pon. Sie 26th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

„MURAL” – tajna i jawna akcja tucholskich harcerzy

5 min read

Skrzyknęli się na jednym z internetowych portali społecznościowych. Przygotowania do akcji trwały dłuższy czas, dyskrecję zachowano do ostatniej chwili, a całość opatrzono kryptonimem –  „MURAL”.

Zamierzeniem organizatorów było pełne zaskoczenie mieszkańców Tucholi. Uzgodniono najważniejsze kwestie z władzami i służbami, aby w chwili rozpoczęcia akcji, nie było najmniejszych zgrzytów. Kluczowe zadania padły dosłownie w ostatniej chwili, a my towarzyszyliśmy młodym ludziom od początku do samego końca. Dyskrecja przyniosła efekty, to dzięki nam inne media  dowiedziały się o tym, co zaplanowali i wykonali młodzi patrioci.

Początek miał miejsce w nocy z 31 lipca na 1-szego sierpnia. Około 23:30, kiedy dotarliśmy do parku zamkowego, harcerze byli już  w pełnej gotowości. Pomimo wakacji zebrała się spora gromada około 20 osób. Na ziemi leżały już przygotowane szablony, które ułatwią wykonanie napisów w wybranych miejscach. Uzgodniono, że patriotyczne sentencje pojawią się po wewnętrznej i zewnętrznej stronie ogrodzenia parku, na wiadukcie kolejowym u zbiegu Sępoleńskiej i Czarnej Drogi i na tyłach plebanii przy ulicy Garbary. Przygotowano tła i umieszczono na nich napisy. Cała praca trwała aż do świtu, ponad siedem godzin!

Harcerze sprawdzili się, pełni zapału wykonali wszystkie zadania i to w jakim stylu! O godzinie 04:30 sfotografowaliśmy wszystkie zmienione miejsca, wyglądały imponująco, a przy okazji zniknęły wulgarne napisy umieszczone przez zwyczajnych wandali. Walczymy z tą plagą od ponad czterech lat.

O tak wczesnej porze, przez dłuższą chwilę, obserwowaliśmy reakcje mieszkańców. Byli zaskoczeni, ale bez wątpienia pozytywnie. Dyskretnie obserwowaliśmy również reakcje tucholskich policjantów, którzy również „zwiedzili” wszystkie miejsca.

Ciąg dalszy akcji zaplanowano na godzinę 16-stą. Harcerze uzgadniali ostanie szczegóły w swojej harcówce w tucholskim TOK-u! A swoją drogą, czy dla tych młodych ludzi nie ma godniejszego miejsca? Przed wybiciem 17-stej, słynnej godziny „W”, rozwieszono flagi, plakaty okolicznościowe, słynne kotwice oraz rozdano specjalne okolicznościowe pismo poświęcone powstaniu i powstańcom. Aby zilustrować je wykupiono na jeden dzień zdjęcia z powstania!

W centrum starówki umieszczono sprzęt odtwarzający muzykę, dzięki uprzejmości szefa tucholskiego TOK-u. Każdy uczestnik happeningu znał swoje zadania i swoje miejsce. O 17-stej uruchomiono syreny, przechodnie w większości zatrzymali się,  w ten sposób miasto uczciło pamięć powstańców. Część harcerzy była umundurowana, pozostali mieli na sobie okolicznościowe koszulki. Jedna z nich trafiła do rąk burmistrza, tego dnia miał ją na sobie, podczas wszystkich zaplanowanych tego dnia uroczystości. W dużej grupie dostrzegamy komendanta tucholskiej policji, w jednej z bocznych uliczek stoi radiowóz, policjanci dyskretnie obserwują całe wydarzenie.

Kiedy wyłączono syrenę z głośników popłynęły nuty i strofy piosenek tamtych dni. Punktem centralnym były kolumny nagłaśniające w pobliżu których zebrała się młodzież. Wszystko trwało 20 minut, następnie cała grupa w szyku opuściła starówkę.

Tyle o tym, co na starówce, a jak reagowali mieszkańcy w innych częściach miasta?

