2 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Mroczny przedmiot pożądania, czyli… w Tucholi zabrakło… ziemniaków!

2 min read

W naszym pięknym i nieszczęśliwym miasteczku, plagi egipskie spod znaku handlu detalicznego, biją wszelkie rekordy. Sklepikarze, zarówno ci mniejsi, jak i więksi, liczą się z każdym groszem i aby nie ponosić strat, zamawiają tylko to, co „idzie”. Efekt? Braki w zaopatrzeniu, spowodowane… „bidą” mieszkańców?

Wbrew pozorom, nie jest tak źle, odkąd Prawo i Sprawiedliwość rozdaje na lewo i prawo pieniądze podatników, zaklęte w formule 500+. Wygranymi są ci, co lubią dzieci, oczywiście, nie mam na myśli dania z nich.

Pieniądze żadne, z biedą wystarczy na jedzenie. Jednak, cóż to i z tym są problemy? Amatorzy przystawki lub dania głównego – ziemniaków, musieli obejść się smakiem, gdyż jakimś cudem już w sobotę wieczorem, zwyczajnie ich zabrakło! Od niedzielnego poranka, ziemniaki były w Tucholi towarem deficytowym. Jedynym, który je podobno posiadał w ofercie, był sklep z znanej sieci – „Dino”, (to ten z powolną obsługą, mającą problemy z liczeniem i  idiotycznie zaplanowanym wjazdem i wyjazdem dla samochodów).

Problem w tym, że ziemniaki kosztowały tam prawie siedem złotych, za dwa i pół kilograma i niestety były nadgniłe. Jak wiadomo, w takim stanie, ziemniak staje się trucizną.

W poszukiwaniu bulw, tucholanie pielgrzymowali nawet po peryferiach miasta, niestety, odchodzili z kwitkiem. Sklep z sieci „Groszek”, zamówił i sprzedał od ręki wszystko, co miał na stanie. W innych sklepach podobnie. Skąd to nagłe zapotrzebowanie na ziemniaki?

To tajemnica konsumentów.

Pojawiły się jednak teorie. Jedna z nich głosi, że w związku z cenami alkoholu i meczem finałowym w europejską piłkę kopaną, potrzebą chwili stało się dogłębne poznanie procesu destylacji i degustacja efektów procesu.

Inna głosi, że wina leży po stronie miłośników grilla i piwa, ktoś udostępnił przepis na ziemniaki faszerowane jakimś specyfikiem, wprost z rusztu i te zrobiły w Tucholi prawdziwą furorę!

Osobiści skłaniam się ku drugiej wersji, danie rzeczywiście musi być fantastyczne, skoro konsumenci w kwestii „pyr”, weszli w strefę hurtu.

Z tego wszystkiego wynika to, że w kwestiach ziemniaczanych można zacząć spekulować.

Zna ktoś ten przepis?

____________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook