30 października 2020

Marsze dla Życia i Rodziny w wielu miastach, tylko nie w Tucholi ? Co się stało?

4 min read

W ponad 140 polskich miastach przeszedł dzisiaj coroczny Marsz dla Życia i Rodziny. Właśnie, rodzina, obecny rząd mydli nam oczy polityką, która podobno ma promować te fundamentalne wartości. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!

Garść faktów.

Minimum egzystencji w Polsce to ok. 400 – 500 zł a kwota wolna od podatku zatwierdzona przez rząd Ewy Kopacz na rok 2015 to 3091 złotych!

Kwota wolna od podatku wg nowej polityki „prorodzinnej” to 258 złotych miesięcznie!

Posłanka Joanna Fabisiak z PO twierdzi że Polsce zarabia się jak na Zachodzie!
„zarobki w Polsce są podobne jak na Zachodzie: – Zarobki są na bardzo podobnym poziomie”.

Minister finansów Mateusz Szczurek: „Nasze podatki są niskie”

Jak wynika z raportu przedstawionego w Sejmie przez resort polityki społecznej, od początku 2012  roku dokładnie 1827 dzieci zostało zabranych rodzicom tylko dlatego, że ci byli biedni, nie mieli mieszkania lub byli bez pracy. (Są to dane z 15 października 2013 jestem ciekawy statystyk do dnia dzisiejszego).

Co piąte dziecko w Polsce jest odbierane wyłącznie z powodów socjalnych tzn. biedy w rodzinie.
I są to oficjalne dane rządowe. To skandal, bo wielu rodziców nie jest winnych takiej sytuacji, a państwo zamiast im pomóc jeszcze ich prześladuje – Judyta Kruk z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

Zła sytuacja materialna nie powinna być podstawą do odebrania dziecka rodzicom. Ale tak właśnie się dzieje.

Wiceminister pracy Elżbieta Seredyn mówi, że nie ma się czym przejmować bo to tylko jeden procent wszystkich  przypadków!

Polityka prorodzinna PO odnosi od lat sukcesy. W 2013 roku życie odebrało sobie aż 6097 Polaków! Połowa mieszkańców Tucholi!
W Polsce bieda jest systemowa, spowodowana przez polityków.

Biedny człowiek w normalnym kraju jeżeli  jest pracowity, zacznie zarabiać z dnia na dzień, ale nie w Polsce!

Nie potrzebny jest duży kapitał np. do sprzątania mieszkań, czy roznoszenia kanapek w firmach.
W Wielkiej Brytanii spada bezrobocie bo jak działasz jako samozatudniony i zarabiasz do 7775 funtów, państwo nie chce żadnej daniny od ciebie, nie płacisz podatku dochodowego, ani składek na ubezpieczenie społeczne.

W Polsce od bezrobotnego, który chciałby coś robić na własny rachunek, żeby poprawić swój los i swojej  rodziny, prorodzinny rząd premier Ewy żąda haraczu 1000 złotych miesięcznie nawet, jak nie zarobi nic!

Zarabianie pieniędzy na własny rachunek, przez ludzi bez kapitału jest systemowo niszczone. Któż o tym wspominał w zakończonej kampanii prezydenckiej? Tak, dokładnie ten „szaleniec” – Korwin – Mikke, który chciał wchodzić w alianse z … Putinem!

Coroczny Marsz dla Życia i Rodziny, to forma zamanifestowania polskiej oczywistości, gdzie rodzina jest najważniejszą cząstką społeczeństwa. Politycy mają to w nosie, realizują swoje i cudze plany. Efekt? Wiadomy. Jeżeli masz więcej, niż jedno dziecko igrasz z ogniem. Czas jakiś temu, jeden z polskich ekonomistów policzył, że wychowanie dziecka do chwili rozpoczęcia edukacji w wyższej uczelni  kosztuje polskich rodziców tyle, ile mocno używany, przedostatni model Mercedesa klasy „S”. Podobno nieprzyzwoitością jest twierdzenie, że „nie stać nas na kolejne dziecko”, niestety, to fakt, z którym zgodzić się musi nawet Kościół, który podobne poglądy neguje. Co pozostaje? Modlitwa? Może warto ustalić do kogo ją skierować?  O czym tu mówić, skoro większą popularnością cieszą się marsze równości – tej skrajnej rozpasanej seksualnie marginalnej części społeczeństwa, której krytykowanie okrzyknięto wstecznictwem, homofobią, średnowieczem itp.

Tego roku w Tucholi „Marszu…” nie będzie, chyba, że w jakimś innym, bardziej odległym terminie. Dlaczego? Być może to celowe działanie, które przyćmił przedwcześnie przygotowany i obchodzony „Dzień Dziecka”. Poszukując (oczywiście daremnie) jakichkolwiek informacji w lokalnych parafiach napotykamy… pustkę lub brak aktualizacji, w których odnaleźć by można jakąkolwiek informację o „Marszu…”. Co takiego się wydarzyło? Ukryte sympatie do rządzących wzięły górę? Idąc dalej bardzo luźno  parafrazując, oczywiście w żartobliwym tonie wypowiedź jednego z  popularnych polskich księży, o skrajnych poglądach:” jeżeli w tym roku nie było Marszu dla Życia i Rodziny, to wiec, że coś się dzieje…”.

A gdzie podziała się partia, która wysunęła do najwyższej godności w państwie swojego przedstawiciela? Dotychczas obrońcy życia i wartości moralnych zapomnieli raptem w ferworze walki i zachwytów nad wygranymi wyborami prezydenckimi , o swoich szczytnych ideałach?

I tak oto dokonaliśmy wyboru pomiędzy dżumą i cholerą, rodzina jednak trwa i stoi na straży życia i praw… swoich dzieci od których wszystkim wypaczonym moralnie tuzom wszelkich opcji WARA!

______________________

(mrf.)

Na podstawie:

http://polskiportal.net/

 

 

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook