śr. Cze 3rd, 2020

TUCHOLA: LPR – Podniebni Ratownicy

4 min read

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (LPR) jest Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej, powietrznym SPZOZ-em podlegającym Ministerstwu Zdrowia. Tyle, że zamiast karetek pogotowia ma śmigłowce…

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (LPR) jest Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej, powietrznym SPZOZ-em podlegającym Ministerstwu Zdrowia. Tyle, że zamiast karetek pogotowia ma śmigłowce i samoloty, wyposażone jak ambulanse. W kraju o kiepsko rozwiniętej sieci dróg i autostrad latające karetki LPR często są jedynym ratunkiem, dla rannych i chorych.

***

 SONY DSC

Któż z nas nie zna specyficznego odgłosu silników starego, poczciwego Mi-2, w którym ratownicy, często narażając swoje życie, nieśli pomoc bliźnim w potrzebie. Mijały lata i stare Mile musiały wreszcie ustąpić miejsca nowoczesności, a ta dość opornie trafiała do polskich baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, dzięki niefrasobliwości polskich władz, które jak zawsze miały inne priorytety.

Nadszedł wreszcie długo oczekiwany moment – przetarg, do którego stanęły dwa wielkie, europejskie koncerny: włosko-brytyjska AgustaWestland ze swym modelem A109 i francusko-niemiecki Eurocopter z EC 135. Agustę uznać można za podniebne Ferrari, jej kształty, stylistyka i prędkość w locie przyprawiała o zawrót głowy.

(Na zdjęciu obok – Agusta, tuż przed przetargiem doszło  do wypadku ratunkowej Agusty, nie pozostało to bez wpływu na kontrakt)

Niestety, propozycja Agusty przepadła bezpowrotnie, przyczyn było wiele, zbyt niska w przedziale ratunkowym, zbyt delikatna w eksploatacji, dostępność serwisu, części zamiennych, kwestie finansowe, to wszystko spowodowało, że zwycięzcą został Eurocopter.

 

To sprawdzona konstrukcja, o świetnych osiągach. Używając porównań automobilowych, mamy do czynienia z „podniebnym Audi”, które poleci w każdych warunkach.

Eurocopter to głównie nowatorskie rozwiązania, całkowicie nieznane do niedawna polskim pilotom – ratownikom, którzy dotychczas korzystali wyłącznie z wysłużonych Mi-2.

 SONY DSC

Wirnik główny , który obraca się w przeciwną stronę, niż w Mi-2. Dla laika to drobiazg, ale piloci muszą zmienić swoje nawyki, utrwalone podczas tysięcy godzin spędzonych w powietrzu. Wirnik główny ma też inną konstrukcję. Dzięki niej EC 135 jest znacznie bardziej wrażliwy od Mi-2 na sygnały drążka sterowego. Instruktorzy Eurocoptera do znudzenia powtarzają polskim pilotom, którzy szkolą się w firmie, że EC 135 jest delikatny jak kobieta.

 

Cechą charakterystyczną Eurocoptera, uznawaną za zaletę w lotnictwie sanitarnym, jest fenestron (rodzaj turbiny), czyli wirnik ogonowy umieszczony w specjalnej obudowie. Wyeliminowało to możliwość uderzenia, przez obracające się śmigło ogonowe na przykład przechodzącego za blisko człowieka. To ważne, zwłaszcza w trakcie działań ratowniczych, gdy wokół śmiglowca lądującego w przygodnym miejscu lub na źle przygotowanym lądowisku zawsze kręci się dużo ludzi: załogi karetek pogotowia, strażacy, policja, gapie.

 SONY DSC

Nad bezpieczeństwem załogi czuwa mnóstwo elektroniki, która zapewnia pełną „mobilność” w każdych warunkach.

 

Piloci śmigłowców ratunkowych, to zwykle byli piloci wojskowi, którzy spędzili w powietrzu tysiące godzin, są wszechstronnie wyszkoleni, przygotowani praktycznie do lądowań w przygodnym terenie, wszędzie tam, gdzie pomoc latającej grupy ratowników jest kluczową, by uratować ludzkie życie.

 SONY DSC

Załogę Eurocoptera stanowią trzy osoby, jest wśród nich oczywiście lekarz, są szybcy, od chwili przyjęcia zgłoszenia, do startu, upływa niewiele minut, zasięg śmigłowca to prawie ćwierć tysiąca kilometrów, maszyna jest szybka, jej prędkość maksymalna, choć uzależniona od warunków pogodowych to ok. 250 km/h. Wynika z tego, że w skrajnych sytuacjach maszyna dociera na miejsce w przeciągu najdalej godziny. Zwykle odległości do pokonania są mniejsze, a lot trwa kilkanaście minut.

 Eurocopter LPR 1

Współczesny śmigłowiec to latająca „erka”, jest wyposażona we wszystko, co posiada, współczesny specjalistyczny ambulans.

 

LPR to bardziej służba, niż praca, uświadomić sobie należy fakt, że kluczem do sukcesu, czyli uratowania ludzkiego życia, jest szybkość. Nie istnieje szybszy środek lokomocji (prócz samolotów sanitarnych, które jednak potrzebują obszernych lądowisk), niż śmigłowiec. Niewielkie gabaryty i możliwość lądowania w dowolnym terenie, to atut.

Obecnie, praktycznie każde miasto, miasteczko, większa wieś, posiada wydzielony teren, który samorządy zaadaptowały specjalnie z myślą o lądowaniu i startach śmigłowców ratunkowych. Zwykle, tereny te usytuowane są w pobliżu szpitali. Aby ułatwić pracę załogom, wiele lądowisk wyposażono w specjalne oświetlenie, rękaw lotniczy, łączność radiową itd.

 SONY DSC

Startom i lądowaniom towarzyszą zawsze Policja, Straż Pożarna, ambulans, to wymóg, standard i normalność. Jednak wszystkie te środki nie zastąpią umiejętności załogi.

 

To naprawdę dzielni i odpowiedzialni ludzie, dla których ratowanie cudzego życia jest sprawą najważniejszą.

 SONY DSC

Pamiętajmy o tym, że tym ludziom należy się specjalny szacunek, czasami warto popatrzeć ot, tak, zwyczajnie w górę, tam często trwa batalia o uratowanie życia.

 

Mariusz R.Fryckowski