Witaj szkoło w tym roku masz przechlapane?

No i rozpoczął się, kolejny, nowy rok szkolny pełen problemów,sprzeczności i innych kataklizmów. W roli głównej jak zawsze wystąpią: uczniowie i pedagodzy.

Po uroczystościach, które obyły się we wszystkich szkołach, czeka nas wszystkich szara rzeczywistość, a ta swój początek ma już na stronach Ministerstwa Edukacji Narodowej. Obecna, najgorsza w powojennych dziejach, pani minister nawet nie kwapi się z tym, aby chociaż zachować pozory święta. Za to dba o swój PR,bo właśnie dokonała wyboru i wwzięła udział w rozpoczęciu nowego roku w jednej z polskich szkół, którą ciężko na mapie odszukać. Wszystkie role rozpisano szczegółowo, jak zawsze w punktach i wszyscy są szczęśliwi. Postkomunistyczny Związek Nauczycielstwa Polskiego przybrał  obecnie formę jedynego „lobby” reprezentującego interesy nauczycieli i rzeczywiście…, stał się ostatnią linią obrony tej grupy zawodowej. Skrzętnie z tego korzysta, zapowiadając akcje protestacyjne i zachowuje się przyzwoicie, wyrażając drażliwe kwestie, ustami swojego przewodniczącego, który nie pozostawia złudzeń:

Rozpoczynamy nowy rok szkolny 2018/2019, który jest kolejnym etapem wdrażania trudnej i krytykowanej reformy. Zmian autorstwa Anny Zalewskiej od września jest wiele. Oto te najistotniejsze dla naszego środowiska:

  • nowy sposób oceny pracy. Nauczyciele będą obowiązkowo oceniani co trzy lata według nieporównywalnych zasad, ponieważ w każdej szkole powstaje inny regulamin ze wskaźnikami oceniania.
  • nowe reguły awansu zawodowego. Uzyskanie najwyższego stopnia awansu, a tym samym wyższych zarobków, potrwa o pięć lat dłużej.
  • likwidacja kolejnego dodatku – na zagospodarowanie.

Zmiany w statusie i awansie zawodowym nauczycieli oceniamy bardzo negatywnie. Nie podniosą one prestiżu zawodu nauczyciela, natomiast coraz częściej stają się powodem podjęcia decyzji o rezygnacji z pracy w szkole lub przedszkolu. Niestety, to już się dzieje!

Reforma Anny Zalewskiej to nie tylko nowe obowiązki, gorsze warunki pracy, większe wymagania, niskie zarobki, ale także i codzienne mierzenie się z niezadowoleniem rodziców uczniów, odczuwających negatywne skutki reformy. Dzisiaj nauczycieli brakuje nie tylko w likwidowanych gimnazjach, ale także w przedszkolach i przepełnionych szkołach podstawowych. Za ten stan rzeczy jest odpowiedzialna Anna Zalewska.

Szanowni Koledzy! Szanowne Koleżanki!

Cieszę się, że w ostatnim czasie tak wielu z Was wykazało się zaangażowaniem, odwagą i odpowiedzialną postawą społeczną, sprzeciwiając się niedobrym zmianom w systemie oświaty. Walczymy o edukację i prestiż naszego zawodu, a to są nadrzędne wartości dla każdego społeczeństwa. Czeka nas pewnie jeszcze długa droga, ale mamy wspólny cel!

Przed wakacjami uruchomiliśmy ogólnopolską kampanię informacyjną i billboardową pod hasłem „Chcemy godnie zarabiać!”. Teraz planujemy kolejne akcje protestacyjne. Jedną z nich jest wrześniowa manifestacja wszystkich branż zrzeszonych w OPZZ.

Szanowni Rodzice!

Wierzę, że po raz kolejny, nauczyciele rozłożą parasol ochronny nad uczniami, którzy zostali niesprawiedliwie potraktowani przez reformę Anny Zalewskiej. Wierzę, że mają wciąż tyle satysfakcji z wykonywanej pracy, że pomimo trudnej sytuacji nie odejdą z zawodu. Wszystko zaczyna się od dobrego nauczyciela!

Drodzy Uczniowie!

Niech nauka w szkole będzie dla Was pozytywnym doświadczeniem. Życzę Wam sukcesów edukacyjnych, a nauczycielom i rodzicom dobrego, spokojnego roku szkolnego i mądrego ministra edukacji!

Sławomir Broniarz /-/

Prezes ZNP

I już wiemy, że głównym wrogiem szkolnictwa jest sprecyzowana osoba, wymieniona z funkcji,imienia i nazwiska,prawdziwy, wcielony edukacyjny antychryst.

Nic bardziej mylnego, mamy do czynienia z działaniami zwyczajnego funkcjonariusza, który ma wykonywać polecenia, głupie, głupsze,ale wierne i poddańcze wobec partii.Mamy prostą zapowiedź tego,co będzie się działo w samorządach,kiedy przeforsowane zostaną partyjne kandydatury.

Schemat już podawaliśmy, osoba/kandydat, lojalny wpierw wobec partii,na końcu wobec mieszkańców w zależności od potrzeb.

A młodzież patrzy, czyta, ogląda i drapie się w głowę, nabierając przekonania,że im gorzej u nich (dorosłych), tym lepiej dla nas. Życie bardzo szybko zweryfikuje te przemyślenia, a twarde zderzenie z nim, ujawni nie tylko braki w wykształceniu i wychowaniu, ale i w logicznym myśleniu, a ten stan dla polityków jest wyjątkowo cenny,wszak „durniami steruje się najłatwiej”.

Konkludując, powróciła polityka Bismarcka,choć ciągle obowiązuje jeszcze JĘZYK POLSKI, a wiemy, że do niedawna PLANY BYŁY ZUPEŁNIE INNE.

***

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, wierzymy w naszych nauczycieli, to w większości fachowcy i głęboko oddani pracy ludzie i tylko od nich zależy to, jak wiedzę i polskość przeniosą na nowy, chłonny grunt. Młodzież nie jest bierna,ale mocno zagubiona i dlatego tak wielką rolę przykładamy do rodzinnego domu i… szkoły, jednak nie upartyjnionej, czy opartej na podstawach programowych wyciągniętych z brudnych majtek, a tych oczywistych.

Rozpoczynamy nowy rok szkolny 2018/2019!


(mrf.)