Dwa łyki polityki: Świat narobił w portki (felieton) – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Dwa łyki polityki: Świat narobił w portki (felieton)

Śmieszą mnie te przepychanki słowne, które z salonów politycznych przeniosły się na ulice w zgodzie z tym, co serwują nam ustawione przed wyborami media.

Po aneksji Krymu świat narobił z wrażenia w portki i nie może ich od tamtego czasu wyprać. Ogólnoświatowa propaganda zrobiła z ruskich nadludzi, co to mogą w tydzień sterroryzować pół świata, pod dowództwem, nienasyconego, podrzędnego KGB-sty z mentalnością neandertalczyka – nijakiego Putina, podobno „samca alfa”, o którym do niedawna pies z kulawą nogą nic nie wiedział. I po co ta panika, skoro można mikrusa zjeść przed śniadaniem?!

Wydatki na zbrojenia Federacji Rosyjskiej są na tym samym poziomie, co wydatki Francji, czy Wielkiej Brytanii.
USA natomiast przeznaczają na swoją armię 10 razy tyle środków! Większość rosyjskiego sprzętu to poradziecki złom. Jeżeli chodzi natomiast o gospodarkę, to Rosja bez ropy i gazu nie istnieje! Oni niczego nie produkują! Ich PKB jest na poziomie małych Włoch! I to tylko dzięki sprzedaży wspomnianych bogactw naturalnych!
Ludzie! Nie wariujcie! Rosja nie jest taką potęgą, na jaką się kreuje w mediach, Putin dużo szczeka, czasem szarpnie za nogawkę, ale tak na prawdę to mały piesek! Rosja nie jest dla Europy żadnym przeciwnikiem, nie ma szans w starciu militarnym ani gospodarczym. Chyba, że w grę wejdzie broń jądrowa. Ale jej użycie oznacza koniec świata, jaki znamy. Państwa europejskie też mają atomówki, Ja dziwię się tylko ruskiemu społeczeństwu. Karmią się fałszywą wizją potęgi swego państwa, a wielu nie ma co do gara włożyć.
Szkoda, że tym ludziom do cna wyprano mózgi, ale sami sobie winni. Teraz pod kołem podbiegunowym, z głodu, znowu zżerają się nawzajem.

______________

(mrf.)