pon. Sie 26th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

CEKCYN: Ludzie z pasją. Po prostu… Marcin

4 min read

Na co dzień pracuje w rodzinnej firmie, jednak większość czasu poświęca swojej pasji, która w pewnym momencie przeobraziła się w coś znacznie ważniejszego. Kiedy poznaliśmy się, był jeszcze bardzo młody i stawiał pierwsze kroki w dziedzinie sztuki, która intrygowała połowę świata. Taka była moda, potem jakby troszeczkę przeminęła, jednak dzisiaj wszystko powraca. Absolutnie nie można Go nazwać spadkobiercą, czy kontynuatorem znanych i lubianych muzyków w kraju i na świecie. Dzisiaj, to absolutnie dojrzały artysta, który swoją twórczość zawarł pomiędzy Kraftwerkiem, Markiem Bilińskim, a twórczością Ryūichi Sakamoto.

Jak się to wszystko zaczęło?

Urodził się 30 kwietnia 1975 w malowniczej miejscowości położonej w sercu Borów Tucholskich – Cekcynie. Otoczenie wprost wymarzone dla twórców muzyki elektronicznej – lasy, jeziora nietuzinkowe krajobrazy.

Swoją przygodę z muzyką zaczął w wieku siedmiu lat na lekcjach gry na pianinie.
Szybko okazało się, że nauka gry na pianinie szybko stała się przyjemnością, pasją i nieodzowną częścią jego życia.

Jako dziesięciolatek został pianistą w Szkolnej Orkiestrze Mandolinowej w Cekcynie, pod batutą Stanisława Figla. Po roku pałeczkę dyrygenta przejął Adam Filipski. To dzięki niemu Marcin zaczął rozszerzać swoje horyzonty muzyczne. Usłyszał wtedy po raz pierwszy muzykę Vangelisa, zobaczył koncert J.M. Jarre, co spowodowało nieodwracalne ukierunkowanie się na muzykę elektroniczną.

Poznał wtedy równie wielkiego entuzjastę muzyki elektronicznej Heńka Arczyńskiego, z którym razem rozpoczęli poznawanie szerokiego spektrum el-muzyki. Założył pierwszy zespół i wraz z Heńkiem zaczęli pierwsze próby tworzenia muzyki elektronicznej, wzorując się na swoich mistrzach, do których należą m.in.Mike Oldfield, Klaus Schulze, Tangerine Dreams, Kitaro. Wraz z pierwszymi utworami szła w parze nauka syntezy dźwięku oraz komunikatów midi. Tragiczna śmierć przyjaciela zakończyła wspaniała współpracę. Odtąd Samodzielnie podążył wytyczoną drogą.

Ukończył Ognisko Muzyczne w klasie fortepianu i rozpoczął studia na Akademii Bydgoskiej na wydziale wychowania muzycznego. Okres studiów, a wcześniej szkoły średniej, to koncerty własnej muzyki, oraz udział w wielu różnych projektach muzycznych. Występował na wspólnych koncertach z takimi gwiazdami, jak- Kombi, Lady Punk, Małgorzata Ostrowska, Fromacja Nieżywych Schabuf, Paweł Kukiz i Piersi.

W 2000 r. wziął udział w niezależnym festiwalu muzyki elektronicznej w Bydgoszczy Synth ART®. Rok później wraz z zaprzyjaźnionymi muzykami z tej grupy zorganizował drugą edycję festiwalu w formie konkursu, na którym gościnnie zagrali wraz z zespołem Remote Space oraz Arturem Lasoniem. W tym samym czasie na łamach czasopisma „Estrada i Studio” ukazuję się płyta, zawierająca kompozycję artysty.

W roku 2003 w ramach Synth ART® Festiwal zostaje wystawione widowisko „Cybernetyczna ekologia”, której Marcin jest współautorem. W tym samym roku kompozycje artysty zostają wykorzystane podczas Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy do lat 23 – „Żywioły sportu”
Podczas całego procesu tworzenia muzyki elektronicznej naszemu bohaterowi towarzyszy pewien niedosyt, wśród gęstwiny elektronicznych plam dźwiękowych. Brakuje nowego spojrzenia na el-muzykę. Rozpoczyna współpracę z Tomkiem Florkiem, gitarzystą poznanym w Bydgoszczy na Synth ART® Festiwal.

Komponowana muzyka dostaje nowy niepowtarzalny oddech – wspaniałe brzmienie gitar – akustycznych i elektrycznych, czego sprawcą staje się Tomek Florek.
Artyści umacniają współpracę twórczą i zaczynają razem koncerty w klubach na terenie całej Polski, jednocześnie wspólne utwory ukazują się w PR III Polskiego Radia w audycjach Jerzego Kordowicza.

W roku 2004 kompozycje artystów zostają wykorzystane w spektaklu „Europa”, wystawionym w nocy z 30 kwietnia na 1-go maja na Starym Rynku w Bydgoszczy z okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej.
W listopadzie 2005r w ramach Dni Instrumentów Klawiszowych w Poznaniu duet wygrywa konkurs dla twórców muzyki elektronicznej.

W roku 2006 Marcin Chmara i Tomek Florek powołują do życie projekt muzyczny o nazwie Electronic Revival.

Od tamtej pory kariera utalentowanego muzyka toczy się wyjątkowo szybko. Zbliża się kolejna edycja znakomitego festiwalu muzyki elektronicznej w Cekcynie, który już zasłynął w kraju i daleko poza nim. Swoją wizytę zapowiedział już Pan Marek Biliński, którego zwyczajnie o to zapytałem. Znając operatywność Marcina Chmary, pojawią się w tym roku kolejne gwiazdy, ale oto zapytam go już wkrótce osobiście w czasie wywiadu, który z trudem próbujemy zrealizować. Nie będzie to łatwe przedsięwzięcie, zwłaszcza teraz, kiedy muzyk jest wyjątkowo zaabsorbowany przygotowaniami do koncertu. Obiecał mi jednak, że znajdzie dla naszych widzów i czytelników chwilę swojego jakże cennego czasu.

Drodzy Państwo, w trakcie układania kolejnych zdań, pilnie wsłuchuję się w instrumentarium i rytmy z najnowszej płyty Marcina Chmary. Nosi ona tytuł – „Minus plus”. W tworzeniu tego krążka udział wzięli prócz Marcina… Tomasz Florek – gitary i śpiew, oraz gościnnie Janusz Stolarski – trąbka.

Ten krążek potwierdza wcześniejsze wrażenia, Chmara stał się zupełnie innym twórcą, bez wątpienia mamy do czynienia z dojrzałym wykonawcą, który wypracował swój styl, każdy z utworów, których w tej chwili słucham, może stać się… filmowym przebojem. Mam nieodparte wrażenie, że są jakby gotowym podkładem muzycznym pod naprawdę kasowe filmy, tak, nie boję się takiego stwierdzenia, Marcin śmiało może komponować muzykę do filmów i nie będzie specjalnej różnicy pomiędzy nim, a np. Johnem Williamsem. Oczywiście, to zupełnie inne pułapy o podłożu czysto finansowym, ale nie zapominajmy o tym, że Marcin posługuje się takim instrumentarium, które z powodzeniem zastępuje orkiestrę symfoniczną!

O festiwalu i nowej płycie muzyka, również postaramy się porozmawiać i to już wkrótce!

 

Mariusz R.Fryckowski

Wykorzystano materiały z witryny festiwalowej ELEKTRONIC REVIVAL http://electronic-revival.pl/