigrywał się z tych, którzy wytykali mu, że nazwał się pierwszym kowbojem RP. Nie skłamał, rzeczywiście jest kowbojem, choć ta nazwa daleka jest od skojarzeń z typowym amerykańskim …pastuchem, ale o tym przy innej okazji.

Z właściwym sobie humorem stwierdził kiedyś, że w jego przypadku bycie kowbojem to rzeczywistość, ale równie dobrze mógłby siebie nazwać Wielkim Księciem Zatoki Puckiej i… zrobił to!

 

Niniejszem My niżej podpisani Wojciech Cejrowski ogłaszamy się wszem i wobec Wielkim Księciem Zatoki Puckiej, władcą udzielnym i dziedzicznym po wsze czasy. Siedzibą Naszą będzie Ciemnogród. Znakiem herbowym kapelusz czarny na białym polu. Jako jedyny Książę na ziemiach polskich jesteśmy pretendentem najbliższym tronu Polski i Litwy. Ruś Białą i Ukrainę też weźmiem ochotnie pod naszą protekcyję żeby Ruskie nam za blisko się nie pałętały. Królewiec jest nasz i już, więc żadnego plugawego gadania o Kaliningradach i Koenigsbergach słuchać nie będziem.

 

A te dwa małe pędraki, Słowację i Czechy, łaskawie, albo orężnie, z Polską złączyć chcemy. Co się zaś tyczy Zaolzia i okolic to dzieciątko to nasze najmniejsze z miłością do matczynej piersi przygarniem i już nie puścim. Jako porządny Król gardzić będziem demokracją czyli rządami motłochu.

Za cel nasz główny jako Króla stanowić będziem połącznie Zatoki Puckiej w jednym państwie z Morzem czarnym.

 

Sygnowano: WC, Wielki Książę Zatoki Puckiej.

 

Sprytnie to wykombinował, wpierw kowboj, a teraz zostawi w spadku dzieciom tytuł książęcy i uzasadnione pretensje do korony.

I tak właściwie ten żart wbrew pozorom okazać się może proroczym, zwłaszcza teraz, kiedy imć Putin  stoi prawie u bram Polski, a w międzyczasie namnożyło się nam arystokratów z wykupionymi rodowodami i…pustymi głowami, które sprawdzają się wyłącznie w…futbolu.

 

Mariusz R.Fryckowski