nie. Lut 23rd, 2020

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Dawno, dawno temu, kiedy asfalt lano bez opamiętania wszędzie i każdego dnia, powstała wyładownia towarowa, gdzie dokonywano rozładunku na niespotykaną dzisiaj skalę.

Pociągi dowoziły do Tucholi węgiel, koks, słoje dla pobliskiej przetwórni owoców i warzyw, ba, wyładowywano tutaj nawet cyrkowe trupy. Dzisiaj to miejsce odkryli kierowcy, którzy tłumnie zostawiają tutaj swoje auta i kontynuują swoją podróż do pracy, również w innych miejscowościach. Dzisiejsze resztki zrujnowanej wyładowani przypominają powierzchnię Księżyca, naszego naturalnego satelity. Nikt się nie skarży, bo oficjalnie ten parking istnieje wyłącznie dzięki uprzejmości właściciela, który zdaje się, zapomniał o tym majątku. Parking dworcowy, ten z prawdziwego zdarzenia, nie sposób wetknąć tam nawet szpilki, stoją tutaj auta  nawet z egzotycznymi tablicami rejestracyjnymi i tak przez cały dzień. Wobec takiej sytuacji słynna „górka” spełnia swoje zadanie.

Otoczenie nie jest ciekawe, są miejsca, które zachęcają smakoszy tanich win do stałych odwiedzin. Te „uroczyska” przypominały śmietniki. Dzisiaj wyglądają to znacznie lepiej, choć do doskonałości sporo brakuje. Mamy w tutaj i prawdziwe dziwy natury, która pokazuje lwi pazur, przebijając asfalt i tworząc nie tylko krzewy, ale nawet drzewa. Jaka wola i siła walki i to bez motywacji na poziomie 500+!

Dosyć sarkazmu, miejmy nadzieję, że wszystkie ozdobniki znikną lub zostaną zadbane, a choćby słynne kontenery do których wrzucać można używaną odzież. Nie dajmy się zwieść, widoczne na fotografii nieregularne kształty , to nie zwłoki, a zrolowany dywan. Kto wie, może dałoby się go wykorzystać podczas gali wręczenia Oskarów? Skoro jednak nie ma chętnych, to warto za uszy wytarmosić właściciela, który decydując się na ustawienie kontenerów, powinien zadbać o to, co się z nimi i wokół nich dzieje.


(red.)