25 października 2020

„Hotelik” w cieniu bohomazów

1 min read

Tuchola ma adekwatną do atrakcji miasta bazę noclegową, oględnie mówiąc skromne jest i to i tamto. Sytuacja odrobinę zmieniła się na lepszą w chwili, gdy Zakład Aktywności Zawodowej wzbogacił ją o swój „Hotelik” z umiarkowanymi cenami.

Wyremontowany budynek prezentuje się zupełnie dobrze, pomimo gierkowskiego pierwowzoru – klocków z cegieł i betonu. To, co mieści się we wnętrzach budzi zadowolenie, łącznie z pokojami, które dobrze przygotowano do wizyt gości. Nikt tutaj nie umrze z głodu i brudu, jest wręcz przeciwnie, a smaczne posiłki bez wątpienia dopełniają całości.

I tylko jeden mankament, który nie dotyczy bezpośrednio kompleksu ZAZ, niestety, działa odpychająco na każdego, kto przybywa w tę okolicę.

Warto ustalić do kogo należy „wysmarowane” ogrodzenie i zrobić z tym wreszcie porządek, podobnie zresztą jak ze sprawcami tych idiotycznych wybryków. Kiedy zapłacą za szkodę, przejdzie im ochota na podobną działalność „artystyczną”.

____________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook