wt. Paź 22nd, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Kanonada wystrzałów w Kęsowie! Kolejna rekonstrukcja historyczna już za nami

5 min read

W planach operacyjnych powstałych w okresie poprzedzającym wybuch wojny, rejon Pomorza, po okresie walk wstępnych, miał zostać opuszczony. Nie przewidywano tam prowadzenia długotrwałej obrony. Dlatego też zaplanowano w rejonie obrony armii Pomorze budowę polowych fortyfikacji z zadaniem wzmocnienia jej obrony. Tylko na najważniejszym kierunku przewidywanych działań , zaprojektowano wybudowanie sześciu żelbetonowych schronów bojowych. Prace na tej pozycji rozpoczęto latem 1939 roku. Początkowo wykonywała je kompania saperów Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) Huszcza, pluton saperów Pomorskiej Brygady kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac wykorzystano również pracowników Straży granicznej oraz miejscową ludność.

Oprócz podwójnej linii okopów i zasieków z drutu kolczastego z potykaczami, wykonywanych w newralgicznych punktach obrony (m.in. przesmyki jezior), wyrąbywano przesieki w lasach, umożliwiające prowadzenie ognia z broni maszynowej. Całość uzupełniono polami minowymi, przeszkodami przeciwpancernymi. Na stanowisku ciężkich karabinów maszynowych przygotowano schrony drewniane, przykryte ziemią. Wytrzymywały one trafienie pociskiem75 mm. Na drogach ustawiono ruchome zapory przeciwczołgowe z szyn lub bali drewnianych. Przed całym odcinkiem obrony Chojnice, bezpośrednio sąsiadującym z pozycją Rytel, wykonano rów przeciwpancerny o szerokości2,5 mi głębokości3 m.

 

W pasie obrony Obrowo – Drożdźienica, który uznano za najważniejszy wybudowano 6 schronów żelbetonowych, usytuowanych wzdłuż potoku Wytrych. Dwa z nich – numer 1 i 6 – to schrony do przeprowadzenia ognia dwustronnego w systemie dradytorowym (bocznym – kiedy strzelnice skierowane są do boku, a nie w kierunku bezpośrednio atakującego przeciwnika) Pozostałe cztery (numer 2,3,4,5) – to schrony do prowadzenia ognia jednostronnego, również w systemie tradytorowym.

 

 

Powstała w ten sposób pozycja przesłaniania „Rytel”, stanowiąca jedna całość z samodzielnym ośrodkiem oporu „Chojnice”. Budowę prowadzono od 8 sierpnia 1939 r. do chwili wybuchu wojny.

 

Budową odcinka oporu „Chojnice” kierował dowódca 35 pułku strzelców konnych płk dypl. Jerzy Jastrzębski, a po utworzeniu Zgrupowania „Chojnice” dowódca 35vpułku piechoty płk Tadeusz Majewski. Ogólny nadzór sprawował gen. Bryg. Stanisław Grzmot – Skotnicki, dowódca Pomorskiej Brygady Kawalerii. Oficjalnie prace rozpoczęto ósmego sierpnia 1939 r., gdyż oficjalny rozkaz nakazywał umożliwienie rolnikom wykonanie żniw. W praktyce jednak roboty budowlane zostały rozpoczęte znacznie wcześniej. 20 lipca 1939 r. 8 Pułk Strzelców konnych , który rozpoczął prace, odszedł w rejon czerska. Do 25 sierpnia pracował batalion strzelców 35 pp, a od 25 sierpnia przybyły w rejon Chojnic batalion ON „Czersk”, który pracował tam do momentu wybuchu wojny.

 

W ostatnią sobotę  po raz kolejny Stowarzyszenie Miłośników Historii Borów Tucholskich „HISTORIA I PAMIĘĆ”, wraz z przyjaciółmi zrekonstruowała  na terenie Kęsowa epizod z tamtych lat, który utrzymano w konwencji bojów nadgranicznych.

 

Ugrupowanie i działania wojsk 1-3 września 1939 r. Za: W. Iwanowskim, Wysiłek zbrojny narodu polskiego w czasie II wojny światowej. Kampania wrześniowa 1939, Warszawa 1961.

 

Armia „Pomorze” powstała, aby przeciwdziałać prawdopodobnym wrogim działaniom skierowanym w stronę Gdańska. Armię wzmocniono, włączając do niej 9. Dywizję Piechoty, początkowo zaliczoną do Armii „Łódź”. Rozkaz mobilizacji tej dywizji wydano 23 marca 1939 roku. Po 1 czerwca 1939 r. dywizję rozlokowano na północ od Bydgoszczy. Głównym obszarem działań operacyjnych miał być rejon Koronowa, stąd też nazwa: „Koronowo”.

Dywizja zapełniła obszar pomiędzy dwoma zgrupowaniami wojsk: grupą „Tuchola” (późniejsza Grupa Operacyjna „Czersk”) na północy i grupą „Bydgoszcz” na południu. Dowódcą 9. DP był płk. dypl. Józef Werobej, szefem sztabu ppłk. dypl. Antoni Gługiewicz. Jako związek taktyczny 9. DP składała się z następujących oddziałów: 22 pp (pułku piechoty); 9. pal (pułku artylerii lekkiej) z wyłączeniem 1. dal (dywizjonu artylerii lekkiej); 58. dal; 9. dac (dywizjonu artylerii ciężkiej); 9. bsap (batalionu saperów) oraz z kawalerii dywizyjnej i pododdziału bON „Koronowo” (batalionu Obrony Narodowej). W czasie wojny obronnej 1939 r. w skład 9. DP wchodził też 35. pp.

 

1 IX 1939 roku 9. DP zaatakowały trzy dywizje niemieckie: 2 DPZmot (dywizja piechoty zmotoryzowanej dowodzona przez gen. P. Badera), 3 DPanc (dywizja pancerna) i 32 DP, które wchodziły w obręb XIX Kpanc (korpusu pancernego), dowodzonego przez Heinza Guderiana i podporządkowanego 4. Armii, dowodzonej przez gen. G. von Kluge. Działanie tych jednostek należało na tym obszarze do najważniejszych, miały przełamać obronę na odcinku pomiędzy Chojnicami a Sępólnem.

 

2 DPZmot (dokładnie jej trzy pułki) i część 20 DPZmot (natarcie piechoty wsparte czołgami) podjęły ofensywę na linię obrony 35 pp. Podczas ataku trwającego od godziny 900 do 1800, dowodzone przez ppłk. Jana Maliszewskiego oddziały skutecznie odpierały natarcia. Główny atak skoncentrowany był na linii Pamiętowo – Drożdżenica – Ciechocin. 2. batalion 35. pp zniszczył kilka wozów bojowych i powstrzymał atak czołgów, które zmusił do zjechania z drogi, co przyczyniło się do czasowego unieruchomienia ich na grząskim terenie.

Dla nacierających Niemców obrona 35. pp w tym dniu była nie do przełamania. Dywizja nawet wysłała informację do dowództwa o podjęciu decyzji wycofania się z tego obszaru. Interwencja H. Guderiana przekonała dowództwo znajdujące się na linii działań o zmianie decyzji. Jeden z żołnierzy niemieckich wspominał, że tamtego dnia „duże straty zadał im ogień dobrze zamaskowanej broni maszynowej oraz dział przeciwpancernych i artylerii”. Dowódca obrony na tym odcinku wykazywał się charakterem, wspomagał żołnierzy podczas walk, udzielał rad, dobrze rozpoznawał sytuację na linii obrony, osobiście wizytował poszczególne odcinki, co bardzo dobrze wpływało na morale wojska.

 

Pomimo bohaterskiego odparcia ataku, już w godzinach wieczornych ppłk J. Maliszewski otrzymał rozkaz opuszczenia dotychczasowej linii obrony i zajęcia nowego obszaru na linii Jezior Cekcyńskich. Dowódca 9. DP podjął taką decyzję, ponieważ obawiał się odcięcia 35. pp od głównych sił od strony południowo zachodniej (w tym dniu III batalion 34. pp został rozbity przez 3 DPanc, zwycięskie natarcie pozwoliło Niemcom dotrzeć do Brdy, utworzyć po jej wschodniej stronie przyczółek i zagrozić od południa 35 pp).

 

Dla żołnierzy rozkaz wycofania się był ogromnym zaskoczeniem. Straty po pierwszym dniu walki były niewielkie: ok. 30 rannych i zabitych.

***

 

Pogoda latem 1939 roku wyjątkowo sprzyjała Polakom w budowie pozycji Rytel, na której się właśnie znajdujemy. Budową zajmowali się żołnierze z 35 pułku piechoty, z Kompanii Saperów Korpusu Ochrony Pogranicza „Hoszcza”, z plutonu pionierów z Pomorskiej Brygady Kawalerii oraz z Czerskiego Batalionu Obrony Narodowej.

 

Pozycja składała się w większości z podwójnej linii okopów i zasieków, a jedynie na południowym końcu odcinka wzdłuż potoku Wytrych wybudowano 6 schronów żelbetowych. 1 września pozycja obsadzona była przez pododdziały z 9 Dywizji Piechoty. Przeciwnikiem Polaków byli niemieccy żołnierze z XIX Korpusu Pancernego Heinza Guderiana. Wieczorem po całodziennej walce i odparciu kilku natarć poprzedzanych silnym przygotowaniem artyleryjskim zgrupowanie 35 pułku piechoty z 9 Dywizji rozkazem dowództwa wycofało się z zajmowanej pozycji za rzekę Brdę.

Galeria fotografii: http://hiptuchola.wordpress.com/2012/06/11/vi-piknik-historyczny/

 

Mariusz R.Fryckowski