nie. Kwi 5th, 2020

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjno – Informacyjna

I pochłonął nas czar wirujących w tańcu par

3 min read

Tucholska hala Ośrodka Sportu i Rekreacji ? Wspaniała, warto było wydać pieniądze również na to, aby panowała w niej właściwa akustyka. To zadanie wykonano świetnie, a sprawdzić mógł to każdy, kto wziął udział w ostatni piątek (29. 03. 2014) w przepięknie zorganizowanej gali, choć jej oficjalna nazwa brzmiała inaczej.

Ogólnopolski Konkurs Tańca Towarzyskiego? Jakież to banalne, prawda? Tylko z nazwy, tylko z nazwy. Kto nie był niech żałuje, tak pięknie zorganizowana impreza nie często się zdarza, a dodatkowego splendoru dodaje fakt, że przepięknie tańczące pary walczyły o wyjątkowe laury, w tym również o PUCHAR BURMISTRZA TUCHOLI.  Wzorowo przygotowano halę sportową zamieniając ją w gigantyczny „teatr”, gdzie sceną na cały dzień stał się parkiet, na którym wystąpiły mistrzowskie pary taneczne.

Finał rozpoczął się z lekkim opóźnieniem tuż po osiemnastej, ale nikt nie narzekał, to co działo się na parkiecie pochłonęło absolutnie wszystkich. Galę brawurowo poprowadziła pani Iwona Pavlowić, znana ze srebrnego ekranu i choć realizatorzy programów rozrywkowych z Jej udziałem dwoją się i troją aby ubrać ją w wizerunek osoby dość bezwzględnej w ocenie innych par, okazała się być ciepłą, miłą i niezwykle otwartą. Jej znakomity kontakt z publicznością odczuli wszyscy, a słodkie niespodzianki, które pani Ivona rozdawała przez trzy godziny, budziły uśmiechy na twarzach absolutnie wszystkich. Nie zawiedli przedstawiciele władz samorządowych i to nie tylko z Tucholi. Podobnie jak mieszkańcy, wszyscy świetnie się bawili nagradzając każdą z tańczących par wielkimi oklaskami. Atmosfera była przewspaniała, a frekwencja przekroczyła zapewne najśmielsze oczekiwania realizatorów. Nie zapomniano o działalności charytatywnej, podczas trwania finału zbierano do specjalnych puszek datki. Celem była pomoc choremu dziecku, publiczność chętnie sięgała do portfeli.

Główną nagrodą był puchar Burmistrza Tucholi, choć nie tylko, najlepsze pary otrzymały wyższą kategorię taneczną. Było ich sporo, to skutek wielu wyrzeczeń i treningów. Efekt? Wspaniały, widz miał wrażenie, ze wirujący tancerze zaprzeczali wszelkim prawidłom grawitacji. Przepiękne kreacje, niezwykła gibkość i płynność ruchów, znakomita synchronizacja i to coś, czego określić nie można inaczej jak… artyzmem. Znakomita pożywka dla poetów, ale tych jakoś nie dostrzegliśmy, a może to tylko kwestia oświetlenia…

Kto zwyciężył tę rywalizację? Ramy konkursu są sztywne, tradycyjne, sędziowie, dawni reprezentanci Polski w wielu konkursach są znakomitymi fachowcami, ich wprawnemu oku nic nie ujdzie, a nad całością oceny czuwa specjalny system zliczający punkty, które przyznają. Ocena trwa kilka sekund, by już po chwili wydać werdykt. Dla nas, zwycięzcami są wszyscy uczestnicy. Gdyby to od nas zależało, każdy otrzymałby puchar, dyplom i milion dolarów, realia jednak są inne. W organizacji konkursu udział wzięli sponsorzy. Poznaliśmy ich, każdy otrzymał podziękowania i drobny upominek, zadbała o to prowadząca – pani Iwona Pawlović, która nie szczędziła im ciepłych słów. Miły gest, choć powszechnie wiadomo, że Oni wszyscy kochają taniec.

Finał kończy się, na parkiecie, pojawia się słynne „pudło” ze znanymi liczebnikami od 1 – 3, później tradycji staje się zadość, jest radość i kilkanaście sekund dla fotoreporterów. Trzask migawek przez chwilę dominuje nad oklaskami publiczności. Przepiękny wieczór kończy się, a wraz z nim nasza relacja dokonana z pomocą wyjątkowo prymitywnej kamery Obscura, wszak tego wieczoru TOKiS nie pracował, a bawił się wraz ze wszystkimi, jednak ta przemożna siła przyzwyczajenia i w efekcie relacja.

Do widowni co chwila trafiały słodkie przysmaki…

Kunszt i artyzm? Tego wieczoru była tych cech potężna dawka.

Pan Burmistrz wraz z panią Iwoną, wkrótce zatańczyli nie gorzej od… zawodowców.

___________________

(red.)

Galeria zdjęć (klik)