29 września 2020

Piątkowy poranek w okolicach Rudzkiego Mostu był początkiem krótkiej serii zdarzeń, gdzie praca służb była nieodzowna. TOKiS – PRESS TV zajął się kolizją w okolicach Rudzkiego Mostu, choć drugie zdarzenie, znacznie poważniejsze, miało miejsce w jednej z firm na terenie powiatu tucholskiego.

Bliskie spotkanie mieli kierowcy dwóch ciągników siodłowych jadących w przeciwnych kierunkach. Według wstępnych, nieoficjalnych ciągle ustaleń, kierowca jednego z  wozów nie dostosował prędkości do panujących warunków (intensywny opad deszczu) i doprowadził do kolizji. W efekcie oba drogowe potwory zakończyły jazdę na poboczach. Skalę zniszczeń obejrzymy za chwilę. Potencjalny sprawca uległ kontuzji i został zabrany do szpitala, ale jego życiu i zdrowiu nic nie zagraża.

Policjanci bardzo sprawnie zabezpieczyli miejsce i wyznaczyli objazdy przez Cekcyn. Utrudnienia drogowe przedłużyły się do godzin popołudniowych. Usunięciem wraków zajęła się specjalna ekipa wyposażona w wyspecjalizowany pojazd.

Bądźmy rozważni, noga z gazu i bezwzględne podporządkowanie się oznakowaniu drogi w tym miejscu, jest gwarancją bezpiecznego pokonania tego odcinka, podobnie jak i innych tras. Niestety, z naszych obserwacji wynika, że mnóstwo kierowców, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, dosłownie dostaje „małpiego rozumu” za kierownicą, brawura i głupota jest głównym powodem tragedii. Można o tym mówić  bez końca, ale „drogowa wścieklizna” przybiera na sile. Okoliczności dzisiejszego zdarzenia wyjaśnia policja.


(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook