czw. Paź 17th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Fontanny tucholskiej odsłona kolejna

2 min read

Mieszkańcy Tucholi żartują, że wraz ze zmianą władz samorządowych, jako pierwsza zmienia się…fontanna. Przyzwyczailiśmy się do tego, że jedną z wizytówek miasta jest właśnie ona. Powstało wiele jej projektów, realizacji doczekało kilka. Wydawało się, że są stałym, niezmiennym elementem starówki. Nic bardziej mylnego, być może to częściowy wpływ Chojnic i fontanny z tamtego miasta. Tuchola jest zupełnie inną miejscowością z zabudową całkowicie odmienną, wszelkie porównanie z większym sąsiadem, mija się z celem. Tuchola zasłużyła na coś bardziej oryginalnego, pewnie właśnie tak zwyciężyła kompozycja z łabędziami w tle. Mieszkańcom zdecydowanie czegoś brakowało, skoro fontanna, to potrzeba zdecydowanego słupa wody, a nie „kulistych żyrandoli”. „Wreszcie zwyciężył głos ludu” – mówi jeden z tucholskich restauratorów.

Zmian dokonano błyskawicznie i to w zaledwie kilka dni, łabędzie wreszcie „zamoczyły” dzioby, a dzieci mają uciechę. Tucholska fontanna zamieniła się w cztery kaskady spadającej wody w różnym rytmie, jest wreszcie mikroklimat i ulga w gorące dni. Okoliczne ławki zaludniły się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Czy obecne konstrukcja pozostanie niezmienioną? Czy któryś z elementów tucholskiej fontanny ulegnie modyfikacjom? Tego nie wiemy, ale cieszymy się wszyscy, że działa i to ze sporym rozmachem, podobnie jak okoliczne ogródki piwne, które są znakiem tego, że okres wypoczynku zbliża się wielkimi krokami.

Konkluzja? Okres turystyczny za pasem, a Tuchola i okolice zdają się być przygotowane na przyjazd gości. Jednak nie popadajmy w samozachwyt, do pełni szczęścia wiele brakuje, mamy jednak swoją szansę, jak ją wykorzystamy, czas pokaże.