28 października 2020

Mieszkańcy odczuwają brak „Biedronki”, czyli…jesteś tym, co jesz

3 min read

I rzeczywiście, w wielkim sklepie trwa przebudowa, która postępuje w iście ekspresowym tempie. Póki, co, ci bardziej oszczędni mieszkańcy, poszukują okazji w pozostałych dwóch molochach: Polo i Netto, kompletnie zapominając o rdzennie tucholskich sklepikarzach, których ilość gwałtownie maleje.

Poszliśmy na zakupy…

 

Mamy wiosnę w pełni i czymś zupełnie naturalnym jest ochota na „coś świeżego”. Któż nie ulegnie urokowi gotowanych, młodych ziemniaków, najlepiej w mundurkach ze świeżym koperkiem, odrobiną masła… – paluchy lizać? Niestety,

chociaż „młode ziemniaki” sa dostępne, są takimi chyba tylko z nazwy. Najczęściej wyprodukowane w Maroku, owszem wyglądają zachęcająco, jednak po przetworzeniu przypominają smakiem…sproszkowana kartoflankę, dodatkowo kompletnie, bez jakiegokolwiek wyrazu. Że zbyt wcześnie na rodzime „kartofelki”? Być może, ale nasze „stare”, wymiotło z rynku, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. No i te ceny, iście z kosmosu. Marokański „kartoflany wynalazek” kształtuje się w cenach ok. aż trzech złotych za kilogram! Wyrazy współczucia tym wszystkim, którzy mają liczne rodziny i pozostają od lat bez pracy.

Kawałek cuchnącej wieprzowiny w postaci pieczeni…

Jak to jest, że w sieciach marketowych z kilograma jakiegokolwiek miesa, po obróbce cieplnej pozostaje mniej, niż połowa? Ot tajemnica, godna umiejętności Davida Coperfielda! Nic bardziej mylnego, magik nie ma z tym procederem niczego wspólnego, problem tkwi w hodowli trzody i przygotowaniu gotowego produktu, który zawsze ocieka…wodą. Być może to cenne zjawisko dla amatorów zawiesistych sosów, ale ile litrów można tego płynu wlać w siebie?

Warzywa i owoce

Odkąd w swojej niezmierzonej „mądrości” Unia Europejska przekonała nas o tym, że marchewka jest owocem, jej ceny pofrunęły gdzieś w okolicę Himalajów nonsensów cenowych. Oczywiście konia z rzędem temu, kto uwierzy w to, że mamy do czynienia z produktem polskim. Czasami mam wrażenie, że polskie pozostały tylko w sklepach spożywczych…plastikowe torby foliowe, które rozkładają się w środowisku naturalnym około pięciuset lat. I znowu pomyłka, owszem, torby produkuje się w Polsce, ale rękoma „obcych” i nie mam tutaj bynajmniej na myśli osławionych kosmitów.

Pieczywo

Od początku istnienia sieci wielkich sklepów w Polsce, zastanawiam się nad tym z czego współcześnie produkuje się chleb? Dzisiaj już wiem…, ze wszystkiego, nawet z tego, co piekarnia zamiecie z podłogi, tuż przed ukończeniem zmiany. Gotowe, sproszkowane, pakowane w specjalne torby mieszanki, w których daremnie szukać mąki, no chyba, że ktoś ma nadwzroczność. Wielki bochen chleba za cenę prawie pięciu złotych waży tyle, co…pączek bez dziurki? Pomijam względy zdrowotne i współczuję tym, którzy mają nadwrażliwe żołądki i wątroby. Zapewne bez trudu jednym chuchnięciem są w stanie zapalić papierosa drugiej osobie – słynne pieczenie w żołądku i w przełyku – zgaga.

I właściwie w taki sposób możemy potraktować każdy produkt w wielkich sieciach. To może, chociaż obsługa tych sklepów zasługuje na uwagę? I kolejne rozczarowanie, być może ich załogi są bardzo zajęte, być może trudno im pogodzić wszystkie obowiązki, jednak finał zakupów – kasa, to prawdziwy koszmar, „miłe” panie poruszają się przy skanerach z prędkością żółwia inwalidy, któremu amputowano dodatkowo skorupę. A może takie są wytyczne z „góry”? Wszak znudzony i zniecierpliwiony klient wyjdzie z kolejki do kasy i będzie kupował, kupował, kupował, aż…umrze z nudów.

Aby zapobiec własnej śmierci, warto zapomnieć o istnieniu gigantów spożywczych i pójść do osiedlowego sklepiku, w którym kupisz Drogi Przyjacielu, Przyjaciółko wszystko świeże, pachnące i chrupiące, zakładając, że lubisz pieczywo prosto z pieca. Że co? Że drogo? Bzdura, kiedy skomasujesz wydatki raz w tygodniu i przeliczysz je na stracony w kolejkach czas, niezawodnie wyjdzie ci, że jeszcze zarobiłeś kilka złotówek na paliwo (nawiasem mówiąc, również w bandyckich cenach).

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook