sob. Kwi 4th, 2020

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjno – Informacyjna

JARMARK BOŻONARODZENIOWY W TUCHOLI i pełny sukces organizatorów (relacja filmowa i fotograficzna oraz uzupełnienie)

3 min read

Nie było piwa, nie było powiewu zimy na świeżym powietrzu, wszystko zorganizowano w ośrodku sportowym na tucholskim stadionie i był to świetny pomysł, ponieważ aura nie dopisała, przynajmniej w części dnia. Wielki szacunek budzi ogrom pracy, który włożono w przygotowanie całego wydarzenia. Czy pierwszy jarmark był sukcesem? Bezspornie!


Halę sportową odwiedziły tłumy, Tuchola gościła wystawców zewsząd, dostrzegamy znane, uśmiechnięte twarze, postarali się wszyscy i było… wybornie. W drzwiach wejściowych zatrzymują nas urocze Śnieżynki, które  z uśmiechem wręczają nam talony na darmowy posiłek, tradycyjnie oddajemy je innym. Wejście do hali powoduje lekki zawrót głowy, wszędzie gwar, uczestnicy, jak udało się dokonać tego logistycznie? Tajemnica organizatorów.  Przygotowano wielką „stołówkę”, która powoli się wypełnia, to wielki piknik, rozpoczyna się równocześnie z wędrówkami pomiędzy straganami. Czegóż tu nie ma, od przepięknie przygotowanych ozdób świątecznych, po smakołyki. Specjalności kuchni regionalnej, przetwory, specyfiki, ba, nawet mikstury! Przy wejściu słychać szum sprężonego gazu, uśmiechnięta para napełnia kolorowe balony, a te są wszędzie. Pośrodku hali stoi wielka choinka, „ubrana jak na bal”, tuż obok scena, na którą wdrapują się nasi „pupile”,  Frantówki Bysławskie, mamy pewność, że będzie wesoło. W rolę spikera – wodzireja wczuł się jeden z najwspanialszych głosów w mieście – Wiesław Szołtun. Jest wszędzie, widzi wszystko, ma czas dla każdego.

W tłumie dostrzegamy Starostę Tucholskiego i Burmistrza Tucholi, są radni powiatowi, gminni, są działacze społeczni i sportowi. Wszyscy doskonale się bawią. Nie zabrakło przedstawicieli tucholskiego ZAZ-u, przy ich stoisku niezmiennie trwa tłok, znowu serwują smakołyki. Lukrowanie pierniczków, wyrób mydła, kolorowanki, wycinanki, rozmaitość warsztatów przyciągnęły najmłodszych. Tutaj królują dzieci i dzielnie wspierający je ich rodzice. Są samorządowcy z małych miejscowości, dostrzegamy Sołtysa Krzywogońca, który dziękując zespołowi z Bysławia, wręcza im czekoladki, pan Maniowski, zawsze w formie.

Jarmark odniósł sukces, z czego bardzo się wszyscy cieszymy. Kompletnie jednak zapomnieliśmy o pracownikach tucholskiego PCPR-u, a to przecież niedopuszczalne, zwłaszcza, że zadbano o oprawę warsztatów i zabaw dla dzieci i osób niepełnosprawnych.  Oczywiście, pojawił się zaprzyjaźniony z Tucholą znany zespół country z Torunia, przy muzyce którego bawiliśmy się już wielokrotnie podczas imprez dla dzieci. I tym razem muzycy nie tylko koncertowali, prowadzili również  zabawy i konkursy. Musimy też wiedzieć o tym, że pospołu z PCPR-em, członkami  „Stowarzyszenia Jak w Rodzinie”, „Stowarzyszenia Pomocna Dłoń” działającego przy Domu Pomocy Społecznej w Wysokiej, udało się pozyskać środki z:  Kujawsko Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, od sponsorów, z PFRON-u na warsztaty dla niepełnosprawnych i występ zespołu.

Łącznie tucholski PCPR pozyskał aż dziewięciu sponsorów! Wszystkim serdecznie dziękujemy.

Sporo ciepłych słów o mediach lokalnych, zachęcających nas do przygotowania relacji, to oczywiste, zawsze tak jest. Reporterzy różnych mediów tworzą dokumentację fotograficzną, my tradycyjnie „kręcimy” również film, ten  jednak w efekcie będzie wyjątkowy, przygotowany w specjalny sposób, bo z wykorzystaniem nowej techniki, której służba właśnie się rozpoczęła. Nasze studio ciągle ewoluuje, dążąc do wykorzystania najnowszych technik.

Wspaniała impreza, godna powtórzeń, szkoda tylko, że trwała tak krótko, to jednak początek i możemy spodziewać się zmian podczas kolejnych JARMARKÓW BOŻONARODZENIOWYCH.

Końcowa ocena? Piątka z plusem, czekamy na szóstkę, do zobaczenia za rok!


(red.)