czw. Maj 28th, 2020

Lampa Cudów. DRUTOFON z „wypasem”

2 min read

W czasie, kiedy w rządach i mediach szaleje zbrodniczy „kolanowirus”, a większość z nas uwięziona została w swoich czterech kątach, wszystkim potrzeba odrobiny rozrywki. Po dłuższej przerwie,  obaj pasjonaci staroci przystąpili do pracy nad drugą serią swojej „Lampy…”, jak zwykle: marudzą, spierają się, a potem wychodzi kolejny odcinek, poświęcony urządzeniom, o których współcześni prawie zapomnieli. Przy okazji… „dostaje” się też czasom, które minęły, ale autorzy nie oszczędzają też teraźniejszości, szukając wypróbowanych i rozpoznawalnych odnośników, nad którymi pastwią się na swój prześmiewczy sposób.

Właśnie…,  zbitka „prawie zapomnieli” jest tutaj kluczem, bo po kolejnym odcinku, starszy widz odświeży sobie pamięć, a może nawet z łezką  w oku powspomina, jak to drzewiej bywało, a młody, z niedowierzaniem, uświadomi sobie, że idea wynalazków jest stara, jak świat, a zmieniła się tylko technika ich wykonania. Kto wie, czym jest drutofon? Kto zdaje sobie sprawę z tego, że pozornie niewinne urządzenie było zamykane w osobnym pomieszczeniu, aby podczas pracy operatorowi nie odcięło… głowy? Nie, to nie jest opowieść o gilotynie, a o… innym urządzeniu, które zostało wynalezione przez pana Pull…, (ups, pomyłka, znowu, ten gość zajmował się przecież luksusowymi wagonami kolejowymi), chodzi oczywiście o Valdemara Poulsena, wynalazcę z Danii, a jego „rejestrator” zdominował sposób odtwarzania muzyki, zanim pojawiły się inne rejestratory dźwięków i to jakich!

Kolejna dawka wiedzy i humoru przed nami. Program realizowany jest w gminie Gostycyn w przyjaznych progach Izby Pamięci Zabytków w Wielkim Mędromierzu zwanym również Wioską Miodową. Prowadzą go panowie Zbigniew i Mariusz, ale to już wiemy. Dzisiejszy odcinek powstał przy wydatnej pomocy pana Mirosława Rekowskiego – pasjonata z Chojnic, który kolejny raz, udostępnił prowadzącym swoje wspaniałe eksponaty. Dziękujemy!!!!!

Zapraszamy wszystkich przed ekran. Miłej zabawy!


(red.)