30 października 2020

Maska śmierci

1 min read
Długi, skórzany dziób, bezduszne oczy, a do kompletu upiorne skórzane akcesoria – zapewne wielu z was dobrze zna tę stylizację. Tak wyglądał „służbowy” strój lekarzy, którzy setki lat temu walczyli z epidemią dżumy.

Doktor Schnabell z Rzymu. XVII-wieczna rycina. /Wikipedia /materiały prasowe

 

„Doktor dżuma”, albo „doktor plagi” – tak najczęściej określa się dziś lekarzy, pomagających chorym na dżumę podczas wielkich epidemii. W XIV wieku ta straszna choroba zmniejszyła populację niektórych rejonów Europy nawet o 80 procent.

„Czarna śmierć” swoje straszliwe żniwo zbierała również w XVI i XVII wieku. To właśnie wtedy symbolem dżumy stał się charakterystyczny ubiór ochronny noszony przez lekarzy. Długie dzioby były takie nie bez powodu. Wkładano tam zioła i wonne olejki, które miały tłumić fetor rozkładających się zwłok i chronić przed zakażeniem.

O długotrwałych skutkach działania współczesnych maseczek przekonamy się w przyszłości, bo już od soboty będzie to nasz przedmiot pierwszej potrzeby na czas nieokreślony, czyli na tak długo, jak życzyć będą sobie rządzący, lekarze i światowi decydenci.


(mrf.)

menway.interia.pl

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook