22 października 2020

„Klaps penitencjarny”, czyli jak PiS chce zastosować terapię szokową wobec polskich obywateli

2 min read

Skazani za drobne przestępstwa mają „dostać klapsa”, czyli trafić do  poznać więzienie od środka. Minister sprawiedliwości  Ziobro (PiS) uznał, że sądy zbyt często orzekają kary w zawieszeniu i zamierza to zmienić poprzez terapię szokową na obywatelu, który „podpadł”. Minister zamierza zmodyfikować kodeks karny tak, by wymierzenie kary w „zawiasach” nadal było możliwe, ale dopiero po tym, jak skazany na dwa tygodnie trafi do zakładu karnego.

– Żeby sprawca na własnej skórze poczuł, co znaczy więzienie – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Zdaniem znacznej części ekspertów, zajmujących się więziennictwem, pomysł jest kuriozalny i wyłącznie „pod publiczkę”.

„Klaps penitencjarny”. Polegać ma on na tym, by osoby, które skazywane są po raz pierwszy, a w konflikt z prawem weszły tylko incydentalnie, na 15 dni trafiały do więzienia. Dotyczyłoby to osób, które skazano na maksymalnie półtora roku więzienia – po dwóch tygodniach zamknięcia pozostała część kary byłaby zawieszana. Ministerstwo argumentuje, że ta „terapia szokowa” miałaby stać się dla uwięzionych przestrogą na całe życie.

– Ten program wyznacza cele, jakie sobie stawiamy w obszarze bezpieczeństwa i reformy wymiaru sprawiedliwości – tak o pakiecie planowanych reform mówił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

– Będziemy zwracać Polakom wiarę w sprawiedliwość i zwiększać poczucie bezpieczeństwa – dodawał.

Może nowe, rodzące prawo warto byłoby zastosować wobec polityków, którzy już nie tylko nadużywają władzy, a wręcz działają na szkodę państwa i jego obywateli? Taniej i wydajniej byłoby ich wybatożyć i to publicznie.


(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook