pon. Lis 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Na kłopoty tucholskiego szpitala Bednarski? Dzisiaj pacjentów czeka szok!

3 min read

Jak brzmiała piosenka do jednego z popularnych, polskich seriali detektywistycznych? „Bednarski na kłopoty ma zawsze środek złoty. Weźmie się do roboty, zrobi cud”.

W tym przypadku cudu nie będzie, a fikcyjny Bednarski musi ustąpić Prezesowi tucholskiego szpitala, który zdaje się, już niczego nie może zrobić dla pacjentów z całego powiatu. Trudno się też dziwić temu, że traci na tym opinia nie pionu administracyjnego, a samej lecznicy. Swoją drogą, chętnie posłuchałbym tego, co ma do powiedzenia personel szpitala. Czy rzeczywiście pieniądze ustępują pola trudom pracy lekarza, podczas dyżuru na nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej? Zaraz, te kwestie reguluje pewna przysięga, a przy okazji, wie ktoś, czym różni się Hipokrates od hipokryty?

Przypomnijmy, jak brzmi przysięga Hipokratesa:

Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

  • obowiązki te sumiennie spełniać,
  • służyć zdrowiu i życiu ludzkiemu,
  • według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnej różnic, takich jak rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek,
  • nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego,
  • strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych,
  • stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

„Służyć zdrowi i życiu ludzkiemu”, podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu, lokalni rajcy zdaje się byli w lekkim szoku, kiedy w kilku, żołnierskich zdaniach, obecnie ciągle nam jeszcze panujący pan Prezes pośrednio stwierdził, że dzisiaj, tj. sobotniej  nocy, po szpitalnych korytarzach będzie hulał wiatr. Koniec z katarem i innymi bzdurami, lekarza nie będzie i z pewnością sytuacja będzie się powtarzała. PACJENCI, NIEGODZIWCY, WYBORCY WRAŻEJ FORMACJI, WYPAD! Nikt z lekarzy nie chce zarywać nocki, bez względu na pieniądze, które mógłby zarobić. Oczywiście, jak ktoś dostanie zawału, albo walnie się młotkiem w głowę, pomoc otrzyma, o ile będzie cierpliwie dogorywał przed Izbą Przyjęć.

To jasne! Wszystkiemu winny jest ten paskudny PiS, który rżnie na kasie placówki zdrowia, przynajmniej tak twierdzi totalna opozycja, która ciągle jeszcze okupuje kluczowe miejsca „na nizinach” i wcale nie unika publicznych komentarzy w tej sprawie np. w portalach społecznościowych. To taka nowo – moda na roztropność i tęsknotę za starym układem. Było źle, ale i tak lepiej, niż teraz? Cóż, ja nie widzę różnicy, było źle, jest źle i jeszcze będzie około dziesięciu lat (PROCES KSZTAŁCENIA LEKARZY). Co jednak mają powiedzieć ci chorzy, którzy potrzebują pomocy? Spokojnie, znajdą ją np. w Chojnicach, Toruniu, szybko, sprawnie, miło z uśmiechem, wśród lekarzy, którzy pracują nocą i nie mają z tym problemów. Że co? Kogo na to stać? Było się uczyć…, a nie rozmnażać bez sensu w ramach wszystko +.

Wspomniany Bednarski po rozpoznaniu sprawy, co by powiedział? Chyba wiem: „ochrzanić udziałowców – samorządowców, zmienić prezesa lub wysadzić w powietrze szpital, przez który od lat toniemy w długach”. Cały Bednarski…

…bo:

Bednarski zna swój fach i trud.
Wnet wszystko gra. Tres bien, sehr gut.
Bednarski na kłopoty ma zawsze środek złoty.
Czego się martwisz? Co ty? Proste to jak drut!


(mrf.)