Wiertnia „TUCHOLA – 3” w Sicinach k/Kęsowa

Do potężnej konstrukcji prowadzi specjalnie wybudowana droga. Jest długa i kręta, przebiega przez ocean pól. Kiedy rozpoczyna się wiosna, rzeczywiście musi być tutaj niezwykle malowniczo. Na końcu drogi jawi nam się widok, który znamy głównie z amerykańskich produkcji filmowych. Potężna wieża, widoczna jest już z daleka w nocy przypomina jaskrawo oświetloną, gigantyczną choinkę. Dojeżdżamy do miejsca, z którym pan Wójt Gminy Kęsowo – Radosław Januszewski wiąże wielkie nadzieje. Czy istnieje szansa na to, że Kęsowo stanie się lokalnym :Kuwejtem”? To możliwe.

Od Bożego Narodzenia do dzisiaj, potężna wiertnica wgryzła się swoimi świdrami na niewyobrażalną głębokość – ponad 1,5 kilometraw głąb ziemi. Docelowo ultranowoczesne wiertła dotrą do głębokości ponad czterech kilometrów!!!

 

Nazwa adekwatna do położenia, to miłe.

Około pięćdziesięciu pracowników, pracujących na dwie zmiany w systemie ciągłym. Każda ze zmian spędza tutaj długie i niezwykle stresujące 12 godzin, kontrolując wszystko to, co dzieje podczas pracy wielu urządzeń. Cichy szum silników słyszalny jest z niewielkiej odległości. Przed chwilą gigantyczny element konstrukcyjny wiertni przesunął się ku górze, w efekcie pod ziemię trafia kolejny fragment gigantycznej długości rury. Patrzymy z niedowierzaniem, na szczyt ogromnej wieży wdrapuje się z niezwykłą wprawą jeden z pracowników. W obiektywie kamery widzimy jak sprawdza jeden z  kosztownych elementów urządzenia.

 

Wiertnia „Tuchola-3” pracowała już w różnych miejscach, jest niezawodna i piekielnie skuteczna, należy do pilskiej „Nafty”, która wykonuje prace zlecone, przez jeden z amerykańskich koncernów.

 

Dziennikarze nie mogą poruszać po terenie zakładu bez specjalnych zezwoleń, a tych udziela strona amerykańska, otrzymanie ich graniczy z cudem. Terenu strzeże niezwykle czujna, świetnie przeszkolona, specjalna grupa ochroniarzy. Kontrolują każdy skrawek osiedla, gdzie pracują górnicy.

 

Jednak znajdujemy się na tyle, blisko, że wścibskie oko kamery zajrzy praktycznie wszędzie.

 

Trochę dziwimy się temu, że media słabo interesują się niezwykłą inwestycją. Czyżby TOKiS – PRESS  ZNOWU WYBIEGŁ PRZED SZEREG ?

 

Przyjechalismy do tego wyjątkowego miejsca w Sicinach obok Kęsowa, na specjalne zaproszenie lokalnych władz, to dla nas wielkie wyróżnienie. Mamy przyjemność, jako pierwsze, całkowicie niezależne, obywatelskie medium, dokonać rejestracji niezwykłego wywiadu z gospodarzem tych terenów.

 

Zapraszamy do naszego kina reportażu.

Relację przygotował Mariusz R.Fryckowski

W imieniu swoim i moich przyjaciół z redakcji dziękuję władzom zaiste niezwykłej Gminy Kęsowo, za zaproszenie i pomoc w realizacji materiału.

m.