Jednym z dobrych punktów obserwacyjnych był taras w naszej  ukochanej „Basztowej” –  ostatniej, prawdziwej kawiarni w Tucholi. Kiedy odezwała się syrena, zebrani  goście przerwali rozmowy, wstali od swoich stolików, uczcili chwilą ciszy powstańców. Na chwilę zamarł również ruch przy Nowodworskiego, ludzie pamiętają i czują, że zwłaszcza teraz patriotyzm nabiera innego, jakże wymownego znaczenia.

Wielkie uznanie dla wszystkich, którzy tak pięknie uczcili to ważne  święto, pomimo ciągłych kontrowersji wątpiących w sens zrywu młodych warszawiaków w tamtych, jakże tragicznych chwilach. To nie wypaczanie historii beznadziejnym obrazem „Miasto 44”, a udokumentowana tragiczna przeszłość.

Słowo komentarza…

TOKiS – PRESS ma pewną przypadłość, kiedy dokumentujemy jakieś wydarzenie, wykonujemy setki, a nawet tysiące zdjęć. W chwili sesji fotograficznej interesuje nas absolutnie wszystko. To niezwykle budujące, że piękną akcję tucholskich harcerzy wsparł swoją osobą Burmistrz miasteczka. Nie musiał, a zrobił to, co uznał za stosowne – piękny gest. Niestety, pan burmistrz był wyjątkiem.

Burmistrz podczas otwarcia wystawy prac Zenona Korytowskiego.

Głównemu organizatorowi zadałem pytanie dotyczące reakcji mieszkańców Tucholi, na tak przygotowaną akcję. W większości przypadków odbiór był pozytywny, a nawet entuzjastyczny, ale zdarzyły się także głosy oburzenia, ba, mało tego,  zarzuty, które ocierały się nawet o…”nacjonalizm”! Zastanawiamy się nad tym, czy ludzie wypowiadający takie słowa, znają ich znaczenie? Zastanawia również fakt, że niektóre placówki handlowe odmówiły współpracy, polegającej na wywieszeniu symboli walczącej Warszawy.  Nie możemy oficjalnie zadać pytania dlaczego, podobno żyjemy w wolnym kraju i mamy wszyscy, bez wyjątku prawo do własnych poglądów. Harcerze uszanowali ten konstytucyjny przywilej.

Obchody święta w Polsce

Mamy obecnie jeden z najgorszych rządów w nowożytnej historii Polski. Mydlana bańka dobrobytu pękła, a ci, których Polacy obdarowali zaufaniem, zwyczajnie okradają nas każdego dnia. Ponieważ politycy obecnej opcji dokonali dzieła ostatecznego zniszczenia wszelkich rdzennie polskich gałęzi gospodarki, rozprawiając się planowo ze związkami zawodowymi, boją się już tylko młodych ludzi, którzy są według nich nieprzewidywalni. Pomysłem sprawdzającym się od lat jest przekierowanie zainteresowań młodych ludzi  z polityki na działającą na korzyść masowych imprez, sztucznie podtrzymywanych od lat ‚imprezowni”. Jedna z nich trwa, a bierze w niej udział już ponad pół miliona ludzi, a być może od jutra liczba ta drastycznie się powiększy. O co chodzi? To proste, młodzi ludzie nie mogą wyjść na ulice, mogą wszystko, byle dalej od ulic, byle dalej od masowych wieców, związanych ze świętami patriotycznymi.

To jedyna skuteczna metoda obecnych władz, które robią wszystko, aby powstrzymać niezadowolony Naród przed masowymi protestami. Niestety, mają nowego, śmiertelnego wroga, który już w tej chwili zyskał czwarte miejsce wśród politycznych sił idących po władzę. Lider tego ugrupowania przyciągnął młodzież i nic nie wskazuje na to, aby ten trend się odwrócił, pomimo starań mediów, będących tubą rządzących.

I nie ma się co dziwić temu, że uroczystościom podobnym do wczorajszych, czas antenowy ogranicza się do minimum. Walka z  patriotyzmem, dawna domena przestępczej organizacji – PZPR i jej  perfidne sposoby działania, niestety, przynoszą efekty we współczesności, ale jak uczy historia, to zjawisko przejściowe, kończące się ostatecznym przepędzeniem resztek agentur wpływu i tych rzeczywistych. Winni takiej polityki z pewnością trafią przed oblicze Temidy.

_______________________

(mrf.)

Czytaj

2 min read