czw. Maj 28th, 2020

Kabaret wokół odpadów medycznych i komunalnych czyli GIS kontra Sanepid ( felieton)

3 min read

Propagandyści z programów informacyjnych, tych pod egidą miłomściwego rządu, każdego wieczoru dwoją się i troją, aby przekazywać swoim wyznawcom prawdy oczywiste, a te głoszą: pomimo epidemii koronawirusa, Nasz Wspaniały Kraj jest jedynym we wszechświecie, który skutecznie walczy z najeźdźcą, ba, nawet wygrywa! A potem jest już normalnie, przemawia Prezydent, Premier, paru przechodniów, jakiś zbulwersowany sytuacją kierowca, tak dla równowagi, a na końcu programu podawane są słupki popularności i oglądalności stacji. Słowem żyć nie umierać – sielanka.

Co najlepsze, ludzie z ulicy wierzą temu bezgranicznie, a każda próba polegająca na uruchomieniu szarych komórek u adwersarza, kończy się fochem.

Znany prezenter, jeszcze bardziej znanej stacji radiowej, która była zeszła na psy, pan Wojciech Mann, nie pozostawia suchej nitki na współczesnych kabaretach i pewnie ma rację, bo ich poziom artystyczny oscyluje w okolicach szlamu i dna absolutnego. Jest jednak kabaret, który nie znudzi się nigdy, a głównymi aktorami są… pieczątkowcy lub bardziej zrozumiale – ortodoksyjni biurokraci, którzy bez przepisów nie potrafią nawet skorzystać z toalety. Najgorsze jest to, że to właśnie oni je interpretują, a to już samo w sobie lepsze od najlepszej, kabaretowej puenty.

Kto odgadnie, czym jest odpad medyczny, a czym odpad komunalny? Odpad, jak odpad, zapewne ten medyczny jest toksyczny i wymaga specjalnego traktowania. Komunalny zwyczajnie wrzuca się do pojemnika, oczywiście opisanego, zgodnie z wymogami durnej ustawy śmieciowej, która generuje wyłącznie zanieczyszczenie lasów i ramp kolejowych w Tucholi o płonących na komendę składowiskach nie wspominając.

Kwestia odpadów w dobie szalejącego wirusa / mordercy nabiera zupełnie innego znaczenia, zwłaszcza pochodzących od osób podlegających kwarantannie. Oczywiście musimy poczynić odpowiednie założenie, ludzie odosobnieni przez dwa tygodnie, nie wykazują objawów działalności wirusa. Teraz uruchamiamy szare komórki ( zakładamy, że każdy je ma) i samodzielnie oceniamy, odpady, które pozostały po delikwentach są medyczne, czy komunalne? Co Państwu wyszło? Oczywiście, komunalne, problem w tym, że odpady te takimi stają się dopiero po kwarantannie, a śmieci trzeba wywalić każdego dnia. Czyli…? Zgadza, się być może medyczne, czyli będzie drogo. Każda odpowiedź w tym przypadku zdaje się być dobrą, choć poprzedzoną  salwą śmiechu.

A co na to GIS?

Zacznijmy od początku, GIS to Główny Inspektorat Sanitarny, na żartach się nie zna –  pierwsza tajemnica wiary w gusła została rozwikłana.

Czym jest odpad medyczny, fachowo? Uściślając, to zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, stanowią odpady powstające w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych oraz prowadzeniem badań i doświadczeń naukowych w zakresie medycyny.

Nikt na objętych kwarantanną nie prowadził eksperymentów (z wyjątkiem wytrzymałości psychicznej na odosobnienie), raczej byli pod kluczem w dodatku dozorowani przez policjantów. To w takim razie poznajmy treść pewnego pisma wprost z GIS-u. Oczywiście, ochronimy niepotrzebnie nazwiska osoby pytającej i odpowiadającej, aby nie zepsuć im dnia do reszty.

Przebrnęliśmy, uff, wiemy już, że poddani kwarantannie produkują odpady komunalne, czyli  w kubeł i po krzyku? Niekoniecznie, bo jest instytucja, bardzo kompetentna, która powiada coś zupełnie innego. Któraż to? Oczywiście SANEPID i to ten w naszym zasięgu, bo z… Tucholi.

A co na to SANEPID?

I ponownie wybieramy sobie stosowny dokument, oto on:

Niezłe, prawda? I kto ma rację? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, to staropolskie porzekadło daje nam rozwiązanie dylematu, oczywiście GiS, nawet wtedy, kiedy może nie mieć racji.

I co? Kabaret, jak malowany, prawda? Skoro w tak elementarnych sprawach brak jasnego stanowiska wszystkich służb, to jak one walczą z koronawirusem? Modlitwą i izolacją? Niech nas pan Bóg ma w swojej opiece, bo polityków i urzędników rozliczymy i to bardzo szybko, bo podczas wyborów.


(mrf.)