29 października 2020

Mały, osiedlowy sklepik z dobrą żywnością i… perspektywami

2 min read

SONY DSCPrzypomnijmy sobie sytuacje w których próbowaliśmy dokonać zakupu czegoś, co w większych miastach nie stanowi problemu, a w Tucholi budzi zdziwienie. Popyt i podaż przyjęły w naszym mieście absurdalne kształty. Prosty przykład, spróbujmy kupić świeży antrykot. Rzecz niebywała ale w wielu sklepach mięsnych ekspedientki nie do końca wiedzą o co chodzi, a jeżeli już ten cud się wydarzy i uda się ten gatunek mięsa odszukać, jego wygląd i termin przydatności do spożycia, budzi co najmniej zdziwienie… nasze.  Dlaczego tak się dzieje?

Powodem jest wszechobecna bieda, kupujemy to, co najtańsze, nie do końca przejmując się jakością towaru. Nie ukrywajmy, większość producentów, to oszuści, którzy kierują się jednym celem, pozbyć się towaru za możliwie najwyższą cenę. Efekt? Psujące się mięso, „śliskie” wędliny po upływie kilku godzin, naszpikowane płynami kawałki mięsa (http://tokis.pl/?p=7770), które powiększają swoją objętość wielokrotnie, a w trakcie obróbki cieplnej… znika. Tak na prawdę płacimy za… śmieci. Jeszcze gorzej jest w wielkich marketach, które tak szybko zdobyły sobie klientów.

Podobnie jest z pieczywem, które z takowym niewiele ma wspólnego z wyjątkiem nazwy. Jeszcze gorzej jest z nabiałem, osobliwie serami twardymi, które choć droższe od szynki, przypominają smakiem i konsystencją zabarwioną stearynę. Dolegliwości gastryczne są najłagodniejszymi skutkami spożywania podobnych świństw. Oszczędności kosztem jedzenia, to wyjątkowo zły pomysł, za który zapłacimy zdrowiem prędzej, czy później.

Pomimo wszystko my stawiamy na małe, osiedlowe sklepiki, które przetrwają pod warunkiem, że proponować będą całą paletę usług. Prócz dobrej, sprawdzonej żywności pochodzącej z najlepszego źródła oferować będzie „coś jeszcze”.

W czwartek 12 grudnia br. swoje podwoje otworzył mały, rodzinny sklepik, usytuowany przy Al.LOP 12, jeszcze kilka tygodni temu w tym właśnie miejscu przyjmował… fryzjer! Odwiedziliśmy go bez zapowiedzi w dodatku z kamerą, budząc spore zamieszanie. Jego wnętrze, atmosfera, sposób obsługi klienta i rozmaitość towaru, to warto było utrwalić. Praktycznie od razu podjęliśmy decyzję, ten sklep będzie „naszym”, cała reszta „zrobiła się sama”.

Brawo!

__________________________

(red.)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook