pt. Lip 3rd, 2020

Jan Sabiniarz – mistrz nastroju, który wsłuchuje się w ciszę

1 min read

Gdyby mieszkał w Warszawie lub w Krakowie, być może stałby się poetą i pieśniarzem na miarę Przemysława Gintrowskiego, jednak wybrał spokojne życie w Borach Tucholskich, gdzie tworzy do dzisiaj – pan Jan Sabiniarz.

To człowiek wielu talentów, marzył o tym, aby zostać pilotem, los jednak zdecydował inaczej, a teraz, po latach można mu li tylko za to podziękować. Na co dzień jest wziętym architektem, ale kiedy czas pozwala tworzy dzieła i to nie byle jakie. Swoją twórczością podzielił się z mieszkańcami Tucholi, podczas spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej. „Słuchając ciszy” – tak prócz tomiku wierszy, zatytułowano spotkanie autorskie, które odbyło się dzisiejszego ( 22.01. 2015 czwartek) wieczoru.

Prócz poezji, pana Jana zajmuje jeszcze malarstwo i muzyka. Pięknie śpiewa przy własnym akompaniamencie. Gitara wydaje się być najwłaściwszym instrumentem do zilustrowania swoich tekstów. Tym jednak razem odstawił instrument tylko po to, aby deklamować wiersze, które do dzisiejszego spotkania powstawały do ostatniej chwili.

Jest mistrzem nastroju i nie musi tego udowadniać, to dar, którym ujmuje publiczność. Trochę nieśmiały, bardzo wyrazisty w kreśleniu klimatu wierszy, ciepły w odbiorze, potrafi zaczarować słowem i przesłaniem.

___________________

(mrf.)