20 października 2020

Mariusze na deser „mówią jak jest”. Oś Transatlantycka pomiędzy USA – UK – Poland

2 min read

Kiedy dobiegło końca spotkanie „Złotej Pani” z Donaldem Trumpem, świat wstrzymał oddech w chwili, gdy amerykański prezydent udał, że nie słyszy zachęty reporterów do tego, by podał rękę swojemu gościowi.

Czy był to jawny afront, czy też Prezydent USA, najpotężniejszego kraju na świecie, ma problemy ze słuchem? Felietoniści i komentatorzy podzielili się w tej sprawie na dwa obozy. W mojej ocenie, był to jasny sygnał nie tylko w stronę Niemiec, ale całej Unii Europejskiej, że zakończył się czas życia na kredyt, do głosu dojdzie twarda polityka wobec zdegenerowanych elit europejskich. USA będzie żądało realnego pieniądza za wsparcie w dziedzinie obronności. To jedna z deklaracji przedwyborczych Trumpa, gdzie powiedział jasno, chcecie bezpieczeństwa przed agresywnymi działaniami Putina? Płaćcie.  Polska, jako jeden z nielicznych krajów, znalazła się w innej sytuacji. Jako naturalny bufor pomiędzy światem Zachodu, a Rosją, będzie funkcjonować na specjalnych zasadach, politycy prorokują, że ta pobłażliwość strony amerykańskiej, ma bezpośredni związek z tym, że w razie konfliktu z Kremlem, Polska stanie się krajem frontowym. Co to oznacza? Chyba wszyscy to wiemy.

Wielka Czwórka, zdecydowała, że pojawi się unia dwóch prędkości, gdzie detronizowane będą państwa narodowe, które wypadną poza nawias. Karkołomny pomysł krytykują kraje Grupy Wyszehradzkiej.

Jednak życie pisze zupełnie inny scenariusz, którego obawia lokalny hegemon unijny – Niemcy. Według założenia Europy dwóch prędkości, stwierdzenie to prócz tego, że jest już wprowadzane w życie, dalekie jest od planów Brukseli. Innymi słowy, Trump założył, że warta świeczki jest oś pomiędzy USA, wychodzącą właśnie z unii Wielką Brytanią i być może Polską, którą niestety osłabia wielowariantowa ekspansja Prawa i Sprawiedliwości w każdą dziedzinę życia Polaków. Amerykanie zachodzą w głowę, jak to możliwe, że odsunięto od obowiązków wysokich oficerów naszej „niezwyciężonej” armii, którzy przeszli odpowiednie szkolenie w USA. Na wszelki wypadek wysłali do Polski swoich przedstawicieli, aby wybadali sytuację. Doszło nawet o do tego, że spotkali się z najzamożniejszym i najbardziej wpływowym duchownym z Torunia, którego znaczenia w tej grze, kompletnie nie rozumieją.

Czy czekają nas autorytarne rządy w konkretnym wydaniu? To bardzo ciekawe założenie, które już szokuje liberalny (lewacki) świat. [Mariusz R.Fryckowski]


(red.)

MaxTV News

Mariusz „Max” Kolonko

Fot. Saul Loeb

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook