31 października 2020

Kompromitacja tucholskich policjantów?(Cz2) Czy mieszkaniec Warszawy ma rację?

2 min read

„Sprawa dla reportera” – to znany i lubiany program publicystyczny, który każdego czwartku przyciąga przed telewizory miliony Polaków. Ostatnie wydanie jak zawsze zawierało trzy wątki wzięte z życia. Jednak ostatni zakrawał na kpinę. Tak rozpoczęliśmy wczorajszy tekst o nieprawdopodobnej sprawie z udziałem tucholskich funkcjonariuszek. Dzisiaj opowieści ciąg dalszy. Nasz reporter udał się na miejsce zdarzenia i sprawdził ile jest prawdy w relacji mieszkańca Warszawy, który odmówił przyjęcia mandatu w wysokości 100 złotych za aż trzy wykroczenia.

Jak wynika z reportażu, który umieszczono w programie red. Jaworowicz „Sprawa dla reportera” – sprawca wykroczenia zaparkował swój pojazd w miejscu niedozwolonym, kierując się „wyższą koniecznością”. Powód? Chora córka. Pozostawił rzekomo auto z włączonym silnikiem, przeszedł przez jezdnie w miejscu niedozwolonym – tuż obok przejścia dla pieszych, które według niego takowym nie jest. Obejrzyjmy to miejsce…

Rzeczywiście „zebra” w tradycyjnym rozumieniu nie istnieje, chociaż miejsce jest aż nadto oznakowane, prócz tego „wysepka” po środku pasa ruchu nie pozostawia złudzeń.

Pasów zwyczajnie nie ma.

 Przypomnijmy sobie kluczowe zdjęcie z wczorajszej audycji.

Odnieśmy je do naszej rejestracji.

Ustawiony obok parkingu policyjnego znak, nie pozostawia najmniejszych złudzeń.

Dwa miejsca pozostają wolne, wszystko zgodnie z oznakowaniem.

Budynek miejscowej komendy z którego jedna z funkcjonariuszek wyszła tylko po to, aby „czynić sprawiedliwość”, sytuacja działania w wyższej konieczności dla niej…nie istnieje.

Widok parkingu policyjnego od strony kościoła.

Kto ma rację, a kto popełnił kardynalny błąd? Tę sprawę wyjaśni sąd, pozostaje jeszcze jeden aspekt – czysto ludzki, a tego w tym wszystkim zabrakło. Suche przepisy…, często nie mają zastosowania podczas wyjątkowych sytuacji, jednak od kobiety – funkcjonariusza, można wymagać więcej wrażliwości? Okazuję się, że jednak nie. I to jest przykre.

A jak odnieść się do tej sytuacji? Czy i w tym przypadku mandat stał się czymś oczywistym? To wcale nie jest takie pewne…

Skan pochodzi z http://forum.pomorska.pl/straz-gminna-z-kesowa-t40316/ (materiał dzięki uprzejmości Czytelnika, który zwrócił naszą uwagę, na to kuriozalne zdjęcie)

(m.)

Fot. TOKiS – PATROL

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook