27 października 2020

Mija piętnaście trudnych lat istnienia POWIATU TUCHOLSKIEGO

5 min read

Ziemia Tucholska przechodziła wiele trudnych okresów w swoim istnieniu. Bardzo pięknie opisał to w swojej publikacji pan Marek Sass,  którą umieszczono w najlepszym do tego celu miejscu, właśnie – TUTAJ.

Ilekroć piszę współcześnie o powiatach jest mi przykro. Uświadomić sobie jednak należy fakt, że prócz zdarzeń smutnych były i te pełne sukcesów. Pomimo tego, że dzisiaj społeczność martwi się finansami powiatu, warto odnotować i to, iż nawet w tak trudnym okresie, prócz pięciu kroków w tył, zdarzają się i te nieliczne w przeciwnym kierunku.

Nie jestem zwolennikiem istnienia powiatów, ich obecność, to ekonomiczny i społeczny „zawał” finansów państwa, na skutek rażących błędów, których na przestrzeni piętnastu lat, dokonywali niekompetentni urzędnicy wszystkich szczebli. Skoro jednak istnieją, wbrew woli mniej lub bardziej rozgarniętych opcji politycznych, trzeba to uszanować lub rozsadzić od środka. Podobno „wszyscy uczymy się samorządności”, złośliwiec dopowiedziałby z pewnością – jak długo jeszcze? Czas nauki już dawno powinien minąć, życie mija szybko, zwłaszcza tym, którzy zapłacą słony rachunek za urzędnicze błędy!

Ze względów czysto historycznych, których jesteśmy świadkami, od chwili reaktywowania powiatów w Polsce, one niejako automatycznie się w nią wpisują, jako nowy fragment dziejów Polski, z uwzględnieniem czegoś nowego –  samorządności i ciągle raczkującej demokracji. Wszyscy zadajemy sobie pytanie: dlaczego Polacy od zakończenia ostatniej wojny ciągle muszą o coś walczyć, ciągle ponosić ofiary takie, czy siakie? Odpowiedź jest tylko jedna, ciągle płacimy i to słono, za lata okupacji sowieckiej, która prócz idiotyzmów, spowodowała prawdziwe spustoszenie w sposobach myślenia Polaków. Niestety, aby zmienić tę mentalność potrzeba nie pieniędzy, a pokoleń w efekcie czasu. Niektórzy nie chcą go więcej tracić i wyjeżdżają w poszukiwaniu „normalności”, inaczej,  zabezpieczenia finansowego siebie i swoich rodzin. Patrzymy, jak powoli obumiera Nasze miasto. Czy tak naprawdę musi być?

TOKiS nie szczędzi krytyki władzy każdego szczebla, osobliwie obecnym władzom powiatu, jednak biorąc pod uwagę rządy innych ekip, obecna jest i tak jedną z lepszych, choć zwłaszcza ostatnio, mocno się pogubiła. Większość osób pracujących w Starostwie Powiatowym znam osobiście, lubię je i cenię, prywatnie są to wspaniali ludzie, jednak piastując urząd, nie można ich traktować w podobny sposób, są zbyt omylni i zbyt nieprzewidujący. Wzorem wielu mieszkańców, można czuć rozczarowanie. Jednego  nie można tym ludziom zarzucić, mając tak niewiele możliwości, tak wielki bagaż cudzych błędów na swoich barkach, biorąc pod uwagę każdą ewentualność, robią rzeczy o których niektóre samorządy mogą pomarzyć. Gdyby nie to, pozostałby tylko szloch i lament w czterech ścianach gabinetów, przy zamkniętych drzwiach i wyłączonym telefonie.  Przykład? Finanse pozyskiwane z funduszy unijnych. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że ta władza jest wyspecjalizowana i to pod każdy względem w ich pozyskiwaniu. Czy w wydawaniu także? Rzecz już dyskusyjna, jednak wobec pustek w powiatowej kasie, ta droga prowadząca do jakiegokolwiek rozwoju naszego regionu zdaje się być jedyną, nawet wtedy, gdy dotyczy „turystycznych ozdobników”.

Z pewnych zdarzeń zdajemy sobie sprawę my – mieszkańcy, dla turysty problemy tego typu są obce, on odbiera rzeczywistość pod wpływem chwili i są mu obojętne problemy tej społeczności, bo on przyjechał tutaj po to, aby odpocząć, a nie wsłuchiwać się w słowa doskonale znane z telewizyjnych przekazów informacyjnych.

Kilka lat temu skrytykowaliśmy władze miejskie w Tucholi, nawet pana Burmistrza za to, że nie wyasygnuje ze swojego napiętego budżetu jakiś kwot na chwilowe podreperowanie finansów powiatu. Dla osoby przeciętnej sytuacja wydaje się śmieszną. No, jak to, mniejsza terytorialnie jednostka ma wspomagać powiatowego giganta? Jasne, to kwestia budżetów zewnętrznych, dostarczanych przez państwo i wpływu pieniędzy z naszych podatków. Powiat praktycznie nie zarabia, jak dobry krojczy tnie to, co otrzyma. Niestety, tej materii nie staje i sytuacja pogarsza się każdego roku. Wyjście wydaje się tylko jedno i to zadowalające – likwidacja powiatów, pamiętajmy jednak, że i taka operacja kosztuje. Skórka nie warta wyprawki…? Być może tak.

Wracając do wspomnianej krytyki burmistrza. Włodarz ma swój budżet, przemyślany, zbilansowany na wszelkie możliwe sposoby. Wie na co może sobie pozwolić, a gdzie musi czynić ustępstwa, jednak wraz ze „swoimi samorządowcami” podejmuje próby wsparcia Powiatu! To prawdziwa niespodzianka i wyraz najwyższej odpowiedzialności, choć jako oponenci mamy obawy, co do ich prawidłowego wydania przez „obdarowanych”. Warto pomyśleć o formie wspólnej kontroli, z udziałem przedstawicieli strony społecznej, to jednak w głównej mierze nasze pieniądze.

Zostawmy to…

28 lutego, powiatowi samorządowcy obchodzić będą swoje święto. To dobrze, że odbędzie się ono na terenie miasta, ścisłej w Książnicy Tucholskiej. Jakie będzie to święto? Odrzucając wszelkie klimaty przedwyborcze zapewne smutne, jednak bardzo symboliczne. Starostwo Powiatowe wykazało charakter, a to w dzisiejszych, bezideowych czasach cecha niezwykła, zapraszając do wzięcia właśnie w tym święcie również swoich najgorszych oponentów. Mamy tego imienny dowód…

Oczywiście, natychmiast można się przyczepić do tego, że powiatu ( w efekcie nas samych) nie stać na podobne gale. Jednak…, biorąc pod uwagę plan uroczystości, bardzo skromnych, nawet kameralnych, warto uszanować to święto, które jest najnowszym kawałkiem historii tej ziemi, a to może wzruszać. Ona inna nie będzie, podobnie jak fakt, że ludzi, których dzisiaj krytykujemy za „braki w rządzeniu”, mijać będziemy za chwilę na ulicy, uchylając kapelusza, a to byłoby już fałszem.

To jak w utworze klasyka – „Na co waśnie, spory głupie, wszak i tak wylądujemy w zupie….”. Tak naprawdę wszyscy ponosimy winę za to, że jest jak jest,  wykazując bierność i zbyt głębokie zaufanie do władz, które… sami wybieraliśmy!

Będziemy za to płacili rachunki,  jeszcze wiele lat.

__________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook