28 października 2020

Kolizja, czyli…świąteczny pech (aktualizacja)

2 min read

W Wielką Sobotę około godziny 15:00 w Tucholi, doszło do kolizji dwóch aut, przy skrzyżowaniu Sienkiewicza i Rogali. VW Golf według świadka wyjeżdżając z podporządkowanej ulicy Sienkiewicza, wymusił pierwszeństwo zjeżdżającemu do ulicy Rogali Peugeotowi , wpychając go w pobliski  płot, w pobliżu placu zabaw dla dzieci.

Kierowcy jechali bez pasażerów, obu panów policjanci przebadali na obecność alkoholu – byli trzeźwi. Wstępnie, kierowcy wyszli cało ze zdarzenia, załoga karetki zabrała ich jednak do szpitala na obserwację. Zachowajmy ostrożność i bądźmy przewidujący na drodze.

Aktualizacja.

Według naszych informacji sprawca zdarzenia jest mieszkańcem Gostycyna i znany jest tucholskim policjantom z brawurowej jazdy , nie jest to jego pierwsze wykroczenie. Dowiedzieliśmy się też, że w Golfie sprawcy znajdował się podobno pasażer. Po kolizji pojazd zatrzymał się w sporym oddaleniu od miejsca zdarzenia. Potwierdza się też informacja, że do szpitala trafiły wszystkie osoby, według naszych informacji również pasażerka samochodu sprawcy. Kierowca – poszkodowany wypisał się z tucholskiej lecznicy na własne życzenie. Peugeot poszkodowanego jest zniszczony, zapewne firma ubezpieczeniowa orzeknie szkodę całkowitą.

***

Informacja przekazana przez czytelniczkę TOKiS – PRESS panią Paulinę Parol, za pośrednictwem portalu Facebook  Zachowano pisownię oryginalną.

pparol

Czytelnicy jednak nie dostarczają wam wiarygodnych informacji.. Bylam jedynym świadkiem zdarzenia, reszta gapiów wybiegła z domów po uslyszeniu huku, samego wypadku nikt prócz mnie nie widział. Swoje teorie opierają jedynie na domysłach i plotkach podsłyszanych na ulicy podczas ,,zgromadzenia”.. Kierowca Golfa jechał sam, nikt procz niego nie znajdował się w samochodzie ( szłam z naprzeciwka więc dokładnie widziałam).
Gdy doszlo do wypadku, odrazu podbiegłam by sprawdzić czy nikt nie jest ranny i jak widać najwyraźniej jeden z pseudoświadków odebrał mnie jako pasażerkę Volkswagena, nie mając ku temu żadnych podstaw. Karetka zabrała kierowców do szpitala, nikogo więcej, gdyż w żadnym z pojazdów nie znajdowali się pasażerowie. Na przyszłość zanim coś napiszecie, upewnijcie sie czy dane informację są zgodne z prawdą, bo przez takie sytuacje stwarzacie tylko problemy i bezpodstawnie oskarżacie kierowcę o to, że naraził życie pasażerki której w ogóle nie było. Mam nadzieje, że ten komentarz sprawi iż sprawdzicie jak naprawdę bylo i napiszecie sprostowanie artykułu, gdyż w tej chwili jest to zniesławienie które podlega karze.

Odpowiedź redakcji:

 Droga Pani , ostateczną wersję wydarzeń ustali Policja w oficjalnej notatce, a nie my. Oparliśmy się na informacji i materiale fotograficznym dostarczonym nam przez dwóch czytelników. Miłego wieczoru.

________________

(red.)

Materiał nadesłany przez Czytelnika. Dziękujemy.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook