Kolejna runda walki o obwodnicę tucholską w krótkich relacjach panów burmistrzów Tucholi

Kilka dni temu bawiliśmy z wizytą na Wale Pomorskim, jak każdego roku. Odwiedziliśmy jedno z bardziej znanych miasteczek – Wałcz, miasto historyczne, odebrane Niemcom. Słynie nie tylko z czasów minionych, ale z braku obwodnicy…

Rajcy zebrali się, przedyskutowali, uzgodnili szczegóły i… jeszcze w tym roku ruszy budowa nowej arterii. A w Tucholi? Cóż, jak to na Wschodzie, ciągle bez zmian. Popadliśmy w wyjątkowe niełaski, skoro od ponad pół wieku nic w tej sprawie się nie zmienia, ups, jest światełko w w tunelu – obiecano nam, że inwestycja ruszy do 2020 roku. Obiecanki, cacanki, a…, no dobrze nie kończmy tej utartej zwyczajowo myśli. Pomimo tego, że zdaje się zarówno pan marszałek województwa, jak i przyboczna wojewoda, ma nas w tej sprawie dokładnie w głębokiej… zadumie, łudzimy się, że nowa droga powstanie. Póki co, powstały tony dokumentów i słynne „warianty”, które być może zostaną wykorzystane. Burmistrzowie i Starosta Tucholski „dwoją się i troją”, z odsieczą nadchodzi im słynne „SOS dla Tucholi”, a sprawa jak utknęła w szczerym polu, tak tkwi jak strach na wróble? Otóż nie, na przełomie 2014 i 15 będą konsultacje społeczne – ha! Kolejne! No, to się zacznie…

______________________

(red.)

 

admin

Next Post

Do kompletu brakuje nam już tylko "kosmicznej wsi"

pon Wrz 22 , 2014
A tak właściwie to już ją mamy, odkąd w Gostycynie zafundowano lokalnej szkole astrobazę, jednak pozostałe wsie brzmią bardziej prozaicznie; chlebowa, kwiatowa, ptasia, kolejowa, grzybowa itd.

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook