24 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Malarstwo Mariana Thiede

2 min read

Dwukrotnie obserwowałem mistrza Mariana przy pracy. Zwykle podczas tworzenia monumentalnych dzieł z… drewna, nigdy z pędzlem w ręku.

Marian Thiede jest absolwentem Państwowego Liceum Technik Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem.
Studia odbył w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Należy do Bydgoskiego Stowarzyszenia Artystycznego. Laureat Ogólnopolskiego Konkursu dla Instruktorów Plastyki – Rzeszów ‘85, konkursów na obraz “Piękno Ziemi Tucholskiej” ‘87 i ‘88, konkursu “Fantastyki” – „Figury niemożliwe” ‘87. W 1998 roku zajął III miejsce w kon- kursie na portret papieża Jana Pawła II. Autor figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem znajdującej się na rynku w Tucholi w miejscu przedwojennego kościoła. W 2012 roku wykonał rzeźbę przedstawiającą Kazimierza Jagiellończyka – Króla Polski znajdującą się w Parku 1000-lecia w Chojnicach. W 2013 dla miejscowości Silno wykonał figurę św. Anny. Uczestnik wielu plenerów malarskich i rzeźbiarskich.

Od kilku dni w niegościnnych dla zwiedzających progach Tucholskiego Ośrodka Kultury,  trwa wystawa prac pana Mariana Thiede. Pomimo tego, że przestronne sale wystawowe TOK-u są kompletnie nieprzemyślanymi, dzieła autora i tak szokują widza. To zupełnie naturalne, że zwiedzający galerię rozpocznie ucztę od podziwiania rzeźb. Są wspaniałe, precyzyjne i pełne symboliki. Jednocześnie emanuje z nich coś niewytłumaczalnego – upiorny spokój. Odzwierciedlono do granic precyzji każdy szczegół ludzkiego ciała. To niemożliwe, aby w kawałku drewna zaklęte były takie moce, a jednak.

Prace malarskie są zupełnie inne, ale równie precyzyjne. Są autoportrety autora i to utrwalone w różnym wieku. Są martwe natury, tak wyidealizowane, że dosłownie można doń sięgnąć i każdy kawałek kompozycji schwycić w dłoń. Są też plenery, widoki i ta fascynacja zabudową miejską, choć nie tylko. Artysta dostrzega piękno w każdym miejscu i nieprzeciętnie sprawnie przelewa je na płótna. Każde z nich zawiera jakiś detal, drobiazg, który stanowi swoiste spoiwo pomiędzy tym, co oczywiste z tym, co wyidealizowane, lub wręcz wymyślone. Na jednym obrazie może to być przekrzywiony znak drogowy, na drugim ostrzejsza plama, na frontonie budynku. Bez wątpienia, obrazy te zmuszają do myślenia.

Kluczowym dla odbiorcy przesłaniem z płócien artysty jest światło, a tego w salach tucholskiego TOK-u, zwyczajnie nie ma. Te obrazy staną się inne w zmienionych warunkach, ale do tego trzeba smaku, a nie biurokraty z poczuciem estetyki, na pograniczu mentalności kupczyka,  umożliwiającego handel drogimi garami.

Mam nadzieję, że te płótna będzie można podziwiać w innym miejscu. Póki, co uzbrajając się w cierpliwość, podziwiajmy namiastkę tego, co warto zobaczyć na własne oczy.

Thiede, to nieprzeciętny talent i jest z… Tucholi, Naszego miasta.

 Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook