5 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Minister edukacji miała się spotkać z przedstawicielami samorządów, choć nie tylko…

3 min read

Zapowiadana przez media wizyta wreszcie ma prawdziwe ujście. Wewnętrzną pocztą, do samorządowców i nie tylko, dotarła elektryzująca wiadomość, że oto w najbliższy poniedziałek (09.stycznia) we Włocławku, dojdzie do spotkania najgorszego ministra oświaty w dziejach naszego nieszczęśliwego kraju, a właściwie ministry Zalewskiej – specjalistki od elektrowni wiatrowej i hemoroidów, ze wspomnianymi.

Świat wstrzymał oddech po raz pierwszy, bo nagła nadzieja na poznanie szczegółów niedorzecznej reformy oświaty, wdarła się cichcem w serca zainteresowanych. Trwający od miesięcy, beznadziejny serial pod tytułem „Nikt nic nie wie”, być może teraz znajdzie wreszcie szczęśliwą puentę, właśnie we Włocławku.

Oczyma wyobraźni już widzimy naszych umiłowanych rządzących miastem i powiatem, jak przygotowują się do wyjazdu, a ich kierowcy odmrażają i pucują miejskie i powiatowe limuzyny, aby dojechały na miejsce w jednym kawałku i co oczywiste, żeby wróciły szczęśliwie tam, skąd wyjechały.

I to proces zupełnie słuszny, bo od widzimisię prześwietnej ministry  zależy to, czy kontynuowane będą zaplanowane wcześniej przez gminy i powiaty inwestycje ( w tym drogowe), czy też zostanie włączony hamulec alarmowy, który da pierwszeństwo wprowadzeniu naszym kosztem reformy, która spowoduje, że wrócimy do średniowiecza z prędkością Pendolino, być może nawet z… odkurzonym „Elementarzem” Falskich w roli głównej.

Koniec końców, ważna dama z lekką wadą wzroku, zapowiedziała swój przyjazd, a media ostrzą sobie pióra aby odcyfrować, jak nowa reforma zacznie funkcjonować (kuleć) w naszej rzeczywistości.

Ale cóż to? Coś nagłego się wydarzyło! Świat już drugi raz wstrzymuje oddech, bo z najnowszych doniesień prasowych wynika, że jaśnie oświecona, jednak zmieniła swoje plany, wystawiając tym samym do wiatru lokalne społeczności i ich przedstawicieli i co gorsza, jednak nie zaszczyci swoją wizytą Włocławka, a tym bardziej osób  zaproszonych.

Trudno powiedzieć, czy powodem jest rozstrój żołądka, przewlekła womitacja, czy też inne, ważniejsze plany wzięły górę przed zaplanowanym spotkaniem.

Tym samym, jednak nie poznamy szczegółów „dobrej zmiany”, czyli chorej  koncepcji powrotu do ośmioklasowej szkoły podstawowej i likwidacji gimnazjów, budzących skrajne emocje u ludzi rozumnych, inaczej,  z gatunku Homo sapiens. Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego poszli nawet o krok dalej i nazwali reformatorski cyrk p. Zalewskiej „tajfunem”. Tym samym nieuniknione będą protesty uliczne, pikiety, a kto wie może i coś więcej.

Przypomnijmy, do 31 marca 2017 roku, samorządy mają czas na podjęcie uchwał, o dostosowaniu sieci szkół do nowego ustroju szkolnego. Burmistrz Tucholi twierdzi, że jest gotowy i z pewnością tak jest, ale czy gotowe do tego swoistego eksperymentu  są nasze dzieci?

„Dobra zmiana” jest jak chroniczna czkawka, nie ma na nią leku, a tym bardziej złotego środka zapobiegawczego, z wyjątkiem jednego, trzeba ponownie, już trzeci raz w ciągu tych kilku minut lektury, wstrzymać oddech.

Kto będzie miał szczęście tylko zemdleje.

Uzupełnienie.

W poniedziałek Andrzej Duda ma ogłosić swoją decyzję w sprawie reformy edukacji. 

________________________

Mariusz R.Fryckowski

Fot. Sejm RP\

Przydatne linki:

Tuchola. Rozmawiano o REFORMIE OŚWIATY. NEWS EXPRESS wydanie specjalne.

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook