21 października 2020

Listy od czytelników: Wokół debaty poświęconej obwodnicy. Oświadczenie

4 min read

Do naszej redakcji wpłynęło oświadczenie, które jest reakcją na materiał opublikowany tej doby ( TREŚĆ KOMENTOWANEGO ARTYKUŁU)

Zachowujemy oryginalną pisownię autorki i w żaden sposób nie ingerujemy w treść. Oto ona… [Przyp.TOKiS – PRESS]

***

OŚWIADCZENIE

         W nawiązaniu do artykułu Pana Redaktora TOKiS-PRESS pt. „Wokół obwodnicy. Debata, czy  pyskówka? Burmistrz odpowiedział na wszystkie pytania stowarzyszenia S.O.S i do celu podążą wspólnie!”, pragnę wyrazić swoje stanowisko co do treści artykułu i podkreślić , że przedstawienie sprawy w sposób, w który Pan to zrobił, jest dla mnie krzywdzący.

        Spotkanie stowarzyszenia S.O.S. było niewątpliwie debatą,  w której wzięli udział m.in. mieszkańcy powiatu tucholskiego. Osoby te spełniły swój obywatelski obowiązek w postaci czynnego udziału w debacie, zadając także pytania, które nie można traktować jako „atak na osobę burmistrza”.  Czytając Pana pisemną wypowiedź, mam nieodparte wrażenie, że użyte przez Pana Redaktora słowo „atak” jest zastosowane właśnie w kontekście zadawanych pytań przez uczestników spotkania, które nie znalazły się w piśmie wraz z innymi pytaniami przekazanymi wcześniej, jak wyraził się Pan Burmistrz  cyt. „powiedzmy półtora tygodnia temu” przez stowarzyszenie S.O.S.            Z pełną odpowiedzialnością nie uważam, abym zadając pytania Panu Burmistrzowi, zrobiła coś złego. Nie mam również poczucia winy , że nie przekazałam wcześniej na piśmie pytań Panu Burmistrzowi, tylko po to, aby mógł On w zaciszu swojego gabinetu przygotować gotowe odpowiedzi, a następnie przeczytać je na publicznej debacie. Chciałabym także zaznaczyć, że opatrznie Pan przedstawił moją dygresję dotyczącą konieczności spotkania z Posłem w sprawie obwodnicy. Pytanie to nie zadałam do stowarzyszenia S.O.S., lecz do władz samorządowych, gminnych i powiatowych, które uczestniczyły   w debacie. Bowiem to władza samorządowa ma obowiązek wspierać oraz upowszechniać ideę samorządowości,  przy jednoczesnym działaniu na rzecz i w imieniu interesu mieszkańców. Tym bardziej jest to konieczne, ponieważ, jak sam Pan Burmistrz wyjaśnił podczas debaty, ma przygotowany projekt porozumienia, który nie został przyjęty przez Dyrektora Departamentu Infrastruktury. Niewątpliwie to może świadczyć o bezradności Burmistrza w tej, oczekiwanej przez społeczeństwo lokalne,  sprawie. Po za tym proszę zwrócić uwagę, że uczestniczący w debacie Pan radny, który przyznał, iż był uczestnikiem spotkania w sprawie  obwodnicy w Toruniu, zauważył, że Pan Burmistrz  cyt. „uznał porozumienie za niepotrzebne”. To zdanie świadczy o tym, iż dotychczas nie było jednolitego stanowiska Burmistrza w tej sprawie.

        Pragnę również podkreślić, że nie tylko ja zadawałam wyraźnie nie wygodne pytania, które  zostały przyrównane przez Pana Redaktora Tokis.pl do „ataku”. Tylko mój wizerunek (nie licząc Pana radnego) został użyty do publikacji wraz z krzywdząca dla mnie treścią Pana artykułu, na co nie wyraziłam zgody. W ostatnim zdaniu proszę o upublicznienie tego oświadczenia na Pana portalu internetowym.

Z wyrazami szacunku

Sylwia Katarzyna Prill

________________

Podczas takich spotkań, gdzie pojawia się prasa , a publiczność o tym wie, nie jest wymagane pozwolenie osoby, która znajduje się wśród zebranych, tym bardziej zabierająca głos. Pani wizerunek tym samym nie został w żaden sposób nadużyty, ba , mało tego w tym momencie była pani dla nas osobą anonimową, zwyczajnym głosem w ogólnej wrzawie.

Portal TOKiS – PRESS tworzy kilka osób, bez tego, możliwości tak szybkich publikacji byłyby niemożliwe. Słowo „atak” nie odnosi się do konkretnej osoby, a użyte było w sensie ogólnym, wobec osób, które w ferworze dyskusji zapomniały o tym, po co zjawiły się w auli Książnicy.

Pani zdjęcie stało się wyłącznie przemiłym ozdobnikiem, którego w żaden sposób nie można łączyć ze wszystkimi plagami tego świata, nawet wtedy, kiedy dotyczą debat o obwodnicy, którą zapewne zobaczą wnuki naszych wnuków, o ile popularne będą jeszcze wtedy pojazdy kołowe. Dlatego nie przeceniałbym znaczenia całej sytuacji, które utrwalone zostały na ruchomych kadrach, a które można w każdej chwili  odtworzyć. Proponuję pilnie się w nie wsłuchać i to kilkukrotnie, przeanalizować ich treść, a następnie posypać głowę popiołem.

Pozdrawiam 

Mariusz R.Fryckowski

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook