29 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Kto wymierzył tucholanom ten policzek, czyli…”płytkiej rozrywki” potrzebujemy jak… powietrza?

2 min read

Właśnie przeglądam sobie repertuar nadchodzących „słynnych” w świecie i w galaktyce – Dni Borów Tucholskich. Wysoki komitet obchodów zebrał się przy prezydialnym stole i debatooooował, jak NATO przed desantem w Toruniu.

Program, dosłownie zwala z nóg! Z nowości, spodziewać się można chyba tylko gwałtownej zmiany aury, bo nawet ona tego nie wytrzyma. Owszem będzie kilka mocnych akcentów, ale i one jakoś wyhamowały, może z racji wieku eksponatów…, kto to wie.

Szkoda,  cała nadzieja mieszkańców i turystów w tym, że jak zawsze nie zawiodą okoliczne gminy i ich tematyczne wsie. Są gwarantem, że tego lata i my i przyjezdni, nie umrzemy z głodu pragnienia i… nudy.

Miastem partnerskim Tucholi jest urocza Kudowa, może jednak warto rozważyć zmianę i porzucić ją dla nowej przyjaźni z np. Bystrzycą Kłodzką? Dlaczego? Mają tam świetnego burmistrza – uroczą damę, która pomimo problemów z budżetem, świetnie sobie radzi i z pewnością ucieszy się, że tucholanie chcieliby skopiować niezwykłą konstrukcję, która stoi prawie w centrum tego historycznego miasteczka – pręgierz.

Fot. TOKiS – PRESS

Gdyby taką instalację ustawić w centrum Tucholi, to by było coś. Raz w tygodniu, zamiast płaskich rozrywek rodem z magistratu, oglądalibyśmy sobie przy piwku, kawie lub czekoladzie, urocze… egzekucje. Osobiście, społecznie, podjąłbym się batożenia ludzi władzy, którzy wpadają na podobne pomysły.

Jakie pomysły? Już wyjaśniam. Tucholan czeka już wkrótce niezapomniany występ, trąbi o tym portal miejski, ponieważ dostąpimy „zaszczytu” podziwiania „talentu” czterech urodziwych pań z zespołu – Maraquja ” – na powitanie wakacji”.

Prócz urody i fanów zdaje się w Krużewnikach, nie mają urodziwe panie zbyt wiele do zaoferowania, no chyba, że  jesteśmy zwolennikami wymyślnych wygibasów z wietrzeniem pach włącznie, oczywiście na scenie. Czy występy przyniosą oczekiwany skutek – uwielbienie wśród publiczności? To zależy od ilości wypitego alkoholu… chyba.

Kto wpadł na ten pomysł i kto wysupłał z miejskiej skarpety fundusze na to „Coś”? Tego zapraszam pod pręgierz, oczywiście kiedy powstanie.

Czytelników o wrażliwym i wysublimowanym słuchu uprasza się o wyciszenie nagrania, bo kto ostrzeżenie zbagatelizuje, może się narazić na stres, którego być może… nie przeżyje.

Ile miasto (my) zapłaci za ten występ? Dam zespołowi dwa razy więcej, żeby tego nie robił, zbyt mocno szanuję ludzi, których każdego dnia mijam na ulicy.

_________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook