Komu przeszkadzali? Dokończenie.

Cóż, zdarzyło się, jasno wynika z tego, że w Naszym mieście są równi i równiejsi. Cztery kramy z warzywami i owocami usunięto, a cotygodniowy jarmark, blokowanie drogi, wyjazdów, parkingów trwa nadal. Oto ciąg dalszy opowieści o miejscu pomiędzy OSiR-em, a tucholską „Biedronką”. Przypomnijmy, zastanawialiśmy się wspólnie nad tym, dlaczego nielicznych, legalnie handlujących „kramarzy” usunięto z pobliża marketu.

Natomiast, nie przeszkadza nikomu fakt, że dokładnie w tym miejscu kłębią się tłumy kupujących i sprzedających, którzy to miejsce bardziej, niż licznie odwiedzają we wtorki. Jeżeli poszukać w tym wszystkim logiki…, odwiedziliśmy także tucholski pasaż niby-handlowy, gdzie dominowały głównie …pustki. Nieliczni handlujący, którzy stoją tam dla idei, dlaczego? Nie dostrzegliśmy kupujących. Skoro z pobliża „Biedronki” wywalono i to na zbitą twarz sprzedawców „kapuchy i Pietruchy”, to jakim cudem odbywają się tam słynne jarmarki? Wytłumaczenia nie ma i zapewne nie będzie, faktem natomiast jest to, że za ten stan rzeczy współodpowiedzialnymi są dwie osoby, cóż, zostawmy to, a zajmijmy się zatrzymanymi kadrami. Wpierw z jarmarku, a następnie ze świecącego pustkami pasażu niby- handlowego.

 

Widok od strony Alei LOP

Zbliżenie

Handlujący znajdują się po obu stronach krótkiego odcinka drogi od skrzyżowania do parkingu „Biedronki”.

Widok od strony OSiR-u, na terenie którego również rozłożone są kramy.

Zbliżenie.

Za godzinę ulica będzie pełna klientów, samochody stanowią zagrożenie. W trakcie wykonywania tych, zdjęć wydarzyły się dwie, mrożące krew w żyłach chwile, gdzie przechodzące nie zachowały uwagi i prawie zostały potrącone przez dwa pojazdy!

Tymczasem na pasażu handlowym przy ulicy Nowodworskiego…

Nieliczni sprzedawcy, brak kupujących.

Wiecznie wypełniony po brzegi śmietnik, za którego wywózkę również płacą handlujący. Pozdrawiamy tucholskie PK.

Widok drugiej strony pasażu.

Wolne stanowiska, to własnie tutaj powinny odbywać się cotygodniowe jarmarki, Pan Burmistrz i pan dyrektor OSiR-u, zdecydowali inaczej. Ciekawe, prawda?

Zmiana ustawienia rejestratora.

Tymczasem obok „Biedronki”…

Widok od drogi dojazdowej do tucholskiego, nieistniejącego już „Stolbudu”.

Widok z parkingu „Polo”. Widoczne kramy stoją na terenie OSiR-u.

Panie, panowie, coś tu obrzydliwie śmierdzi, czujecie? Ale to już inna opowieść.

 

(red)

Fot. Patrol TOKiS – PRESS.

Materiał zarejestrowany kamerą z pokładu redakcyjnego auta.

RSS
Follow by Email
Facebook