27 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Mały śnieg i wielka „wtopa” służb drogowych

2 min read

Zgodnie z prognozami pojawił się śnieg, na szczęście nie ma mrozu i „białe szaleństwo” powoli znika. Jednak dzisiaj do południa, na lokalnych drogach było ciężko.

Drogi wojewódzkie, jak zawsze, w skandalicznym stanie, idiotyczne prawo umożliwia służbom odpowiedzialnym za stan dróg wyjeżdżanie na trasy po tym, jak przestanie padać, to kompletny nonsens. Jednak z naszych obserwacji wynika, że czy pada śnieg, czy też właśnie przestał, sprzętu do odśnieżania i sypania środkami zwiększającymi przyczepność, zwyczajnie brak. Gdzie one się podziewają? Trudno powiedzieć zapewne tradycyjnie widoczne są na 240-stce, ale już w kierunku Czerska czy też Sępólna, wszystko działa dokładnie tak, jak za czasów komuny. Trudno się oprzeć wrażeniu, że zarządzający piastując swoje miejsca pracy, doskonale pamiętają tamte czasy, dla nich trwają one chyba do dzisiaj.

Trudno się dziwić, że efektem takiego podejścia do pracy, samochody lądowały dzisiaj w rowach. Nikt, niczym się nie przejmuje, wszyscy ten stan mają w nosie, no, może z wyjątkiem kierujących i pieszych.

W samej Tucholi było przeciętnie, główne ulice jakoś działały, boczne czekały na swoją kolej, najgorzej było w pobliżu magistratu i przy ulicy Ogrodowej. Trudno powiedzieć, czy ktoś zauważył naszą działalność, ale dłuższą chwilę po wykonaniu przez nas pierwszych ujęć, pojawił się sprzęt „wagi ciężkiej”. Operator w kilka chwil uporał się z zalegającym błotem. Zdecydowanie, zrobiło się bezpieczniej.

Najgorzej jednak było przy ulicy, która prowadzi od Przy Szosie Sępoleńskiej ( kto wymyślił tę nazwę?) do osiedla hebanowskiego. To miejsce  zapomniane przez Boga i władze. Zsuwające się do rowu samochody i buksujące koła, to dzisiejsza codzienność. Czy tak ciężko posypać te kilkadziesiąt metrów, zwyczajnym piaskiem?

Znacznie lepsze warunki na drogach były po godzinie 12-stej, niestety, zwiększył się ruch pieszych, którzy z braku ścieżek, wchodzą na jezdnię, kompletnie nie myśląc o ewentualnych skutkach. Żadne auto nie zatrzyma się w miejscu, każda prędkość jest zabójczą, zwłaszcza zimą, piesi zdają się kompletnie o tym zapominać.

Jeszcze gorzej było w mieście, piesi przechodzą w miejscach niedozwolonych, nagle, często wbiegają, należy ich dyscyplinować, bo dojdzie do tragedii.

20170113_120413

DSC09443

DSC09444

DSC09445

DSC09446

DSC09447

DSC09448

____________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook