31 października 2020

Modernizacja lądowiska dla śmigłowców LPR-u, to jakaś farsa?

2 min read

Z inicjatywy pana radnego Andrzeja Pruszaka, tucholskie starostwo zdecydowało się dostosować miejscowe lądowisko do lotów nocnych śmigłowców LPR-u, tym samym, zyska ono status lądowiska przyszpitalnego. I świetnie?

Jak najbardziej, pomimo tego, że jedyny śmigłowiec, który przylatuje z Bydgoszczy, nie ma certyfikatów do lotów nocnych. Nie ma sprawy, Pruszak pomyślał o przyszłości, a wraz z nim władze powiatu. Nie ma zastrzeżeń, wszystko jasne. W iście błyskawicznym tempie ruszyły prace modernizacyjne. Pojawiła się koparka i dokonano zmian. Obejrzyjmy skutki.

Fotografie ukazują modyfikacje, które dotyczą zmiany oświetlenia. Dawne reflektory halogenowe zastąpiono komunistycznymi lampami piwnicznymi, które przykręcono do pojedynczych płytek chodnikowych, obecnie jeszcze bez kloszy. Ręce opadają, odpowiedzialny za lądowisko niczego się nie nauczył. Już poprzednio okazało się, że dawne reflektory były nieodporne na idiotów, którzy regularnie je albo niszczyli, albo przekręcali, rozkręcali. Obecnie będzie jeszcze ciekawiej, ponieważ być może w długie weekendy „nowe  lampy” staną się nowym sportem miejskim dla pijanych wandali,  polegał on będzie na ich rozwalaniu jednym kopnięciem. To jakieś nieporozumienie, ponieważ lampy takiego przeznaczenia wyglądają inaczej!!! Współcześnie, mają też własne zasilanie solarne. Dobrym rozwiązaniem są tam istniejące do dzisiaj lampy wbudowane w grunt, są solidne i wytrzymają prawie wszystko. Oczywiście, są niewystarczające.

Drugą obserwację, którą poczyniliśmy, to brak pojęcia modernizujących lądowisko, o specyfice działania śmigłowca. Wbrew pozorom, to bardzo delikatna maszyna, która potrzebuje i to dosłownie „czystego pasa”. Oznacza to, że w pobliżu płyty lądowiska nie powinno być żadnych zanieczyszczeń, zwłaszcza podczas prac, gdzie lądowisko działa nadal. A co widzimy na zdjęciach? Rozrzucone płytki, sypki grunt, który kiedy dostanie się do wlotów powietrza śmigłowca, narobi sporego zamieszania. Śmigłowiec, to mikser, lub jak ktoś woli inne określenie – odkurzacz, kiedy zanieczyszczenia zassane zostaną przez wirnik, ktoś z pewnością ucierpi.. Czy tak trudno wziąć taczkę, łopatę, jednego trzeźwego „robola” z miotłą, który uprzątnąłby to miejsce?

Ostatnią sprawą są chwasty. Skoro zdecydowano się na to, aby płyta lądowiska wykonana została z bruku, to warto też wiedzieć, że pomiędzy kostkami pojawią się chwasty. Czy aż takim wydatkiem jest użycie spryskiwacza i rozpylenie środka chwastobójczego?

Cytat i konkluzja w jednym nasuwają  się same.

_____________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook